Absurdy poprawności politycznej.

Trzeba było powiesić parę sufrażystek, kiedy był na to czas. Teraz po prostu czekamy, kiedy to wszystko jebnie. A najgorsze jest, że nie jebnie, tylko będzie stopniowo osuwać się w coraz większy gnój. Jeszcze z dziesięć lat i nie będzie gdzie nawet spierdalać.
 
Trzeba było powiesić parę sufrażystek, kiedy był na to czas. Teraz po prostu czekamy, kiedy to wszystko jebnie. A najgorsze jest, że nie jebnie, tylko będzie stopniowo osuwać się w coraz większy gnój. Jeszcze z dziesięć lat i nie będzie gdzie nawet spierdalać.
Świat jest dość szalonym miejscem i ostro pokurwionym. Nie zdziwił bym się jak te skrajne lewackie szaleństwo obaliły by powstające z przyszłych większości narodowych islamskie organizację. Historia zatoczyła by piękne paradoksalne koło, gdzie lewacy/lewaczki zrobiły przestrzeń dla tego raka, który na nowo wpierdoli ich/je do przysłowiowej kuchni, na jeszcze gorszych warunkach niż kiedyś.
 
Trzeba było powiesić parę sufrażystek, kiedy był na to czas. Teraz po prostu czekamy, kiedy to wszystko jebnie. A najgorsze jest, że nie jebnie, tylko będzie stopniowo osuwać się w coraz większy gnój. Jeszcze z dziesięć lat i nie będzie gdzie nawet spierdalać.
Widzę, że są jeszcze jacyś ludzie na tej planecie małp
Świat jest dość szalonym miejscem i ostro pokurwionym. Nie zdziwił bym się jak te skrajne lewackie szaleństwo obaliły by powstające z przyszłych większości narodowych islamskie organizację. Historia zatoczyła by piękne paradoksalne koło, gdzie lewacy/lewaczki zrobiły przestrzeń dla tego raka, który na nowo wpierdoli ich/je do przysłowiowej kuchni, na jeszcze gorszych warunkach niż kiedyś.
Tak będzie
 
Każda komentująca pewnie jest "wszczonśnienta" po obejrzeniu "Domu dobrego"
586568809_122152992086837940_7017546640866091557_n.jpg
 
Oczywiście idiotki pierwsze do wyśmiania ofiary i gloryfikowania oprawcy. No ale nic dziwnego skoro każdy zawsze wyśmiewa przemoc wobec mężczyzn bo "hehe baba Cię bije".
Bo "jak Cie baba biję" to już nie traktuje Cię jako mężczyzny tylko "osobę" czego właśnie faceci nie rozumieją w takich sytuacjach. Wychowani w kulcie "nice guy" jebane białorycerzyki. Oczywiście nie 100% przypadków, ale zakładam, że większość.

Jak się wcześniej nie postawiło granic to trzeba cierpieć za swoje błędy. Kobietę trzeba kochać i traktować jak kobietę, ale ona musi wiedzieć kto w związku ma większe pierdolnięcie w łapie.

Thats it.
 
Ale dziwisz się? Kto normalny pójdzie ginąć za interesy żydów jak na ukrainie czy tam niby dla dobra państwa/polityków którzy od lat niszczą wszystko ważne w kulturze Polski?

No jak chuj, że idę walczyć za karateke xD
Za karatekę? Tyle to nie...

Ja mam corki, liczę na gromadkę wnuków. No i dom - materialny owoc pracy mojego zycia. W ogole nie walczylbym za kogos tam, tylko za najblizszych, za moje. I, jak to mowia amerykanie, "way of life". Bo ja nie chce zyc po brytyjsku, amerykańsku, niemiecku czy szwajcarsku, nie daj Boże po rusku. Ja chce zyc po polsku.

Inna sprawa ze ci ktorzy sa gotowi oddac zycie, powinni - na to zycie właśnie! - miec wiekszy wplyw.

Formalnie, systemowo, a nie tylko na fali "mody" czy innego "przesilenia".

Przyklady:
- nie mozesz glosowac jesli pobierasz jakakolwiek dotacje, subwencje, dofinansowanie, itp itd
- rezydencja podatkowa w PL
- nie mozesz byc dluznikiem wobec panstwa
- musisz posiadac nieruchomosc
- musisz posiadac dzieci
- nie masz wielu paszportow
- jestes zolnierzem lub w rezerwie, strazy pozarnej, sluzbie zdrowia itp.
- coś jeszcze?

Wedle tych reguł ja stracilbym prawo do glosowania (nie jestem w rezerwie), i slusznie. Zreszta pewnie polowa (jesli nie wiecej) glosujacych. Tez slusznie.

Swoją drogą czasem mam myśli o OSP, taki model z pewnoscia by pomogl mi podjac decyzje.

A ci ze Sztabu Generalnego WP sie ciesza ze 80 latek przeszedl cyber kurs, albo ze 43% uczestnikow to pierdziawy. Kurwa, jaka to jest oderwana od rzeczywistosci exceloza!
 
Za karatekę? Tyle to nie...

Ja mam corki, liczę na gromadkę wnuków. No i dom - materialny owoc pracy mojego zycia. W ogole nie walczylbym za kogos tam, tylko za najblizszych, za moje. I, jak to mowia amerykanie, "way of life". Bo ja nie chce zyc po brytyjsku, amerykańsku, niemiecku czy szwajcarsku, nie daj Boże po rusku. Ja chce zyc po polsku.
No i byś przypadkiem zginął, a one by zostały same, a takie karateki by decydowały później o ich przyszłości.

No ni chuja.
 
No i byś przypadkiem zginął, a one by zostały same, a takie karateki by decydowały później o ich przyszłości.

No ni chuja.
Wychowuję je tak, że karateki nie wezmą. Proszę mi tu nie insynuować! :)

No a na wojnę to się idzie nie umierać, tylko zabijać, tego się trzymajmy. Jak napierdalałeś tego intruza co ci pod plandekę się wbił, to też mogłeś dostać kosę pod żebra, i za co? Za ubezpieczony towar?
 
Kto normalny pójdzie ginąć za interesy żydów jak na ukrainie czy tam niby dla dobra państwa/polityków którzy od lat niszczą wszystko ważne w kulturze Polski?
Ale też nie wolno dać się wtrącić w taką narrację. Ruskie chcą takiej narracji, zostawcie ich wszystko fajnie. Bo potem przyjdzie na was kolej. I guess what? W Niemczech, Francji będzie też taka narracja, jak w 39' "Po co umierać za Gdańsk?" Po co umierać za jakąś Polskę, interes Słowian. Piłsudzki przypominam miał układ z Petlurą i chciał z Ukrainy zrobić bufor przeciwko Rosji. Walczyli razem z nami, wtedy tylko niestety nie mieli etosu państwa i narodu i nie rwali się masowo do walki, jak co by nie mówić w 22-23 roku. Kiedy Polska nauczy się w końcu prowadzić politykę i wojnę w stylu Anglosaskim, na cudzym terenie, za kasę i sprzęt, z ewentualnym wsparciem sił ekspedycyjnych. Dlaczego my Polacy zawsze mamy przyjmować uderzenie na serce narodu i naszej ziemi? Jeśli został bym postawiony pod absolutną ścianą, ale miał bym wybór walczyć gdzieś nad Dnieprem czy znów na ruinach Warszawy to chyba odpowiedź jest prosta.
Za karatekę? Tyle to nie...

Ja mam corki, liczę na gromadkę wnuków. No i dom - materialny owoc pracy mojego zycia. W ogole nie walczylbym za kogos tam, tylko za najblizszych, za moje. I, jak to mowia amerykanie, "way of life". Bo ja nie chce zyc po brytyjsku, amerykańsku, niemiecku czy szwajcarsku, nie daj Boże po rusku. Ja chce zyc po polsku.
Pięknie napisane, każdy walczy za to co mu najbliższe, w obronie swoich "dóbr" jeśli chodzi o wariant defensywny to jest 1000%. W takim pośrednim jak typu ekspedycja to jak u góry, też to często ma jakiś cel i sens.
Inna sprawa ze ci ktorzy sa gotowi oddac zycie, powinni - na to zycie właśnie! - miec wiekszy wplyw.

Formalnie, systemowo, a nie tylko na fali "mody" czy innego "przesilenia".
Coś w tym jest, lojalka wobec państwa i chuj. Podpisujesz że walczysz , nie masz prawa wyjechać poza kraj w razie W, ale masz prawo głosu. A malkontenci i lewusy niech uciekają ale niech nie mają prawa głosu.

Tak samo z poborem, mówi się i zapewne słusznie że każdy rząd który przeforsuje od nowa pobór i szkolenie do wojska upada. Bo nie ma zaufania do państwa i instytucji. Ale gdyby rząd i cała klasa polityczno urzędnicza także podpisała lojalki, lub by weszło prawo karne. Że w razie W państwo nadal funkcjonuje, nikt się nie wyłamuje, polityk nie ucieka. A jak ucieka/ucieknie? Czapa, sąd polowy, wyrok, ściganie i do widzenia.
 
Za białą Europę kurła!

:jimcarrey:
Wariacie, jaka flaga na profilowym? ;) ;) ;)

Ale gdyby rząd i cała klasa polityczno urzędnicza także podpisała lojalki, lub by weszło prawo karne. Że w razie W państwo nadal funkcjonuje, nikt się nie wyłamuje, polityk nie ucieka. A jak ucieka/ucieknie? Czapa, sąd polowy, wyrok, ściganie i do widzenia.
Otototo. I przed frontem jedynie syn w wojsku cię "wykupuje", inaczej te same reguły co reszta obywateli, a nie jak tam sobie urzędnicy uchwalili.
 
Back
Top