Wrócił z zaświatów! Michał Materla był liczony, ale po chwili brutalnie znokautował Dawida Załęckiego!

W ogóle to powoli zastanawiam się, kto jest bardziej pazerny -- Pederator czy Makrela i jego ekipa?

Makrela po walce z Qbearem miała prawie stracić życie, ledwo uratowali mu nogę. A on dalej się pcha do klatki. Przecież tu chodzi tylko o kasę, bo pieprzenie o potrzebie walki i wyzwaniach z 50 letnim amatorem to śmiech na sali.

Co by nie gadać o Pedzianie, jakim by nie był sknerą, to on zdecydowanie bardziej chroni swoje zdrowie. I raczej nie pozwoli zrobić z siebie kaleki dla kasy.
Mario to ma przynajmniej swoją firmę, sady i blachy pruszyński xD
A Makreś podejrzaną aparycję dla wsparcia biznesu i ogółu społeczeństwa i zawirowania pomówieniowe. Tylko to mu zostało :(
 
Mario to ma przynajmniej swoją firmę, sady i blachy pruszyński xD
A Makreś podejrzaną aparycję dla wsparcia biznesu i ogółu społeczeństwa i zawirowania pomówieniowe. Tylko to mu zostało :(
No chyba nie.

Przecież jest wspólnikiem z Bagińskim w BT GYM w Szczecinie, gdzie prowadzą swój obiekt/klub. Sporty walki i siłownia w jednym. Makrela też ma tam jakieś zajęcia. Jego znajomi wspominali, że dobrze się odnajduje w trenerce.

Do tego jest w menagemencie tego całego "selected atlhetes".

Także ja bym nie płakał nad jego losem i nie usprawiedliwiał.
 
No chyba nie.

Przecież jest wspólnikiem z Bagińskim w BT GYM w Szczecinie, gdzie prowadzą swój obiekt/klub. Sporty walki i siłownia w jednym. Makrela też ma tam jakieś zajęcia. Jego znajomi wspominali, że dobrze się odnajduje w trenerce.

Do tego jest w menagemencie tego całego "selected atlhetes".

Także ja bym nie płakał nad jego losem i nie usprawiedliwiał.
No chyba nie.
Nie płaczę i nie usprawiedliwiam, ja wręcz ironizuję :beczka:
 
No chyba nie.

Przecież jest wspólnikiem z Bagińskim w BT GYM w Szczecinie, gdzie prowadzą swój obiekt/klub. Sporty walki i siłownia w jednym. Makrela też ma tam jakieś zajęcia. Jego znajomi wspominali, że dobrze się odnajduje w trenerce.

Do tego jest w menagemencie tego całego "selected atlhetes".

Także ja bym nie płakał nad jego losem i nie usprawiedliwiał.
Ciekawe ile Jarosz postawił na Makrelę, że go liczył do 20tu?

Ja bym płakał ale ze śmiechu jakby ten wielki gladiator (w tej super formie w jakiej wyszedł) dał się na ulicy zdziesionować jakiemuś bitnemu Sebastianowi.

:beczka:
 
Dwa dni minęły, a tu dalej ból dupy bo przecież Michał miał być rozjebany przez amatora :jarolaugh: już nie przeżywajcie tak chłopaki :beczka:
 
Ciekawe ile Jarosz postawił na Makrelę, że go liczył do 20tu?

Ja bym płakał ale ze śmiechu jakby ten wielki gladiator (w tej super formie w jakiej wyszedł) dał się na ulicy zdziesionować jakiemuś bitnemu Sebastianowi.

:beczka:
Załęcki to właśnie taki trochę bitny Sebek Premium. Gdyby to było na ulicy, to przecież doskoczyłby przy pierwszy nokdaunie do Makreli i go zbutował lub dobił lujami z piąchy. Wtedy walka by się skończyła.

Tam nie byłoby liczenia i pomocy sędziego.
 
Kawulski musi być wkurwiony. Koleś wypromował Materle na niemal ikonę Mma, że nawet na forum jeszcze parę lat temu w to wierzono, a tu taka walka na freakowej gali wygrana w bólach...
No tak cała jego kariera poszła do śmieci i Kawul jest wkurwiony bo w 50tej walce w karierze, będąc rozbitym z rozjebaną noga wyszedł do walki bokserskiej w małych rękawicach i zaliczył nokdaun :juanlaugh:
 
Zaliczył nokdaun z typem co nigdy nie bił się zawodowo
I co że się nie bił nigdy zawodowo? Mało jest gości, którzy się dobrze napierdalają mimo braku walk zawodowych? Stary Załęcki nie jest żadnym plackiem i to, że się nie bił zawodowo nic nie znaczy. Wyszedł do rozbitych zwłok Materli i wyłapał ciężki nokaut
 
I co że się nie bił nigdy zawodowo? Mało jest gości, którzy się dobrze napierdalają mimo braku walk zawodowych? Stary Załęcki nie jest żadnym plackiem i to, że się nie bił zawodowo nic nie znaczy. Wyszedł do rozbitych zwłok Materli i wyłapał ciężki nokaut
Jest różnica między ulicznymi a profesjonalistą. Choć legenda Materli jest zbudowana że zbierał w mordę i dawał dobre walki
 
I co że się nie bił nigdy zawodowo? Mało jest gości, którzy się dobrze napierdalają mimo braku walk zawodowych? Stary Załęcki nie jest żadnym plackiem i to, że się nie bił zawodowo nic nie znaczy. Wyszedł do rozbitych zwłok Materli i wyłapał ciężki nokaut
To co wpiszą im 1-1 do rekordu?
Ja najebie Ci dzisiaj, ty mi jutro i dlatego, że Ty byłeś ostatni to masz W w rekordzie?
:beczka:

Bo Jarosz z tym liczeniem i tłumaczeniem to zajebał taki stolec, że się nie dziwię dlaczego go wyjebali z KałRS1.
 
Dopiero obejrzałem walkę. Jarosz jest do wyjebania nawet w Fame. Ile on błędów popełnia co gale. Przecież Materle z 16 sekund liczył. Jebał go pies bo jeszcze o ile zrozumiem popełnić błąd, przyznać się i starać sie więcej tego błędu nie popełniać ale chłop co gale ma aferę i jeszcze podtrzymuje zdanie, ze on ma rację. Zachowanie godne cwela.
 
To co wpiszą im 1-1 do rekordu?
Ja najebie Ci dzisiaj, ty mi jutro i dlatego, że Ty byłeś ostatni to masz W w rekordzie?
:beczka:

Bo Jarosz z tym liczeniem i tłumaczeniem to zajebał taki stolec, że się nie dziwię dlaczego go wyjebali z KałRS1.
No nie wpiszą bo Materla jednak wstał i mógł walczyć dalej w przeciwieństwie do Dawida. Na powtórkach widać, że Jarosz Dawida też liczy wolniej i jakby liczył obu normalnie to Materla byłby w stanie kontynuować walkę, a Dawid nie. W tym przypadku to te wolniejsze liczenie u Materli nie ma dużego znaczenia bo Michał wstaje prawie od razu po nokdaunie.
Nawet polecam sprawdzenie samemu ze stoperem czas liczenia Michała i Dawida, Dawida liczył 14 sekund, Michała naciągane 15 :beczka:
 
Last edited:
No nie wpiszą bo Materla jednak wstał i mógł walczyć dalej w przeciwieństwie do Dawida. Na powtórkach widać, że Jarosz Dawida też liczy wolniej i jakby liczył obu normalnie to Materla byłby w stanie kontynuować walkę, a Dawid nie. W tym przypadku to te wolniejsze liczenie u Materli nie ma dużego znaczenia bo Michał wstaje prawie od razu po nokdaunie.
Nawet polecam sprawdzenie samemu ze stoperem czas liczenia Michała i Dawida, Dawida liczył 14 sekund, Michała naciągane 15 :beczka:
Okej okej ale kto pierwszy padł na pysk?

:pociesznymirek:
 
A Ja trochę na przekór, nie przepadam za Jaroszem, śliski z niego typek, zadufany w sobie, natomiast to liczenie miało sens, zważywszy że żaden z nich kariery nie buduje, i niewiele zmienia tu wygrana czy przegrana. Dla tych, którzy chcieli zobaczyć jak Cipek dostaje w czajnik od atletycznego amatora, nic to nie zmieniło, Cipek wyłapywał od gościa który wkolko robił tę samą akcję, w dodatku z gardą ala ręce w kieszeniach. To mnie najbardziej zszokowało, bo wiedziałem że jest robzbity, przyjął kosmiczna ilość ciosów w karierze, ale nie sądziłem, że nie będzie w stanie wciągu minuty przeczytać tego schematu i zrobić kontry. Dla fanów Dawida z Torunia też powinno być ok, zwłaszcza, że on sam dobrze rozumie, że tubie chodzi o jakąś wyimaginowaną sprawiedliwość. Wam tego, koledzy z forum o wszechstylowej walce wręcz, tłumaczy nie muszę, sprawiedliwość nie istnieje, to ideał do którego człowiek może dążyć, a nie coś czego można oczekiwać. A tak, było ciekawej, zwłaszcza, że Materla był wstanie po tym liczeniu przydługim kontynuować, a wydaje się, że Crazy nie. Plus amatora trzeba chronić nieco bardziej na takim wydarzeniu. Oczywiście i tak chuj z tym Jaroszem, pies mu konia walił za hajs.
 
A Ja trochę na przekór, nie przepadam za Jaroszem, śliski z niego typek, zadufany w sobie, natomiast to liczenie miało sens, zważywszy że żaden z nich kariery nie buduje, i niewiele zmienia tu wygrana czy przegrana. Dla tych, którzy chcieli zobaczyć jak Cipek dostaje w czajnik od atletycznego amatora, nic to nie zmieniło, Cipek wyłapywał od gościa który wkolko robił tę samą akcję, w dodatku z gardą ala ręce w kieszeniach. To mnie najbardziej zszokowało, bo wiedziałem że jest robzbity, przyjął kosmiczna ilość ciosów w karierze, ale nie sądziłem, że nie będzie w stanie wciągu minuty przeczytać tego schematu i zrobić kontry. Dla fanów Dawida z Torunia też powinno być ok, zwłaszcza, że on sam dobrze rozumie, że tubie chodzi o jakąś wyimaginowaną sprawiedliwość. Wam tego, koledzy z forum o wszechstylowej walce wręcz, tłumaczy nie muszę, sprawiedliwość nie istnieje, to ideał do którego człowiek może dążyć, a nie coś czego można oczekiwać. A tak, było ciekawej, zwłaszcza, że Materla był wstanie po tym liczeniu przydługim kontynuować, a wydaje się, że Crazy nie. Plus amatora trzeba chronić nieco bardziej na takim wydarzeniu. Oczywiście i tak chuj z tym Jaroszem, pies mu konia walił za hajs.
Czy ja wiem z tymi ciosami, jakby tak dokładnie policzyć wszystko to by się okazało że Ortega w jednej walce z hollowayem przyjął więcej ciosów niż Materla w swoich 10 walkach. Tam wcale kosmiczna ilość ciosów na walkach nie padała, nie wiem jak na sparingach.
 
Czy ja wiem z tymi ciosami, jakby tak dokładnie policzyć wszystko to by się okazało że Ortega w jednej walce z hollowayem przyjął więcej ciosów niż Materla w swoich 10 walkach. Tam wcale kosmiczna ilość ciosów na walkach nie padała, nie wiem jak na sparingach.
Tylko waga inna.
 
Czy ja wiem z tymi ciosami, jakby tak dokładnie policzyć wszystko to by się okazało że Ortega w jednej walce z hollowayem przyjął więcej ciosów niż Materla w swoich 10 walkach. Tam wcale kosmiczna ilość ciosów na walkach nie padała, nie wiem jak na sparingach.
Te packi w tej wadze to jakby dziecko biło. Nie porównuj tego do koni ważących 100kg.
 
Niektórzy juz od urodzenia są uszkodzeni neurologicznie i wcale nie muszą przyjmować na pysk
 
Back
Top