Absurdy poprawności politycznej.

Jebane karyny czekoladolubne psują nam średnia

Zaraz, zaraz ja lubię czekoladki, jestem otwarty i tolerancyjny. Pewnie mnie uwzględnili w statystyce.

IMG_1245.jpeg
 
Ja tego nie rozumiem, przecież jak kobieta jest silna, niezależna i pewna siebie, to jest bardziej interesująca dla faceta. Dlaczego ma być samotna? Kto wymyśla takie kocopoły?
Guzik prawda. Kobieta ma być kobieca, dobra, rodzinna, serdeczna, opiekuńcza, oddana, uczciwa, inteligenta - normalna. Taka, dla dobra swojej rodziny będzie silna.
To co przedstawiane jest jako silna i niezależna to twór, z którym rozsądny facet nie chce mieć nic wspólnego. Niech zdychają a koty po śmierci niech im mordy wygryzą.
 
Guzik prawda. Kobieta ma być kobieca, dobra, rodzinna, serdeczna, opiekuńcza, oddana, uczciwa, inteligenta - normalna. Taka, dla dobra swojej rodziny będzie silna.
To co przedstawiane jest jako silna i niezależna to twór, z którym rozsądny facet nie chce mieć nic wspólnego. Niech zdychają a koty po śmierci niech im mordy wygryzą.
Są różni ludzie, różne kobiety, wartościowanie tego jest chore. W ogóle nie lubię takiego narzucania wzorców. Czyli silna i niezależna nie może być fajną matką i żoną? To są brednie dla nastolatek.
 
Ja tego nie rozumiem, przecież jak kobieta jest silna, niezależna i pewna siebie, to jest bardziej interesująca dla faceta. Dlaczego ma być samotna? Kto wymyśla takie kocopoły?
jako, że jestem fanem kołczingu wszelakiego to musze tobie powiedzieć, że co innego rozumiesz pod pojęciem "sinla, niezależna i pewna siebie kobieta" niż feministki z tych kobiecych poradników.
To tylko słowa, ale z kompletnie innaczej rozumiane niż ich dosłowny sens.
Tak samo jak tęczowi nie walczą o tolerancje, a nacjonaliści nie są patriotami, a Wojciech Cejrowski i Grzegorz Braun mają mało związanego z katolicyzmem mimo, że tyle mówią o tej religii...

Silna i niezależna w rozumieniu wielu feministek oznacza trochę taki odwrócony patriarchat, wręcz przekonanie że kobieta wie wszystko lepiej, a dużo można osiągnąć metodami moralnego szantażu, za swoje porażki można zrzucić winę na mężczyzn tak samo Murzynom w USA mówi się, że mogą za swoje często chujowe życie obwiniać lata niewolnictwa.

Nawet Newsweek za czasów Lisa opublikował artykuł o tym, że Polacy zamiast silnych niezależnych Polek wolą coraz częściej Wietnamki i Ukrainki bo na Polki są za słabi -artykuł pachnie trochę ksenofobią :korwinlaugh:
Ale tak jakby w ogóle nie zauważali, że może ktoś wracając do domu nie chce kolejnych wojen po całym dniu pracy? A w tych babskich poradnikach jest tyle metod manipulacyjnych...

Oczywiście jest problem kompletnie niezależnych kobiet, które po rozwodzie w wieku ponad 40 lat nic nie mają co jest oczywiście problemem ale to inny problem...
-------------

Piekło zamarzło: co się dzieje?
Przeszło takie coś?
To nie jest tak, że ZAWSZE UFAJMY OFIERZE?
Jak jeszcze Staśko zbanują to pojadę do Warszawy Adama Michnika uściskać i mu jakąś flaszkę podaruje :suchykarol:

1692686721680.jpeg
 
Last edited:
jako, że jestem fanem kołczingu wszelakiego to musze tobie powiedzieć, że co innego rozumiesz pod pojęciem "sinla, niezależna i pewna siebie kobieta" niż feministki z tych kobiecych poradników.
To tylko słowa, ale z kompletnie innaczej rozumiane niż ich dosłowny sens.
Tak samo jak tęczowi nie walczą o tolerancje, a nacjonaliści nie są patriotami, a Wojciech Cejrowski i Grzegorz Braun mają mało związanego z katolicyzmem mimo, że tyle mówią o tej religii...

Silna i niezależna w rozumieniu wielu feministek oznacza trochę taki odwrócony patriarchat, wręcz przekonanie że kobieta wie wszystko lepiej, a dużo można osiągnąć metodami moralnego szantażu, za swoje porażki można zrzucić winę na mężczyzn tak samo Murzynom w USA mówi się, że mogą za swoje często chujowe życie obwiniać lata niewolnictwa.

Nawet Newsweek za czasów Lisa obuplikował artykuł o tym, że Polacy zamiast silnych niezależnych Polek wolą coraz częściej Wietnamki i Ukrainki bo na Polki są za słabi -artykuł pachnie trochę ksenofobią :korwinlaugh:
Ale tak jakby w ogóle nie zauważali, że może ktoś wracając do domu nie chce kolejnych wojen po całym dniu pracy? A w tych babskich poradnikach jest tyle metod manipulacyjnych...

Oczywiście jest problem kompletnie niezależnych kobiet, które po rozwodzie w wieku ponad 40 lat nic nie mają co jest oczywiście problemem ale to inny problem...
-------------

Piekło zamarzło: co się dzieje?
Przeszło takie coś?
To nie jest tak, że ZAWSZE UFAJMY OFIERZE?
Jak jeszcze Staśko zbanują to pojadę do Warszawy Adama Michnika uściskać i mu jakąś flaszkę podaruje :suchykarol:

View attachment 75664
To na pewno nie jest fejk? Taki artykuł wbrew linii programowej sekty?
 
jako, że jestem fanem kołczingu wszelakiego to musze tobie powiedzieć, że co innego rozumiesz pod pojęciem "sinla, niezależna i pewna siebie kobieta" niż feministki z tych kobiecych poradników.
To tylko słowa, ale z kompletnie innaczej rozumiane niż ich dosłowny sens.
Tak samo jak tęczowi nie walczą o tolerancje, a nacjonaliści nie są patriotami, a Wojciech Cejrowski i Grzegorz Braun mają mało związanego z katolicyzmem mimo, że tyle mówią o tej religii...

Silna i niezależna w rozumieniu wielu feministek oznacza trochę taki odwrócony patriarchat, wręcz przekonanie że kobieta wie wszystko lepiej, a dużo można osiągnąć metodami moralnego szantażu, za swoje porażki można zrzucić winę na mężczyzn tak samo Murzynom w USA mówi się, że mogą za swoje często chujowe życie obwiniać lata niewolnictwa.
Możesz mieć rację, że chodzi o dwie różne sprawy. Ja ciągle mam takie podejście, że odnoszę się do rzeczywistości, do życia wokół mnie, tutaj często dyskutujemy o świecie wyimaginowanym, stworzonym w internecie na potrzeby klikalności, podburzania politycznego itd..
 
Back
Top