Zoologia , czyli o zwierzętach, owadach i innych takich.

Pany, czy ma ktoś wejście dla zwierzaka w moskitierze drzwi balkonowych / tarasowych? Zwierzak to rozpierniczy w 5 minut czy zajmie mu to cały sezon? ;)
eeVEcRR.jpeg
 
Pany, czy ma ktoś wejście dla zwierzaka w moskitierze drzwi balkonowych / tarasowych? Zwierzak to rozpierniczy w 5 minut czy zajmie mu to cały sezon? ;)
eeVEcRR.jpeg
Wszystko pewnie zależy od psa :fjedzia:
Mój maliniak jak dostał pierdolca to płot panelowy z drutu 4mm go nie powstrzymał, na dole połowa zgrzewów puściła, a ja musiałem skakać przez płot, bo z psa sąsiada niewiele by zostało. W sumie dwa pastuchy (jeden na szyi, drugi na płocie) wtedy też go nie podtrzymały :jarolaugh:. Moskitiera jeszcze jakoś żyje ale jak wychodzimy na dwór to otwieram przed nim jak przed paniczem jakimś :wink:
 
Ku pamięci, chyba będzie DIY

W sumie dwa pastuchy (jeden na szyi, drugi na płocie)
Podeślesz jakiś namiar co by popatrzeć jak to działa, ile kosztuje itp?
 
Ku pamięci, chyba będzie DIY


Podeślesz jakiś namiar co by popatrzeć jak to działa, ile kosztuje itp?
Jeden taki https://allegro.pl/oferta/pastuch-niewidzialne-ogrodzenie-dla-duzego-psa-026-10972559332
Drugi taki https://allegro.pl/oferta/pastuch-e...ersalny-12v-230-agri-1000-0-8-jula-6755651683
Przy tym pierwszym trzeba pamiętać o ładowaniu obroży co kilka dni. Działa to na zasadzie anteny i odbiornika. Drut układasz wokół działki i podłączasz do centralki. Gdy pies się zbliży do pętli to obroża wydaje sygnał dźwiękowy, a gdy podejdzie jeszcze bliżej to dostaje strzała. Zasięg jest regulowany.
Ten drugi to typowy pastuch jak dla bydła lub koni. Też trzeba trochę pilnować by chwasty czy wysoka trawa nie robiła doziemienia.
Jeszcze co do tego pierwszego, to elektrody muszą być skierowane na szyję, mój gdy miał je na karku to nic go nie ruszało, już chciałem odsyłać zestaw na gwarancję. Ale wypróbowałem na sobie i okazało się, że działa :beczka:
 
Ku pamięci, chyba będzie DIY


Podeślesz jakiś namiar co by popatrzeć jak to działa, ile kosztuje itp?


Psa prądem?

#opresyjny_właściciel

#stop_łagrom_dla_psowatych


:mamed:
 
Psa prądem?

#opresyjny_właściciel

#stop_łagrom_dla_psowatych


:mamed:
Powiem Ci tak, zdaję sobie sprawę z tego, że za wychowanie psa ponosi odpowiedzialność właściciel i przyznaję się, że poniosłem w tym wypadku klęskę na wielu poziomach. Ale dzięki temu zdaję sobie sprawę, z tego, że jeśli on komuś zrobi krzywdę to będzie to tylko moja wina. Więc wolę chuchać na zimne. Po za tym to nie jest tak, że cały czas jebie go prądem. Już nauczył się, że gdy podchodzi za blisko to dostaje ostrzeżenie dźwiękowe. No chyba, że je zignoruje to mu się przypomni dlaczego coś przed chwilą pikało :fjedzia:
 
Powiem Ci tak, zdaję sobie sprawę z tego, że za wychowanie psa ponosi odpowiedzialność właściciel i przyznaję się, że poniosłem w tym wypadku klęskę na wielu poziomach. Ale dzięki temu zdaję sobie sprawę, z tego, że jeśli on komuś zrobi krzywdę to będzie to tylko moja wina. Więc wolę chuchać na zimne. Po za tym to nie jest tak, że cały czas jebie go prądem. Już nauczył się, że gdy podchodzi za blisko to dostaje ostrzeżenie dźwiękowe. No chyba, że je zignoruje to mu się przypomni dlaczego coś przed chwilą pikało :fjedzia:


Śmieszkuję tylko do @Dzihados bo on wszędzie widzi zamach na wolność i dobra osobiste.

:wink:

Pełna zgoda że odpowiedzialność za psa ponosi właściciel, nie każdy niestety ma takie podejście ja Ty.

:OK:

Maliniaki to jest mega trudna rasa i jakkolwiek podobają mi się to nie podjąłbym się w tej chwili wychowania takiego cwanego ancymona bo wiem że to jest spore wyzwanie.
 

wszystko co z małpolandu to jakieś bardziej wredne i niebezpieczne
 


Ostatnie szlify przez egzaminami

I jak poszły egzaminy?
Pytanie, czy taki pies szkolony do ataku:
-zachowuje się jak pies domowy i jest miły, czy zawsze gdzieś z tyłu głowy masz, że przyjdą do Ciebie znajomi to ich upierdoli do kości,
-czy taki pies jak nie "pracuje", nie biega i nie gryzie to zapomina tego szkolenia z czasem?
W ogóle szacun za pracę jaką poświęciłeś dla pieska.
Pondro.
 
  • Like
Reactions: JB_
czy zawsze gdzieś z tyłu głowy masz, że przyjdą do Ciebie znajomi to ich upierdoli do kości,
Ta myśl zawsze powinna być z tyłu głowy, nawet mając z pozoru niewinnego kundelka.
Nigdy nie wiesz na co (na jaki gest, sygnał) i jak zareaguje, nawet jak jest wyszkolony, wytresowany.
 
Ta myśl zawsze powinna być z tyłu głowy, nawet mając z pozoru niewinnego kundelka.
Nigdy nie wiesz na co (na jaki gest, sygnał) i jak zareaguje, nawet jak jest wyszkolony, wytresowany.
oczywiście, że tak. Tylko taki kundelek, jest dużo mniejszy, a dwa nie jest szkolony do wyrywania ręki razem z kośćmi. Stąd moje pytanko, czy można takiego psa traktować jak milusińskiego, czy już do końca jego żywota trzeba zachowywać czujność jak nie wiem. Siedzi z Twoimi znajomymi sam w pokoju.
 
I jak poszły egzaminy?
Miały być w ten weekend ale przenieśli na maj, więc w nawet jest mi na rękę bo popracuję jeszcze trochę nad tropieniem, bo tu najbardziej do tyłu jestem XD
zachowuje się jak pies domowy i jest miły, czy zawsze gdzieś z tyłu głowy masz, że przyjdą do Ciebie znajomi to ich upierdoli do kości,
Ja z nią robię obronę sportową, to jest pies to traktuje jak zabawę. Taki sparing dosłownie, i całość tej agresji jest ukierunkowana na rękaw - w tym przypadku (ale może też być na strój ochrony etc. - zależy od dyscypliny). Gdyby pozorant zdjął ten rękaw i dałbym psu komendę ataku, to by to wyglądało mniej więcej tak, jakby pokazać psu pustą miskę i powiedzieć: masz jedź! W sensie popatrzył by i nie widział o co chodzi - "co mam jeść/atakować, jak nie ma żarcia/rękawa?" XD
Tak poza tym pies jest mega socjalny i lubi ludzi, bo też od szczeniaka uczyłem go, że ludzie sat przyjaciółmi. Generalnie jak przyjeżdża rodzina czy nawet dzieci obce do moich przychodzą, pies (oba) biega luźno. Tak to wygląda jak poniżej, dzieci i pies XD



Żeby pies atakował człowieka na komendę trzeba go najpierw nauczyć, że człowiek jest zagrożeniem i że są sytuacje, że musi zaatakować. To jest wtedy tzw. obrona cywilna i dużo zależy, czego chcesz od takiego psa. Bo może gryźć na komendę, i wtedy wyzwala się agresję komenda i wtedy pies jest zaalarmowany, że może będzie trzeba atakować - a poza tym jest spokojny. Ale jak chcesz, żeby pies bronił domu przed np. włamaniem, no to musi atakować samodzielnie bez Twojej obecności. Jak ktoś nieznajomy wejdzie na posesję (przez bramkę, wybije okno etc.) i takie scenariusze się ćwiczy. Więc jak nauczysz psa, że jak jest na ogrodzie i ktoś po zmroku tłucze się bramką i jak wejdzie, to ma go atakować... no to jak najebany wujek wejdzie po zmroku, to może być różnie XD

Tak jak mówię, zależy od treningu i co chcesz od tego psa, ale jak raz nauczysz czworonoga, że człowiek może być zagrożeniem, to już tego nie oduczysz. A nigdy nie wiesz, jak pies zareaguje na jakąś stresową sytuację - natomiast otworzyłeś mu furtkę, że może ugryźć, dlatego częstą praktyką wśród posiadaczy wyszkolonych na cywila psów jest zamykanie ich na czas wizyty gości. Z rodziną i domownikami nie ma oczywiście najmniejszego problemu, pies jest zżyty i traktuje jak swoich.
-czy taki pies jak nie "pracuje", nie biega i nie gryzie to zapomina tego szkolenia z czasem?
Zapomnieć całkiem nie zapomni, ale tak jak z każdą umiejętnością, z czasem się degraduje jak nie utrwalasz. To samo jest w MMA jak zawodnik nie walczy rok to wraca zardzewiały. Ale utrzymanie treningu wymaga znacznie mniej wysiłku niż nauczenie konkretnego zachowania. Wyjątkiem są zawody, jak ludzie traktują rywalizację poważnie i mają aspiracje do mistrzostw, no to się robi trening codziennie, a często dwa, trzy razy dziennie, bo tam już każdy detal decyduje.

 
Last edited:
Miały być w ten weekend ale przenieśli na maj, więc w nawet jest mi na rękę bo popracuję jeszcze trochę nad tropieniem, bo tu najbardziej do tyłu jestem XD

Ja z nią robię obronę sportową, to jest pies to traktuje jak zabawę. Taki sparing dosłownie, i całość tej agresji jest ukierunkowana na rękaw - w tym przypadku (ale może też być na strój ochrony etc. - zależy od dyscypliny). Gdyby pozorant zdjął ten rękaw i dałbym psu komendę ataku, to by to wyglądało mniej więcej tak, jakby pokazać psu pustą miskę i powiedzieć: masz jedź! W sensie popatrzył by i nie widział o co chodzi - "co mam jeść/atakować, jak nie ma żarcia/rękawa?" XD
Tak poza tym pies jest mega socjalny i lubi ludzi, bo też od szczeniaka uczyłem go, że ludzie sat przyjaciółmi. Generalnie jak przyjeżdża rodzina czy nawet dzieci obce do moich przychodzą, pies (oba) biega luźno. Tak to wygląda jak poniżej, dzieci i pies XD



Żeby pies atakował człowieka na komendę trzeba go najpierw nauczyć, że człowiek jest zagrożeniem i że są sytuacje, że musi zaatakować. To jest wtedy tzw. obrona cywilna i dużo zależy, czego chcesz od takiego psa. Bo może gryźć na komendę, i wtedy wyzwala się agresję komenda i wtedy pies jest zaalarmowany, że może będzie trzeba atakować - a poza tym jest spokojny. Ale jak chcesz, żeby pies bronił domu przed np. włamaniem, no to musi atakować samodzielnie bez Twojej obecności. Jak ktoś nieznajomy wejdzie na posesję (przez bramkę, wybije okno etc.) i takie scenariusze się ćwiczy. Więc jak nauczysz psa, że jak jest na ogrodzie i ktoś po zmroku tłucze się bramką i jak wejdzie, to ma go atakować... no to jak najebany wujek wejdzie po zmroku, to może być różnie XD

Tak jak mówię, zależy od treningu i co chcesz od tego psa, ale jak raz nauczysz czworonoga, że człowiek może być zagrożeniem, to już tego nie oduczysz. A nigdy nie wiesz, jak pies zareaguje na jakąś stresową sytuację - natomiast otworzyłeś mu furtkę, że może ugryźć, dlatego częstą praktyką wśród posiadaczy wyszkolonych na cywila psów jest zamykanie ich na czas wizyty gości. Z rodziną i domownikami nie ma oczywiście najmniejszego problemu, pies jest zżyty i traktuje jak swoich.

Zapomnieć całkiem nie zapomni, ale tak jak z każdą umiejętnością, z czasem się degraduje jak nie utrwalasz. To samo jest w MMA jak zawodnik nie walczy rok to wraca zardzewiały. Ale utrzymanie treningu wymaga znacznie mniej wysiłku niż nauczenie konkretnego zachowania. Wyjątkiem są zawody, jak ludzie traktują rywalizację poważnie i mają aspiracje do mistrzostw, no to się robi trening codziennie, a często dwa, trzy razy dziennie, bo tam już każdy detal decyduje.


Super wytłumaczone, dzięki. Pozdrowienia dla pieska i powodzenia w dalszym szkoleniu :OK:
 
  • Like
Reactions: JB_
Założyłem sobie kanał na YT, gdzie wrzucam nieco przerobione surówki z treningu psa i prawdę mówiąc te shorty idą jak pojebane. Algorytm mnie chyba polubił. Nie narzucam się, ale gdyby ktoś chciał pooglądać Belga w aukcji, to klikać.

 
Back
Top