Jak rasowy współczesny dziennikarz, mógłbym napisać krzykliwy nagłówek: „Przemówił do mnie Jezus.”
A teraz już serio, chodzi o historię, która od kilku dni nie daje mi spokoju.
W ostatni weekend byłem na kursie przedmałżeńskim, w kameralnym, odizolowanym ośrodku na Podlasiu. Sporo było...