Miskatonic
Vale Tudo Championship
Dlaczego ma być inny? Nie wolno sobie wybierać argumentów. Taki jest argument i taka jest rzeczywistość. Nie zmienisz tegoRóżnica w tym że ja chcę chociaż jeden argument inny niż "kiedyś to było" :p

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Dlaczego ma być inny? Nie wolno sobie wybierać argumentów. Taki jest argument i taka jest rzeczywistość. Nie zmienisz tegoRóżnica w tym że ja chcę chociaż jeden argument inny niż "kiedyś to było" :p

Roznica w tym ze mnostwo osob Ci napisalo juz rozne argumenty i w zadnym nie bylo stwierdzenia "jest tak bo w średniowieczu tak bylo!".Różnica w tym że ja chcę chociaż jeden argument inny niż "kiedyś to było" :p
Dlaczego ma być inny? Nie wolno sobie wybierać argumentów. Taki jest argument i taka jest rzeczywistość. Nie zmienisz tego![]()
Roznica w tym ze mnostwo osob Ci napisalo juz rozne argumenty i w zadnym nie bylo stwierdzenia "jest tak bo w średniowieczu tak bylo!".
Wymyślileś sobie to kolego, tak samo jak to ze nikt nie podal żadnych argumentów. Brniesz w ten wymyślony przez siebie scenariusz niczym DiCaprio w wyspie tajemnic.
Rzeczywistość nie potrzebuje żadnych nadmiernych argumentów. Jest jak jest.Bo "kiedyś to było" nie jest argumentem merytorycznym.

Rzeczywistość nie potrzebuje żadnych nadmiernych argumentów. Jest jak jest.![]()
Ale to przed manipulacjąRzeczywistość nie potrzebuje żadnych nadmiernych argumentów. Jest jak jest.![]()

Ale to przed manipulacją
Po manipulacji rzeczywistość reaguje tylko na jego argumenty i pytania, w przeciwieństwie do odpowiedzi![]()
@Halibut 2.0 (a może Halina?)
proste pytanko.
Tylko do kurwy (huehue) nędzy (huehue) odpowiesz na pytanie konkretnie, a nie tam piszesz z pamiętniczka Julki, bo bo to się nie składa i nikt nawet nie wie (łącznie z tobą) o czym ty kurwa piszesz.
UWAGA, PYTANIE (skup się)
Czy jeśli jakaś kobieta (tak nazwijmy to jebane kurestwo umownie na czas pytania) sobie pójdzie w krzaczory z kolegą, tam z innym kolegą, a tu z kolegą i koleżanką i ogólnie od czasu do czasu się tak koleguje z różnymi kolegami, to mogłaby być twoją przyszłą żoną?
UWAGA, PYTANIE DODATKOWE związane z pytaniem pierwszym.
-Czy jak zostanie twoją żoną, to puścisz ją od czasu do czasu do kumpla w krzaczory, czy będziesz jednak blokował i nie będzie już mogła się jebać?
PAMIĘTAJ, ODŁÓŻ PAMIĘTNICZEK JULKI NA BOK.
Napisz coś od siebie.
no ale ja nie piszę o tym czego ty potrzebujesz i oczekujesz, tylko ten biedny tłamszony króliczek.nie uważam iż powinno się robić coś wbrew sobie, co nam szkodzi i przeszkadzać
no ale ja nie piszę o tym czego ty potrzebujesz i oczekujesz, tylko ten biedny tłamszony króliczek.
Trochę jesteś teraz na rozdrożu, bo:
1.- nie uważasz takiej osoby za kurwę
2.- TYLKO z kurwą byś nie mógł być w związku
3.- ale jednocześnie byś nie był z panną co jednak ma potrzebę jebania się z innymi
No czyli jednak kurwa?
No kurwa, ale nie widzisz tego, że nawet w jednym poście sam ze sobą się nie zgadzasz?Ale w związku zasadnicze jest to czego potrzebują obie strony i czego chcą. Tego nie da się odzielic. A króliczek nie ma potrzeby nawet teraz jebać się z innymi. Więc i tak z dupy dywagacja.
1. Nie
2. Nie byłbym. Krytykuje prostytucję i z prostytutka która robi to za pieniądze bum nie był.
3. Każdy z nas będąc w związku fantazje o innych. Czyli ma potrzebę jebania się z innymi. Więc byłbym w związku w którym kobieta miałaby potrzebę jebania się z innymi bo każda kobieta i każdy facet ma takie potrzeby ale sami narzucamy sobie stop i granicę. Nie ppzwalalbym się swojej kobiecie jebać z innymi, chyba że obydwoje nie mielibyśmy nic przeciwko temu. Ja bym miał i nigdy nie zgodzę się by moja partnerka jenala się gdzieś poza mną z innymi więc to już wyklucza by to robic. Ale jeżeli obydwoje nie mielibyśmy nic przeciwko np trojkotowi czy czworokątowi to bym mógł z żoną. Lecz jeżeli ona by miała coś przeciwko temu lub ja- to nie. To oczywiste.
Bo cały czas powtarzam jak obopólna zgoda i granicę są zasadnicze
No kurwa, ale nie widzisz tego, że nawet w jednym poście sam ze sobą się nie zgadzasz?
TYLKO (słowo klucz) z kurwą byś nie był (czyli wg.twojego rozumienia z babą co się jebje za kasę), ale jednak w takim razie z babą co się jebie za darmochę po bokach też byś nie był, a jednocześnie nie uważasz jej za kurwę.
Czyli albo te TYLKO możesz sobie wsadzić, bo jest w takim razie więcej kryteriów do spełnienia, albo jednak uważasz taką za kurwę.
Tu już nie ma nasze zdanie/twoje wynurzenia, tylko po prostu nie pasuje twoje wynurzenie do...twojego wymurzenia.
Wszystko rozumiem. Rozumiem, że musicie mieć te same zainteresowania, czy tam potrzeby i spełnienie wymogu że nie jest kurwą nie załatwia z mety wstępu do serduszka Piotrusia.To akurat logiczne.Czyli ty byś był w związku z każda kobieta która nie jest kurwa?
To że nie byłbym z kimś nie oznacza że dlatego, że to kurwa dla mnie. Po prostu nasze potrzeby się rozmijają. Jeżeli ja nie chcę dziecka a ona chce to z nią nie będę. Czy to oznacza, że uważam ją za kurwę? Nie. Jeżeli ona chce mieszkać w Oslo a ja Warszawie to też z nią nie będę. Nie znaczy to że mam ją za kurwę.
Jeżeli ona zapowie że chce mieć innych kochanków w związku będąc ze mną a ja tego nie chce- to po prostu z nią nie będę, co nie oznacza, że dlatego iż mam ją za kurwę.
Rozumiesz już czemu tu nie ma sprzeczności?
Wszystko rozumiem. Rozumiem, że musicie mieć te same zainteresowania, czy tam potrzeby i spełnienie wymogu że nie jest kurwą nie załatwia z mety wstępu do serduszka Piotrusia.To akurat logiczne.
Nielogiczne jest, że nie nazywasz rzeczy po imieniu.
Z jednej strony bronisz te wszystkie obrzydliwe ścierki co się jebią, że potrzebują się uzewnętrznić, że nie jesteśmy w średniowieczu i kobieta ma prawo dawać dupy kiedy chce, bo to jej dupa.
Ale przychodzi do potencjalnego związku i się okazuje, że jest przez ciebie naznaczona i jest niegodna ciebie właśnie dlatego, że się realizuje.
Niby nic nie masz do tego jak się prowadzi i wręcz propagujesz to (no bo jak chłop może to czemu ta kobita by nie mogła), ale z mety też jest już kimś gorszym dla Ciebie i niegodna twojego serduszka.
Czyli rżnij się silna kobito, bo masz do tego pelne prawo, ale ode mnie się odpierdoli, bo nie chcę być z kimś takim jak ty.
I tu jest ta hipokryzja.
Uważasz za coś niebezpiecznego, ale propagujesz.Uważam też za coś destruktywnego i niebezpiecznego jebanie się z kim popadnie i niebezpiecznie, i nie chce mieć z tym styczności
Czyli nie są to kobiety które są wyzwolone dzięki swojemu jebaniu się i które w ten sposób miały mieć lepiej bo trzymały skrycie swoje pragnienia, a teraz dają upust I są szczęśliwe, tylko są już to kobiety z problemami?ale nawet takich osób kurwa bym nie nazwał tylko kimś, hmm, z problemami
Uważasz za coś niebezpiecznego, ale propagujesz.
Jeśli nie chcesz mieć z tym styczności, to po co te wypady na familoku? Przecież tam tylko tacy są, a ty jesteś tego jeszcze świadom.
Czyli nie są to kobiety które są wyzwolone dzięki swojemu jebaniu się i które w ten sposób miały mieć lepiej bo trzymały skrycie swoje pragnienia, a teraz dają upust I są szczęśliwe, tylko są już to kobiety z problemami?
To wszyscy wiedzą akurat.Jestem toksyczny. Prowadzę długie i męczące dyskusje oparte na wymyślaniu nieistniejących poglądów rozmówcy.
Czyli nie znajdę tu twojego postu, gdzie opisujesz że jest zamknięta impreza, ludzie się pierdola na widoku przy innych?Nie propaguje tego, wręcz przeciwnie. Uważam że puszczanie się z kim popadnie, jeszcze regularne, jest niebezpieczne i nie powinno się tego robić.
imadło nie przestało zgniataćW sumie odpowiedzi naszej wyzwolonej forumowej koleżanki można podzielić na dwa etepy:
1.-pytanie o to samo (bez znaczenia ilu już na to pytanie odpowiedziało)
2.- informowanie wszystkich że powyjaśniał/niała/niało nas i chuj.
Prezentacja graficzna ww. punktów poniżej
.View attachment 79387View attachment 79388

kalambury ukrobockieNie będę odpowiadał na twoje durne pytania póki ty nie wytłumaczysz swoich wymysłów i ignorujesz moje :)
Edit, jednak odpowiem:
Odpowiedź jest oczywista, że nie będę jej puszczal na takie jebanie. Nie puszczam i teraz moich dziewczyn(chociaż jednej już nie jestem panem i nie miałbym nic przeciwko jakby poszła z kimś do łóżka, no ale nie chcę ona tego. Ale liczę że znajdzie sobie fajnego faceta w końcu i przestanie tylko mnie chcieć) , więc tym bardziej żony.
Oczywiście ty pewnie napiszesz, bo jesteś debilem i już to robiłeś, , że powinienem na to pozwalać, bo nie dociera do siebie, że nie uważam iż powinno się robić coś wbrew sobie, co nam szkodzi i przeszkadza, że ustalone granice nie mają znaczenia. I to są twoje projekcje.




To wszyscy wiedzą akurat.
Czyli nie znajdę tu twojego postu, gdzie opisujesz że jest zamknięta impreza, ludzie się pierdola na widoku przy innych?
Nie znajdę tu zdjęcia twojego i kurwy, oraz informacji że jedziecie właśnie na taką zamkniętą imprezę?
Nie znajdę twojego postu w którym piszesz że planujesz tam pójść z dwiema kurwiszonami i tą jedną dasz obsłużyć innemu?
Dlaczego? Pokasowałeś?Nie znajdziesz mojego cytatu gdzie twierdzę iż chodzę na imprezy gdzie wszyscy się pierdoła z obcymi ludźmi.
Dlaczego? Pokasowałeś?
Czyli nie znajdę tu twojego postu, gdzie opisujesz że jest zamknięta impreza, ludzie się pierdola na widoku przy innych?
Na tych imprezach czasem w ogóle nikt się nie pierdoli, czasem tylko kilka osób

Mordo, tu jest więcej zaprzeczeń... Z kurwą by nie był (opowieści mówiły co innego, więc klasyczny fikołek logiczny).No kurwa, ale nie widzisz tego, że nawet w jednym poście sam ze sobą się nie zgadzasz?
TYLKO (słowo klucz) z kurwą byś nie był (czyli wg.twojego rozumienia z babą co się jebje za kasę), ale jednak w takim razie z babą co się jebie za darmochę po bokach też byś nie był, a jednocześnie nie uważasz jej za kurwę.
Czyli albo te TYLKO możesz sobie wsadzić, bo jest w takim razie więcej kryteriów do spełnienia, albo jednak uważasz taką za kurwę.
Tu już nie ma nasze zdanie/twoje wynurzenia, tylko po prostu nie pasuje twoje wynurzenie do...twojego wymurzenia.




chuj już że ja jestem kurwą. Moja kurwa stara jest kurwa bo wprawdzie tylko mi, ale opierdoli loda.@torpedo byłeś kiedyś na gangbangu? Jeśli nie, to bądź sobie kurwą pod kołdrą przy zgaszonym świetle. I daj mi chociaż jeden argument, że nie jesteś kurwą, debilu.