Ortega gada o przejsciu wage wyzej po walce i ma najgorsza sylwetke przed walka odkad pamietam. Wg mnie cos tam z deklem jest nie tak u niego, naprawde ciezko mi sobie wyobrazic, do tego zasada ze dwa takie same style sie neutralizuja i mamy wojne w stojce gdzie Ortega bedzie walczyl stylem Homera Simpsona tzn zbieral na leb liczac ze Diego sie zmeczy i padnie z wycienczenia przed czasem.
Tak, mozna uwazac ze Torres konczacy wszystkich w pierwszej rundzie to czerwona flaga, bo co jesli wyjdzie poza pierwsza i sie zmeczy. Ale to wg mnie bardzo naciagane, co jesli sie nie zmeczy? Wg mnie gosc jest najwiekszym prospektem i po prostu jest dobry. Moze posypie glowe popiolem w Niedziele ale poki co mam ich trzech na glownym kuponie i ide za pierwsza czutka.