Żymianie vs Iran

@torpedo Pisano nieoficjalnie, że naszych rakiet użytych na te ruskie drony-wabiki mamy na góra 2 tygodnie. A to jest taka kasa, że w razie wojny nie bedzie nowych bo nas nie stać i bedziemy zmuszeni kupować tańsze zamienniki.
Teraz jeszcze pytanie, czy te dwa tygodnie wyliczyli, gdyby leciały te kilkanaście dronów dziennie. Obstawiam, że tak.
To co by było, gdyby nakurwiali ruskie na Ukrainie w ilości kilkadziesiąt rakiet i setki dronów w jeden dzień (o Iranie w żydów, gdzie leci setki rakiet, setki dronów nie gadam, bo tego mało kto na świecie obroni).
Jak pisałem prawda zawsze leży gdzieś po środku i obydwaj mamy rację. Uproszczenia w historii wojennej są pociągające i je rozumiem, ale nie są nigdy zero jedynkowe.

Błąd może polegać na prykład na tym, że można mylić nawet czasową przewagę taktyczną z rozstrzygnięciem strategicznym, możesz dobrze zacząć rundę i mieć nawet przeciwnika na zamroczeniu, ale przegrać decyzją. Historie czy wątki państw/wojen, które przywołujesz mogą grać równie dobrze na moją stronę tezy.

Pyrrus czy Hannibal dokonawszy absolutnych majstersztyków wojskowości i wybijając dziesiątki tysięcy Rzymian nie powalił ich na ziemie. Zrobiły to demografia i zasoby bo byli w stanie odtworzyć swój potencjał i przyjąć taktykę wroga albo znaleźć w końcu na nie faktycznie technologiczne remedium. Ale to był wynik reakcji, te zjawiska są w symbozie, masa i technologia bo jedno próbuje zwalczać drugię i tak koło się toczy, raz wygrywa jedno raz drugie. Potem sam Rzym zalewał masą legionów w podboju, by na koniec samemu być pokonanym przez najazdy liczniejszych plemion.
Tak samo Niemcy to że mieli doktrynę czy przewagę technologiczną nie znaczyło że sukcesy w pierwszych latach wojny zniszczą molocha jakim był związek sowiecki oraz jego zdolności. Morderczy system czy zasoby ludzkie oraz ewakuowany przemysł wsparło lend lease, rdzeń sowieci mieli.
Rosjanie też popełnili sporo błędów i robią to nadal, jeśli chodzi o ukraine. Zrobili lewiznę mega i szli po łebkach najtańszym kosztem co się na nich brutalnie mści. Chcieli na gębę zagonami pancernymi zrobić pucz, a potem gotować żabę jak to nie wyszło, zamiast postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować na pełnej kurwie.

Z Grekami już jest lepszy przykład pewnie że tak, skrzętnie manewrowali jak mogli by wyjść obronną ręką z lipy. Z spalonych Aten i wygrywania nad siłami ekspedycyjnymi przeszli do kontry i inicjatywy, trafili w oczko, bo Persowie bardziej byli zainteresowani buntem w sercu imperium niż jego obroną na peryferiach. Aztekowie kontra hiszpani to tez wiadomo, argument nie do podważenia ale też i dysproporcję bardzo duże, wręcz karykaturalne.

Można dodać i kolejne przykłady
Anglicy mogli mordować kolejne fale rycerstwa i chłopstwa Francuskiego prawda, ale w końcu przegrali wojnę stuletnią, Francuzów było za wielu i mieli za bogate i rozległe państwo.
Napoleon Bóg wojny, przegrał koniec końców wobec liczniejszej koalicji i ich wojsk pod Lipskiem i Waterloo.
W wojnie secesyjnej południe miało lepszy materiał ludzki i generalicję, początkowo bili północ, ale ta miała za duże zasoby by przegrać.
Japonia na początku miała inicjatywę i uderzyła boleśnie w PH, ale lepsze rezerwy i moc mieli yankesi. Tak samo wermacht miał oczko taktyczne, ale przeważyła liczebność wrogów i zdolności produkcyjne.
W Korei początkowe sukcesy później przykryła interwencja chińska, gdzie rzucono masy ludzkie do walki i południowcy z amerykanami cofneli się.

Liczebność często odgrywała rolę i obok technologii militarnych i taktyk wojennych stanowiła i stanowi jedną z kluczowych zmiennych wojen, bywając nawet ponad nimi. Jak piszesz, historia wielokrotnie to pokazała w każdej epoce.
Fajnie rozpisane i fajna rozkmina.
Bym dodał, że setki lat temu mimo że potrafiła być kolosalna różnica w uzbrojeniu, tak nie było tego, na co pozwala dzisiejsza technologia, czyli atak z oddali, bez wysyłania armii lądowej i rakiety, które są w stanie rozjebać cale miasta w pył.

Teraz w ogóle to idzie w inną stronę.
Każdy rozkmina jak zrobić najtańsze drony, rakiety, żeby nie wypstrykać się z tych zajebistych ale kurewsko drogich rakiet, bo fizycznie nikt nie udźwignie takiej wojny i szybko zapas drogich rakiet się kończy.

Dlatego robią setki wabików z kartonów za mała cenę by np. wydrenować obronę przeciwlotniczą, by potem dojebać już konkretami.

Teraz nawet te kartonowe potrafią mieć jakieś małe ładunki i mylą podwójnie. To się zmienia niesamowicie i to z miesiąca na miesiąc, a nie okres np. 10 lat.

Niesamowite tempo.

Na osobną uwagę zasługuje sprzęt np. b2 Sport który leci bez międzyladowania i rozwala tunele, bunkry głęboko pod ziemią (oczywiście najpierw poprzedzone całym wywiadem, zdjęciami satelitarnymi itd.).
Tak można dużo uzbrojenia unicestwić zanim się wszystko zacznie.
 
Last edited:
wychodzi więc że jednak zachód ma lepszą technologie niz ruskie skoro nie daję najlepszych rzeczy a i tak ukry mogą sie skutecznie bronić tyle czasu i robic ruskim drugi afganistan mimo braku przewagi liczebnej i ilości sprzętu.

Wojny greckie, podoboje cesarstwa rzymskiego, konkwistadorzy w ameryce, Niemcy rozbijające zsrr w pył gdzie to był zaledwie jeden z wielu frontów, po czym ruskie odwracają szalę m.in dzięki Land lease i technologii, sprzęcie, wsparciu z powietrza

Liczebność przeważnie nigdy nie była ponad technologią militarną i taktyką wojenną. Historia to wielokrotnie pokazała, miało to miejsce dosłownie w każdej epoce.
Akurat ruskie czołgi podczas 2 wś były technologicznie złomem w porównaniu ze szwabskimi, ale robotę zrobiła ilość (za amerykańskie pieniądze).
A pastuchy z Afganistanu nie dały się pokonać ani ilości, ani technologii
 
Akurat ruskie czołgi podczas 2 wś były technologicznie złomem w porównaniu ze szwabskimi, ale robotę zrobiła ilość (za amerykańskie pieniądze).
A pastuchy z Afganistanu nie dały się pokonać ani ilości, ani technologii
Usa nie udostępniało jakiegoś sprzetu ZSRR? Wydaje mi sie ze kiedyś o tym czytałem ale mogę sie mylić.

No technologicznie niemcy byli wyżej dlatego zrobili na początku zsrr jak dzieciaka mimo ze to był jeden z wielu frontów. Ten land lease zrobił robotę bo inaczej ta ilość by nic nie dała bez rozpoznania, dostaw i mnóstwa kasy

Afgan jak i wietnam, tutaj znajomość terenu ale i fakt że utrzymać teren to co innego niż go zdobyć. Teoretycznie gdyby ruskie lub usa chcieli to ten afgan czy wietnam by zaorali w pizdu i zostawili suchą ziemię.
 
Iran ma chiński sprzęt zagłuszający. Mam nadzieję że USA i Izrael zużyją wszystkie rakiety, a potem Chiny się za nich wezmą.
photo_2026-03-02_13-38-46.jpeg
 
Akurat ruskie czołgi podczas 2 wś były technologicznie złomem w porównaniu ze szwabskimi, ale robotę zrobiła ilość (za amerykańskie pieniądze).
A pastuchy z Afganistanu nie dały się pokonać ani ilości, ani technologii
Usa nie udostępniało jakiegoś sprzetu ZSRR? Wydaje mi sie ze kiedyś o tym czytałem ale mogę sie mylić.

No technologicznie niemcy byli wyżej dlatego zrobili na początku zsrr jak dzieciaka mimo ze to był jeden z wielu frontów. Ten land lease zrobił robotę bo inaczej ta ilość by nic nie dała bez rozpoznania, dostaw i mnóstwa kasy

Afgan jak i wietnam, tutaj znajomość terenu ale i fakt że utrzymać teren to co innego niż go zdobyć. Teoretycznie gdyby ruskie lub usa chcieli to ten afgan czy wietnam by zaorali w pizdu i zostawili suchą ziemię.
Lepiej usa na wojnie grało na dwa fronty. Taki to obrońca demokracji, że tam zawsze liczy się tylko moneta.

Afgan to przecież była zasłona dymna pod przejęcie zasobów, handel bronią i zniknięcie ogromnych ilości opium.

Czy boli foliowa czapeczka? Nic, a nic. Mam paru kolegów, którzy stacjonowali w Afganie.

:roberteyeblinking:
 
Usa nie udostępniało jakiegoś sprzetu ZSRR? Wydaje mi sie ze kiedyś o tym czytałem ale mogę sie mylić.
1943 roku główny ciężar walki spoczywał na pozostałych państwach koalicji, głównie ZSRR. W skład dostaw wchodziły głównie czołgi, artyleria, samoloty, ciężarówki, samochody terenowe, sprzęt desantowy. Dostawy te, z początku małe (w 1940 roku: 600 000 karabinów, 800 dział i moździerzy dla Brytyjczyków), z biegiem czasu były coraz większe. Większość dostaw w ramach Lend-Lease Act otrzymała Wielka Brytania (3/5 dostaw), ZSRR (1/5 dostaw), pozostałą 1/5 przyznano innym państwom walczącym z nazistowskimi Niemcami.

Według szacunków rosyjskich historyków do ZSRR wysłano 427 tysięcy samochodów (w tym 27 tysięcy samochodów ciężarowych[2]), 18 tysięcy samolotów[2], ponad 10 tysięcy czołgów[2], około 10 tysięcy armat[2], 9 tysięcy traktorów, 2 tysiące lokomotyw, 11 tysięcy wagonów, 3 miliony ton benzyny lotniczej, 350 tysięcy ton materiałów wybuchowych, 15 milionów par butów, 70 milionów m² tkanin ubraniowych, 4 miliony opon oraz 200 tysięcy kilometrów drutu telefonicznego[3]. Dostawy 142 tysięcy ton stali, 13,8 tysiąca ton niklu i 16,9 tysiąca ton koncentratu molibdenu pozwoliły ZSRR na wyprodukowanie około 45 tysięcy czołgów. Pomogły w tym dostawy 38 tysięcy sztuk obrabiarek i tokarek[4]. Z uzbrojenia wykorzystanego przez Związek Radziecki w czasie wojny 12% stanowiło uzbrojenie dostarczone w ramach Lend-Lease Act[2].
 
Usa nie udostępniało jakiegoś sprzetu ZSRR? Wydaje mi sie ze kiedyś o tym czytałem ale mogę sie mylić.

No technologicznie niemcy byli wyżej dlatego zrobili na początku zsrr jak dzieciaka mimo ze to był jeden z wielu frontów. Ten land lease zrobił robotę bo inaczej ta ilość by nic nie dała bez rozpoznania, dostaw i mnóstwa kasy

Afgan jak i wietnam, tutaj znajomość terenu ale i fakt że utrzymać teren to co innego niż go zdobyć. Teoretycznie gdyby ruskie lub usa chcieli to ten afgan czy wietnam by zaorali w pizdu i zostawili suchą ziemię.
Nie, to były ruskie czołgi produkowane masowo za Uralem. Technologia przegrała z masą, powierzchnią i logistyką
 
Teoretycznie gdyby ruskie lub usa chcieli to ten afgan czy wietnam by zaorali w pizdu i zostawili suchą ziemię.
To by musiało oznaczać wojnę totalną i chyba tak łatwo już to nie przejdzie we współczesnym świecie (no chyba że zacznie się wojna na ścinanie głów niewiernym i świat zapomni o humanitarnych zasadach)
 
aj Rysiek ja mówię o normalnych użytkownikach pojazdów osobowych
Moga zrobic jak wczesniej
Limity na stacjach bo sie zrobi ruch bo bendo na zapas brali
Byl czas ze w hurcie nie mozna bylo kupic a na stacjach limity
 
No ba, on ma zawsze niusy z pierwszej ręki i najszerszy obraz pola walki. Obawiam się, że został wzięty do niewoli, bo coś milczy w tym ogniu artleryjskim
Kurwica jasna go bierze, że to on nie założył tematu.
Za bardzo pochłonęły go twitty małpek i kolorowych pizd w TOTALNEJ WOJNIE DOMOWEJ USA i kurwa zapomniało mu się, że blisko wschód cały rozkurwiony.
 
Dobra dyskusja propo sowietów i land lease.
Lenin mawiał że kapitaliści sprzedają sznur na którym ich powieszą.

I coś w tym było, cały ciężki sowiecki przemysł wojenny gęsto był sponsorowany, dotowany i stymulowany know how technologicznie przez kapitał zachodni.
Sowieci zakładali białe rękawiczki, i mówili panowie te frezarki, sprzęt to wszystko do fabryki traktorów, garnków itp. A potem sowieci dekretem przekręcali produkcje na cele zbrojeniowe :benny: I zamiast traktorka wyjeżdżał czołg, zamiast garnka pocisk artyleryjski :neildegrassewhoa:

I wbrew pozorom takiego chujowego sprzętu nie mieli sowieci. Jak Niemcy wjechali panzerami II i III w sowiety i zobaczyli że im wczesne T34 i KW I robią jesień z dupy średniowiecza to mieli impuls żeby stworzyć sławetne pantery i tygrysy jako odpowiedź.

W końcu z względu na traktat w rapallo sami współpracowali nad bronią pancerną przez jakiś czas w latach 20' i 30', tego historia nie uczy :roberteyeblinking:
 
Back
Top