Też skończyłem, trochę ponad 30h, ostatnia misja z Lacrą jakoś 2-3 dni przed mszą.
No było parę niedociągnięć - głównie mała paleta wrogów, do tego irytujące bugi, np. po odzyskaniu księgi dla Marata nie zwróciłem mu jej od razu, tylko poszedłem na górę wieży (btw. obok Bakira, to walka w zadaniu alchemika to chyba najtrudniejsza walka w grze xD), po ucieczce z pętli możliwość ukończenia zadania z księgą została zablokowana, bo Słowika nie bylo w bazie

Myślałem, że nic z tego nie będzie, ale jakoś po kilku dniach cudownie sie pojawił i udało sie zakończyć questa.
Do tego permanentny czarny ekran po konwersacjach handlowych z Vichem, musiałem zapisywać i wczytywać za każdym razem.
Ale to i tak jedynie malutki kamyczek do ogródka twórców, bawiłem się zajebiście. Postacie fajnie napisane (Lacra

), no i walka bardzo mi siadla, a pojedynki z bossami satysfakcjonujące.
O ile pierwotnie, jako czysciciel map, bałem sie o tą mechanikę czasu, tak finalnie to nie było jakimś wielkim problemem.
Wczytam sobie może sejw i pójdę do Dzierzbiego Jaru na negocjacje, bo jestem ciekaw jak finalny quest od tej strony jest poprowadzony.
Ogólnie gra mi bardzo siadła, jak na debiut to narracyjnie topka, trochę poprawić warstwę techniczną w kontynuacji i będzie zajebiście
