Nie jestem stamtąd dlatego się dziwie, u nas w Łódzkim też latają „gangusy”, które poszły w koronę, zostali informatorami, np. w Pruszczu Gdańskim, ale musieli stamtąd uciec i z dupy się wzięli u nas i są dalej gangusami… Najlepsze to było jak kiedyś pilnowałem maszyn hazardowych w centrum miasta i nam kominy celno skarbowe wjechały, bo było za dużo skarg na melanże, itd. i nas obserwowali. Komin się pyta mnie czy to moje, a ja „tak, a Lamborghini w garażu na Sikorskiego stoi”

Powiedziałem, że przyszedłem się wysrać po kebabie, bo tu mają łazienkę, a tam remont był (serio był xd) i mnie puścili, trzech chłopaków wpadło z towarem, dostali zawiasy. Zabrali wszystkie maszyny do busa, chłopaków na dołek, ja pogadałem z właścicielami lokalu czyli „gangusami” i pojechałem do domu. Za tydzień te same maszyny stały w innym lokalu 200m dalej na przeciwko w centrum miasta

A jak syn policjanta miał pracować na maszynach to nasz szef gangus mówi „dobrze,powie się ojcu, żeby za często nie przyjeżdżali”
Tu macie opisaną tą akcje, nie wpadło czterech tylko trzech, bo ja nic nie miałem przy sobie, zanim kominy mnie zglebowały to wyrzuciłem sztukę weedu za siebie.