Zwyrolisko

Różnica w tym że ja chcę chociaż jeden argument inny niż "kiedyś to było" :p
Roznica w tym ze mnostwo osob Ci napisalo juz rozne argumenty i w zadnym nie bylo stwierdzenia "jest tak bo w średniowieczu tak bylo!".

Wymyślileś sobie to kolego, tak samo jak to ze nikt nie podal żadnych argumentów. Brniesz w ten wymyślony przez siebie scenariusz niczym DiCaprio w wyspie tajemnic.
 
Dlaczego ma być inny? Nie wolno sobie wybierać argumentów. Taki jest argument i taka jest rzeczywistość. Nie zmienisz tego :fjedzia:


Bo "kiedyś to było" nie jest argumentem merytorycznym.

Roznica w tym ze mnostwo osob Ci napisalo juz rozne argumenty i w zadnym nie bylo stwierdzenia "jest tak bo w średniowieczu tak bylo!".

Wymyślileś sobie to kolego, tak samo jak to ze nikt nie podal żadnych argumentów. Brniesz w ten wymyślony przez siebie scenariusz niczym DiCaprio w wyspie tajemnic.


Napisał ktoś jeszcze argument, że kobieta jest kurwa gdy uprawia seks nie będąc w związku bo ma go na zawołanie bo jest kobietą, więc facet jest usprawiedliwiony bo nie ma go tak łatwo na zawołanie.
Co jest także niemerytorycznych argumentem. Pytanie - dlaczego ktoś kto uprawia seks i nie musi się mocno napracować by go mieć jest kurwa, a dlaczego ktos kto musi włożyć wysiłek - nie?

Ostatnio na imprezie dwie laski chciały sie ze mną ruchać i się lasily. Odmówiłem. Miały trudniej o seks niż ja bo koniec końców miał imprezę bez seksu. Czy w takim razie ja bym był kurwa gdybym je wyruchał bo mogę mieć łatwy dostęp do seksu, a one byłyby ok bo musiałyby się napracować by go mieć?

Ktoś powie - ale gdyby one chciały z kimś innym to by miały i tak seks. No ale właśnie w tym szkopul że nie chciały z kimś innym.


Czy mężczyzna który pobije czy zabije kogoś jest gorszy niż kiedy zrobi to kobieta, ponieważ mężczyzna ma większe możliwości by to robić? Więc kiedy zrobi to kobieta to nie jest zła?



Kojarzysz jakoś inny argument?

Zresztą, według tego, facet który rucha łatwo na prawo i lewo to też kurwa bo ma łatwy dostęp do seksu. I jest taki jak laska która to robi. Chociaż ja nawet nie pisałem o laskach rhchajacych się na prawo i lewo, z takimi nie sypiam.
 
Ale to przed manipulacją :jarolaugh:

Po manipulacji rzeczywistość reaguje tylko na jego argumenty i pytania, w przeciwieństwie do odpowiedzi :suchykarol:


Drzewo.

Ponawiam pytanie:

Jak możesz żyć ze świadomością iż przyznajesz się publicznie, że jesteś kurwa szmata?


I jak Twoja książka?
 
@Halibut 2.0 (a może Halina?)
proste pytanko.

Tylko do kurwy (huehue) nędzy (huehue) odpowiesz na pytanie konkretnie, a nie tam piszesz z pamiętniczka Julki, bo bo to się nie składa i nikt nawet nie wie (łącznie z tobą) o czym ty kurwa piszesz.

UWAGA, PYTANIE (skup się)

Czy jeśli jakaś kobieta (tak nazwijmy to jebane kurestwo umownie na czas pytania) sobie pójdzie w krzaczory z kolegą, tam z innym kolegą, a tu z kolegą i koleżanką i ogólnie od czasu do czasu się tak koleguje z różnymi kolegami, to mogłaby być twoją przyszłą żoną?

UWAGA, PYTANIE DODATKOWE związane z pytaniem pierwszym.

-Czy jak zostanie twoją żoną, to puścisz ją od czasu do czasu do kumpla w krzaczory, czy będziesz jednak blokował i nie będzie już mogła się jebać?

PAMIĘTAJ, ODŁÓŻ PAMIĘTNICZEK JULKI NA BOK.
Napisz coś od siebie.
 
@Halibut 2.0 (a może Halina?)
proste pytanko.

Tylko do kurwy (huehue) nędzy (huehue) odpowiesz na pytanie konkretnie, a nie tam piszesz z pamiętniczka Julki, bo bo to się nie składa i nikt nawet nie wie (łącznie z tobą) o czym ty kurwa piszesz.

UWAGA, PYTANIE (skup się)

Czy jeśli jakaś kobieta (tak nazwijmy to jebane kurestwo umownie na czas pytania) sobie pójdzie w krzaczory z kolegą, tam z innym kolegą, a tu z kolegą i koleżanką i ogólnie od czasu do czasu się tak koleguje z różnymi kolegami, to mogłaby być twoją przyszłą żoną?

UWAGA, PYTANIE DODATKOWE związane z pytaniem pierwszym.

-Czy jak zostanie twoją żoną, to puścisz ją od czasu do czasu do kumpla w krzaczory, czy będziesz jednak blokował i nie będzie już mogła się jebać?

PAMIĘTAJ, ODŁÓŻ PAMIĘTNICZEK JULKI NA BOK.
Napisz coś od siebie.



Nie będę odpowiadał na twoje durne pytania póki ty nie wytłumaczysz swoich wymysłów i ignorujesz moje :)


Edit, jednak odpowiem:
Odpowiedź jest oczywista, że nie będę jej puszczal na takie jebanie. Nie puszczam i teraz moich dziewczyn(chociaż jednej już nie jestem panem i nie miałbym nic przeciwko jakby poszła z kimś do łóżka, no ale nie chcę ona tego. Ale liczę że znajdzie sobie fajnego faceta w końcu i przestanie tylko mnie chcieć) , więc tym bardziej żony. Nie mam takich potrzeb, nie jara mnie to, przeszkadzałoby mi. W seksie, związku nie robi się czegoś wbrew sobie. Jesteś jakimś debilem? Wiele razy to pisałem.


Oczywiście ty pewnie napiszesz, bo jesteś debilem i już to robiłeś, , że powinienem na to pozwalać, bo nie dociera do siebie, że nie uważam iż powinno się robić coś wbrew sobie, co nam szkodzi i przeszkadza, że ustalone granice nie mają znaczenia. I to są twoje projekcje. Bo cały czas powtarzam jak obopólna zgoda i granicę są zasadnicze. A ty piszesz ze mną tak jakbym twierdził coś innego
 
Last edited:
nie uważam iż powinno się robić coś wbrew sobie, co nam szkodzi i przeszkadzać
no ale ja nie piszę o tym czego ty potrzebujesz i oczekujesz, tylko ten biedny tłamszony króliczek.

Trochę jesteś teraz na rozdrożu, bo:

1.- nie uważasz takiej osoby za kurwę

2.- TYLKO z kurwą byś nie mógł być w związku

3.- ale jednocześnie byś nie był z panną co jednak ma potrzebę jebania się z innymi

No czyli jednak kurwa?
 
no ale ja nie piszę o tym czego ty potrzebujesz i oczekujesz, tylko ten biedny tłamszony króliczek.

Trochę jesteś teraz na rozdrożu, bo:

1.- nie uważasz takiej osoby za kurwę

2.- TYLKO z kurwą byś nie mógł być w związku

3.- ale jednocześnie byś nie był z panną co jednak ma potrzebę jebania się z innymi

No czyli jednak kurwa?

Ale w związku zasadnicze jest to czego potrzebują obie strony i czego chcą. Tego nie da się odzielic. A króliczek nie ma potrzeby nawet teraz jebać się z innymi. Więc i tak z dupy dywagacja.

1. Nie

2. Nie byłbym. Krytykuje prostytucję i z prostytutka która robi to za pieniądze bum nie był.

3. Każdy z nas będąc w związku fantazje o innych. Czyli ma potrzebę jebania się z innymi. Więc byłbym w związku w którym kobieta miałaby potrzebę jebania się z innymi bo każda kobieta i każdy facet ma takie potrzeby ale sami narzucamy sobie stop i granicę. Nie ppzwalalbym się swojej kobiecie jebać z innymi, chyba że obydwoje nie mielibyśmy nic przeciwko temu. Ja bym miał i nigdy nie zgodzę się by moja partnerka jenala się gdzieś poza mną z innymi więc to już wyklucza by to robic. Ale jeżeli obydwoje nie mielibyśmy nic przeciwko np trojkotowi czy czworokątowi to bym mógł z żoną. Lecz jeżeli ona by miała coś przeciwko temu lub ja- to nie. To oczywiste.
Bo cały czas powtarzam jak obopólna zgoda i granicę są zasadnicze
 
Ale w związku zasadnicze jest to czego potrzebują obie strony i czego chcą. Tego nie da się odzielic. A króliczek nie ma potrzeby nawet teraz jebać się z innymi. Więc i tak z dupy dywagacja.

1. Nie

2. Nie byłbym. Krytykuje prostytucję i z prostytutka która robi to za pieniądze bum nie był.

3. Każdy z nas będąc w związku fantazje o innych. Czyli ma potrzebę jebania się z innymi. Więc byłbym w związku w którym kobieta miałaby potrzebę jebania się z innymi bo każda kobieta i każdy facet ma takie potrzeby ale sami narzucamy sobie stop i granicę. Nie ppzwalalbym się swojej kobiecie jebać z innymi, chyba że obydwoje nie mielibyśmy nic przeciwko temu. Ja bym miał i nigdy nie zgodzę się by moja partnerka jenala się gdzieś poza mną z innymi więc to już wyklucza by to robic. Ale jeżeli obydwoje nie mielibyśmy nic przeciwko np trojkotowi czy czworokątowi to bym mógł z żoną. Lecz jeżeli ona by miała coś przeciwko temu lub ja- to nie. To oczywiste.
Bo cały czas powtarzam jak obopólna zgoda i granicę są zasadnicze
No kurwa, ale nie widzisz tego, że nawet w jednym poście sam ze sobą się nie zgadzasz?

TYLKO (słowo klucz) z kurwą byś nie był (czyli wg.twojego rozumienia z babą co się jebje za kasę), ale jednak w takim razie z babą co się jebie za darmochę po bokach też byś nie był, a jednocześnie nie uważasz jej za kurwę.

Czyli albo te TYLKO możesz sobie wsadzić, bo jest w takim razie więcej kryteriów do spełnienia, albo jednak uważasz taką za kurwę.

Tu już nie ma nasze zdanie/twoje wynurzenia, tylko po prostu nie pasuje twoje wynurzenie do...twojego wymurzenia.
 
No kurwa, ale nie widzisz tego, że nawet w jednym poście sam ze sobą się nie zgadzasz?

TYLKO (słowo klucz) z kurwą byś nie był (czyli wg.twojego rozumienia z babą co się jebje za kasę), ale jednak w takim razie z babą co się jebie za darmochę po bokach też byś nie był, a jednocześnie nie uważasz jej za kurwę.

Czyli albo te TYLKO możesz sobie wsadzić, bo jest w takim razie więcej kryteriów do spełnienia, albo jednak uważasz taką za kurwę.

Tu już nie ma nasze zdanie/twoje wynurzenia, tylko po prostu nie pasuje twoje wynurzenie do...twojego wymurzenia.



Czyli ty byś był w związku z każda kobieta która nie jest kurwa?

To że nie byłbym z kimś nie oznacza że dlatego, że to kurwa dla mnie. Po prostu nasze potrzeby się rozmijają. Jeżeli ja nie chcę dziecka a ona chce to z nią nie będę. Czy to oznacza, że uważam ją za kurwę? Nie. Jeżeli ona chce mieszkać w Oslo a ja Warszawie to też z nią nie będę. Nie znaczy to że mam ją za kurwę.
Jeżeli ona zapowie że chce mieć innych kochanków w związku będąc ze mną a ja tego nie chce- to po prostu z nią nie będę, co nie oznacza, że dlatego iż mam ją za kurwę.

Rozumiesz już czemu tu nie ma sprzeczności?
 
Czyli ty byś był w związku z każda kobieta która nie jest kurwa?

To że nie byłbym z kimś nie oznacza że dlatego, że to kurwa dla mnie. Po prostu nasze potrzeby się rozmijają. Jeżeli ja nie chcę dziecka a ona chce to z nią nie będę. Czy to oznacza, że uważam ją za kurwę? Nie. Jeżeli ona chce mieszkać w Oslo a ja Warszawie to też z nią nie będę. Nie znaczy to że mam ją za kurwę.
Jeżeli ona zapowie że chce mieć innych kochanków w związku będąc ze mną a ja tego nie chce- to po prostu z nią nie będę, co nie oznacza, że dlatego iż mam ją za kurwę.

Rozumiesz już czemu tu nie ma sprzeczności?
Wszystko rozumiem. Rozumiem, że musicie mieć te same zainteresowania, czy tam potrzeby i spełnienie wymogu że nie jest kurwą nie załatwia z mety wstępu do serduszka Piotrusia.To akurat logiczne.

Nielogiczne jest, że nie nazywasz rzeczy po imieniu.
Z jednej strony bronisz te wszystkie obrzydliwe ścierki co się jebią, że potrzebują się uzewnętrznić, że nie jesteśmy w średniowieczu i kobieta ma prawo dawać dupy kiedy chce, bo to jej dupa.
Ale przychodzi do potencjalnego związku i się okazuje, że jest przez ciebie naznaczona i jest niegodna ciebie właśnie dlatego, że się realizuje.

Niby nic nie masz do tego jak się prowadzi i wręcz propagujesz to (no bo jak chłop może to czemu ta kobita by nie mogła), ale z mety też jest już kimś gorszym dla Ciebie i niegodna twojego serduszka.

Czyli rżnij się silna kobito, bo masz do tego pelne prawo, ale ode mnie się odpierdol, bo nie chcę być z kimś takim jak ty.

I tu jest ta hipokryzja.
 
Wszystko rozumiem. Rozumiem, że musicie mieć te same zainteresowania, czy tam potrzeby i spełnienie wymogu że nie jest kurwą nie załatwia z mety wstępu do serduszka Piotrusia.To akurat logiczne.

Nielogiczne jest, że nie nazywasz rzeczy po imieniu.
Z jednej strony bronisz te wszystkie obrzydliwe ścierki co się jebią, że potrzebują się uzewnętrznić, że nie jesteśmy w średniowieczu i kobieta ma prawo dawać dupy kiedy chce, bo to jej dupa.
Ale przychodzi do potencjalnego związku i się okazuje, że jest przez ciebie naznaczona i jest niegodna ciebie właśnie dlatego, że się realizuje.

Niby nic nie masz do tego jak się prowadzi i wręcz propagujesz to (no bo jak chłop może to czemu ta kobita by nie mogła), ale z mety też jest już kimś gorszym dla Ciebie i niegodna twojego serduszka.

Czyli rżnij się silna kobito, bo masz do tego pelne prawo, ale ode mnie się odpierdoli, bo nie chcę być z kimś takim jak ty.

I tu jest ta hipokryzja.


Nie napisałem że jest niegodna mnie tylko że mamy inne potrzeby w związku. Też nie będąc w związku tylko relacji pan uległa nie mam takich kobiet.

Nie widzę tu hipokryzji.
Gdybym nimi gardził i uważał za kurwy to by była hipokryzja.
Uważam też za coś destruktywnego i niebezpiecznego jebanie się z kim popadnie i niebezpiecznie, i nie chce mieć z tym styczności, ale nawet takich osób kurwa bym nie nazwał tylko kimś, hmm, z problemami. Po prostu nie dla mnie i mam świadomość że by nam szkodziło. Nie byłbym też z laska która wchodzi zima na 8 tysieczniki. Ale za kurwę też bym jej nie miał.


Ty sobie wymyśliłeś hipokryzję bo wymyśliłeś iż gardzę taka kobieta. A tak nie jest. Współczuję, lub nie rozumiem, ale nie gardzę. Ja nie gardzę nawet bezdomnymi pijakami.
Staram się byc ponad pogardą. Gardzę no ludźmi którzy samemu mając wiele złego w sobie pełnią rolę Jezusa, wyroczni moralnej nawet tam gdzie jest to bez
sensowne. Lub tymi którzy czynią zło innym.
 
Uważam też za coś destruktywnego i niebezpiecznego jebanie się z kim popadnie i niebezpiecznie, i nie chce mieć z tym styczności
Uważasz za coś niebezpiecznego, ale propagujesz.
Jeśli nie chcesz mieć z tym styczności, to po co te wypady na familoku? Przecież tam tylko tacy są, a ty jesteś tego jeszcze świadom.
ale nawet takich osób kurwa bym nie nazwał tylko kimś, hmm, z problemami
Czyli nie są to kobiety które są wyzwolone dzięki swojemu jebaniu się i które w ten sposób miały mieć lepiej bo trzymały skrycie swoje pragnienia, a teraz dają upust I są szczęśliwe, tylko są już to kobiety z problemami?
 
Uważasz za coś niebezpiecznego, ale propagujesz.
Jeśli nie chcesz mieć z tym styczności, to po co te wypady na familoku? Przecież tam tylko tacy są, a ty jesteś tego jeszcze świadom.

Czyli nie są to kobiety które są wyzwolone dzięki swojemu jebaniu się i które w ten sposób miały mieć lepiej bo trzymały skrycie swoje pragnienia, a teraz dają upust I są szczęśliwe, tylko są już to kobiety z problemami?


Nie propaguje tego, wręcz przeciwnie. Uważam że puszczanie się z kim popadnie, jeszcze regularne, jest niebezpieczne i nie powinno się tego robić. Znowu wymyślasz poglądy których nie mam. Czemu kłamiesz że na tych imprezach są tylko tacy ludzie, wiedząc że to kłamstwo?
Dla potrzeb toksycznej dyskusji?



Jesteś toksyczny. Przeprowadzasz długie i męczące dyskusje oparte na wymyślaniu nieistniejących poglądów rozmówcy. Nie wiem czemu to robisz. Czemu marnujesz ma to swoją i moja energię
 
Jestem toksyczny. Prowadzę długie i męczące dyskusje oparte na wymyślaniu nieistniejących poglądów rozmówcy.
To wszyscy wiedzą akurat.

Nie propaguje tego, wręcz przeciwnie. Uważam że puszczanie się z kim popadnie, jeszcze regularne, jest niebezpieczne i nie powinno się tego robić.
Czyli nie znajdę tu twojego postu, gdzie opisujesz że jest zamknięta impreza, ludzie się pierdola na widoku przy innych?

Nie znajdę tu zdjęcia twojego i kurwy, oraz informacji że jedziecie właśnie na taką zamkniętą imprezę?

Nie znajdę twojego postu w którym piszesz że planujesz tam pójść z dwiema kurwiszonami i tą jedną dasz obsłużyć innemu?
 
Nie będę odpowiadał na twoje durne pytania póki ty nie wytłumaczysz swoich wymysłów i ignorujesz moje :)


Edit, jednak odpowiem:
Odpowiedź jest oczywista, że nie będę jej puszczal na takie jebanie. Nie puszczam i teraz moich dziewczyn(chociaż jednej już nie jestem panem i nie miałbym nic przeciwko jakby poszła z kimś do łóżka, no ale nie chcę ona tego. Ale liczę że znajdzie sobie fajnego faceta w końcu i przestanie tylko mnie chcieć) , więc tym bardziej żony.

Oczywiście ty pewnie napiszesz, bo jesteś debilem i już to robiłeś, , że powinienem na to pozwalać, bo nie dociera do siebie, że nie uważam iż powinno się robić coś wbrew sobie, co nam szkodzi i przeszkadza, że ustalone granice nie mają znaczenia. I to są twoje projekcje.
kalambury ukrobockie :confused::confused::confused:
:zakręcony:
 
Last edited:
To wszyscy wiedzą akurat.


Czyli nie znajdę tu twojego postu, gdzie opisujesz że jest zamknięta impreza, ludzie się pierdola na widoku przy innych?

Nie znajdę tu zdjęcia twojego i kurwy, oraz informacji że jedziecie właśnie na taką zamkniętą imprezę?

Nie znajdę twojego postu w którym piszesz że planujesz tam pójść z dwiema kurwiszonami i tą jedną dasz obsłużyć innemu?



Nie znajdziesz mojego cytatu gdzie twierdzę iż chodzę na imprezy gdzie wszyscy się pierdoła z obcymi ludźmi.
Nie znajdziesz informacji że moje dziewczyny się puszczają co chwilę z obcymi gośćmi.


Czyli teraz robisz fikolek kolejny. Już nie chodzi o ludzi jebiacych się z kim popadnie ale o osoby nawet monogamiczne które zabawia się publicznie.

Niezły jesteś.
 
@torpedo powiem więcej. Na tych imprezach czasem w ogóle nikt się nie pierdoli, czasem tylko kilka osób. Ty twierdzisz że wszyscy to robią z kim popadnie. Udowodnij.
 
No kurwa, ale nie widzisz tego, że nawet w jednym poście sam ze sobą się nie zgadzasz?

TYLKO (słowo klucz) z kurwą byś nie był (czyli wg.twojego rozumienia z babą co się jebje za kasę), ale jednak w takim razie z babą co się jebie za darmochę po bokach też byś nie był, a jednocześnie nie uważasz jej za kurwę.

Czyli albo te TYLKO możesz sobie wsadzić, bo jest w takim razie więcej kryteriów do spełnienia, albo jednak uważasz taką za kurwę.

Tu już nie ma nasze zdanie/twoje wynurzenia, tylko po prostu nie pasuje twoje wynurzenie do...twojego wymurzenia.
Mordo, tu jest więcej zaprzeczeń... Z kurwą by nie był (opowieści mówiły co innego, więc klasyczny fikołek logiczny). :jarolaugh:

Z babką co się za darmochę po bokach też nie - a jednocześnie spędza czas z babą co się za darmochę po bokach rucha i w sumie taka namiastka związku. Ale oficjalnie nie rucha takich. Ale rucha. Czyli rucha, ale lekko. Końcówką tylko, czubeczkiem :werdum:

Co by nie powiedział, to robi co innego, więc utrzymuję moją narrację - osoby nie ignorujące halibutenki same są winne rozjebania tematów poza ukraińskich i przeznaczonych dla tego osobnika, który jak komuś nie przypierdoli bacikiem, to nie jest sobą. :suchykarol:

A jednocześnie od agresji to się wzbrania... Albo celowo wali w chuja, albo uszkodzony. Tak czy siak szkoda czasu na przekonywanie:mamed:


Ale wejść i zaśmiać ryja do rozpuku można :corn:
 
@torpedo byłeś kiedyś na gangbangu? Jeśli nie, to bądź sobie kurwą pod kołdrą przy zgaszonym świetle. I daj mi chociaż jeden argument, że nie jesteś kurwą, debilu.

:gabi_much_love:
chuj już że ja jestem kurwą. Moja kurwa stara jest kurwa bo wprawdzie tylko mi, ale opierdoli loda.

Muszę sobie znaleźć jakąś świeżynkę którą przypierdoli kilku spoconych chłopa na raz i wtedy będę już miał prawilnie nie-kurwę.



Ach, zapomniałem, że świeżynka fajnie że się realizuje, kurwą nie jest, ale jednak jest be i nie mamy wspólnych zainteresowań - poza piedoleniem się na imprezach, chodzeniem razem na smyczy w blasku księżyca, wycia do księżyca, obsikiwania tych samych drzew, dzielenie się kością (BTW.TO NIE JEST KOŚĆ) i czytaniem Wysokich Obcasów...
















a także chodzenie na lewackie spotkania, kurwienie się razem z kim popadnie, wyznając te same zasady dotyczące moralnosci- czyli ich brak,
wkładanie sobie w dupe na zmianę kukiełkę Urbana itd.itp.

Zero zainteresowań. Null, nada, kurwa nic.
Gdyby nie to, to taka fajna para by była.
 
Back
Top