TheChosen1
M-1 Global Heavyweight
Czyli koniec końców CO wybrać?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Generalnie na uliczne potyczniki najlepsze jest rozmowa i lagodznie sytuacji + szybkie nogi do ucieczki.
Albo wypłacić srogą lampe jeszcze przed całą awanturą, bo zazwyczaj uliczni wojownicy muszą trochę trash talku zażyć zanim ruszą w bój :) Tym sposobem zostaje jeden mniej na placu boju.
Co do KM i wojskowych pseudo technik - pic na wode i ściema, ale niech dzieciaki trenuja to nawet niż maja przed kompami siedzieć. Inna sprawa, że na takich treningach często piorą mozgi adeptom, bo wydaje im się, ze przez te wkładanie paluchów w oczy, ciosy w krocze i uderzenia w krtań stają się posiadaczami wiedzy tajemnej i zachowują jakby byli urodzonymi mordercami mogącymi zabić jednym ciosem.
Fajnie to xxl opisał poniekąd kiedyś:
Jak chodziłem na Kyokushin jako dzieciak ładnych pare lat to mimo tego ,ze tam nam tez prali łby i wmawiali ze to najskutecziejszy styl na swiecie , to jednak sie walczyło i obijało -- byli twardzi ludzie coniektorzy.Drewniak to była taka pizda ,ze zal było patrzec ,ale byli chlopaki co cos by tam na ulicy powalczyli. Tsunami i Ryszard Murat PRZEBIJA wszystko i koles na tym kase trzepie.Ten facet od Koluchstyl chociaz na ulicy by dał rade to judoka itp.<br style="margin: 0px; padding: 0px;" />
Miałem znajomych chłopakow co chodzili na ten • styl • Tsunami. Lata 90te pamietam jeszcze hehe. Mozliwe ze to jedyny styl pseudouderzany • stworzony • przez Polaka oprocz tych dziwnych combatow. Zastanawiam sie czy nie skumac sie z kims z kolegow i nie stworzyc własnego stylu • real ninjutsu albo street ninja hehe. Zaczałbym gadac glupoty , ubrał sie z maske i czerwone kimono , złoty pas jako najwyzszy stopien wtajemniczenia. Na jakies osiedle lemingow w Warszafce i moze hajs by sie trzepało hehe.
Swoja droga od 1997 nie bawie sie juz w Kyokushin , poszełem w strone kicka troche zapasów i dalej to juz nasze ukochane sporty ,ale kolega , ktory sie w tym obraca powiedział mi ze u niego w miescie sa 2 kluby .. kyoskuhin i drugi klub ktory sie zwie • prawdziwe kyokushin • ..Pomyslcie co za zjeby musza tam chodzic . Oczywiscie nie obrazam biednych dzieci ,ale np jacys dorosli. Ciekawe czy istnieje najprawdziwsze..i ktore to jest to prawdziwe..<br style="margin: 0px; padding: 0px;" />
W ogole jest ktos na forum kto chodził na Tsunami? Miałem kiedys solowke z kims takim pamietam jego mine jak nim rzuciłem na ziemie. Moj dobry klega nawet, nawet niezły bokser miał solowke z kims kto był znany w srodowisku tez tych combatow wojskowych polskich. Pamietam jak dostał koles lewy prosty, prawy prosty, sierp i złopzył sie jak kłoda. Tyle gadał o niszczycielskich techinkach tajnych wojskowych heheh ,ze palec w oku albo gryzienie ..tlyko zapomniał ze szczeki jak pitbull nie ma i zeby kogos upierdolic trzeba podejsc heheh
Albo wypłacić srogą lampe jeszcze przed całą awanturą, bo zazwyczaj uliczni wojownicy muszą trochę trash talku zażyć zanim ruszą w bój :) Tym sposobem zostaje jeden mniej na placu boju.
bić się umieją
Mialem okazje posparowac z chlopakiem ktory z kyokushin przerzucil sie na kb. Oj na pewno nie jest to gimnastyka. To co ten chlopak kopal to do tej pory nie widzialem 2 takiej osoby