Tanio skóry nie sprzedam

@TheChosen ok, sorry, nie doczytałem. Musisz wybaczyć, wczoraj miałem urodziny i teraz jestem... mocno wczorajszy.
 
@TheChosen
Przejdź się po różnych sekcjach. Jeśli masz temu poświęcić czas to ważna jest też atmosfera w klubie, podejście trenera. Pójdziesz potem na MT, gdzie trener nie potrafi porządnie midla wyprowadzić, a sparingi polegają na brawlowaniu.
 
@TheChosen1



To co Ci się najbardziej podoba tak na logikę :) Pochodź po sekcjach i oceń w co wolisz się bawić.
 
TheChosen1 - Tak jak nazwa portalu wskazuje. Najlepszy wybór. Potem ewentualnie dołóż kilka "śmiertelnych" technik z KM hehe...
 
Generalnie na uliczne potyczniki najlepsze jest rozmowa i lagodznie sytuacji + szybkie nogi do ucieczki.

Albo wypłacić srogą lampe jeszcze przed całą awanturą, bo zazwyczaj uliczni wojownicy muszą trochę trash talku zażyć zanim ruszą w bój :) Tym sposobem zostaje jeden mniej na placu boju.

Co do KM i wojskowych pseudo technik - pic na wode i ściema, ale niech dzieciaki trenuja to nawet niż maja przed kompami siedzieć. Inna sprawa, że na takich treningach często piorą mozgi adeptom, bo wydaje im się, ze przez te wkładanie paluchów w oczy, ciosy w krocze i uderzenia w krtań stają się posiadaczami wiedzy tajemnej i zachowują jakby byli urodzonymi mordercami mogącymi zabić jednym ciosem.

Fajnie to xxl opisał poniekąd kiedyś:

Jak chodziłem na Kyokushin jako dzieciak ładnych pare lat to mimo tego ,ze tam nam tez prali łby i wmawiali ze to najskutecziejszy styl na swiecie , to jednak sie walczyło i obijało -- byli twardzi ludzie coniektorzy.Drewniak to była taka pizda ,ze zal było patrzec ,ale byli chlopaki co cos by tam na ulicy powalczyli. Tsunami i Ryszard Murat PRZEBIJA wszystko i koles na tym kase trzepie.Ten facet od Koluchstyl chociaz na ulicy by dał rade to judoka itp.<br style="margin: 0px; padding: 0px;" />
Miałem znajomych chłopakow co chodzili na ten • styl • Tsunami. Lata 90te pamietam jeszcze hehe. Mozliwe ze to jedyny styl pseudouderzany • stworzony • przez Polaka oprocz tych dziwnych combatow. Zastanawiam sie czy nie skumac sie z kims z kolegow i nie stworzyc własnego stylu • real ninjutsu albo street ninja hehe. Zaczałbym gadac glupoty , ubrał sie z maske i czerwone kimono , złoty pas jako najwyzszy stopien wtajemniczenia. Na jakies osiedle lemingow w Warszafce i moze hajs by sie trzepało hehe.

Swoja droga od 1997 nie bawie sie juz w Kyokushin , poszełem w strone kicka troche zapasów i dalej to juz nasze ukochane sporty ,ale kolega , ktory sie w tym obraca powiedział mi ze u niego w miescie sa 2 kluby .. kyoskuhin i drugi klub ktory sie zwie • prawdziwe kyokushin • ..Pomyslcie co za zjeby musza tam chodzic . Oczywiscie nie obrazam biednych dzieci ,ale np jacys dorosli. Ciekawe czy istnieje najprawdziwsze..i ktore to jest to prawdziwe..<br style="margin: 0px; padding: 0px;" />
W ogole jest ktos na forum kto chodził na Tsunami? Miałem kiedys solowke z kims takim pamietam jego mine jak nim rzuciłem na ziemie. Moj dobry klega nawet, nawet niezły bokser miał solowke z kims kto był znany w srodowisku tez tych combatow wojskowych polskich. Pamietam jak dostał koles lewy prosty, prawy prosty, sierp i złopzył sie jak kłoda. Tyle gadał o niszczycielskich techinkach tajnych wojskowych heheh ,ze palec w oku albo gryzienie ..tlyko zapomniał ze szczeki jak pitbull nie ma i zeby kogos upierdolic trzeba podejsc heheh

Zreszta co ma bycie w jakiejs jednostce specjalnej z umiejetnoscia napieprzania? Ludzie naprawde mysla ze te wojskowe Combaty działaja i po miesiacu kursu zolnierze sa mega kotami i • .Powiem tak bokser ligowy,ze o zapasniku nie wspomne ZABIJE tych zolnierzy..Nie ma szans jakis zolnierz ze sportowcem startujacym w zawodach. Z jego motoryka , technika , szybkoscią.


Mi chodzi o prezesa Polskiego Zwiazku Karate i czlowieka ktory własciwie wprowadził Kyokushin do pl sam walczac tak, ze na ulicy dostałby od byle chuligana. Przez 5 lat wmawiali nam ze trenujemy najlepszy najtwardszy styl- miałem jako dziecko robiona wode z mozgu ,a chodziłem na fakt bardzo dobra , fajnie prowadzona , przez miłych ludzi gimnastyke własciwie.:)


Zolnierze zawodowi nie musza sie dobrze bic i z reguły tego nie robia. Byle ligowy bokser nie mowiac o zapasniku czy ogarnietym zawodniku mma rozchlapie komandosów na scianie. Juz nie wspominajac o zwyklych jednostkach typu marines . W moim miescie zwyklu bandyta bez jakiegos wielkiego doswiadczenia sportowego rozmazał 2 marines i to nie poczatkujacych tylko zolnierzy US Marines z paroletnim stazem. Oni rzeczywiscie maja szkolenia mma nawet -- odeszli od krav magi • tyle ze szkolenia mma miesieczne ../niecały miesiac. Kyokushin naprawde fajni inteligietni ludzie i zajebista gimnastyka, ale z waka realna ma to tyle wspolnego co Kaczka z prawdomownością.
 
Albo wypłacić srogą lampe jeszcze przed całą awanturą, bo zazwyczaj uliczni wojownicy muszą trochę trash talku zażyć zanim ruszą w bój :) Tym sposobem zostaje jeden mniej na placu boju.


High five. Zawsze muszą popieprzyć pół godziny zanim cokolwiek zrobią, a jak coś ogarniasz i pierwszy lampę poślesz to po zabawie, bo nawet jak jesteś lepszy i wyłapiesz pierwszy cios twarzą to już się scenariusz tak kolorowo nie ułoży.
 
Wydaje mi się, że nie ma co Tsunami w to mieszać. Gdybym miał wybrać to posłałbym jednak dziecko na Krav Magę niż skrzywdził wysyłając na sekcję człowieka, który po żółtym pasie w Shotokanie nadał sobie 10 dana. Zresztą ja już kiedyś pisałem o sztukach walki: http://cohones.mmarocks.pl/topic/syndrom-evangelisty nie dażę sympatią. Nie te lata. Oczekuję walki, a nie pierdzielenia w jedną (sztuka i uduchowienie) czy w drugą stronę (system tak brutalny, że zabroniony przez wojsko!). Blah blah blah.
 
Wg mnie trenowanie czegoś innego niż MMA i sportów bliskich mma to strata czasu. Boks, zapasy, jujitsu itd -najbardziej sprawdzone i najskuteczniejsze jesli chodzi o realną walkę. Krav maga ma rózne fajne chwyty ale wątpie zeby ktos ogarniety w sztukach walki dopuscil do uzycia ich, wiekszosc raczej dziala z zaskoczenia, rzadziej w realnej walce.
 
Wiadomo, że najlepiej o wszystkim mieć pojęcie czyli trenować przekrojowo, ale jeżeli chodzi o tylko jeden styl to moim zdaniem bjj jest najlepsze. Inne sztuki walki takie jak MT, zapasy , boks też są dobre i jeżeli coś potrafisz to masz znacznie wyższe szanse niż gościu nie trenujący.Wielu mówi , że bjj nie sprawdza się na ulicy, bo sprowadzisz typa a ktoś ci zasadzi kopa na głowę, ale prawda jest taka , że z kilkoma średnio ogarniętymi przeciwnikami masz nikłe szanse bez względu na to co trenujesz. Jeżeli walka jest 1 vs 1 to zajebistym rozwiązaniem jest iść w parter bo szanse na to , że twój przeciwnik jest dobrym parterowcem są znacznie niższe niż na to , że w stójce wejdzie mu jakiś cep na twoją szczenę.
 
http://www.sadistic.pl/mistrz-samoobrony-vt226023.htm co do postów wklejonych przez Magika o zolnierzach, idealnie pasuje tu ten filmik hehehe
 
Aż się z sentymentem przypomina filmik zrobiony przez knife'a. Wszystkie foty Ryśka z tego filmu są z jego książki. Ekspresja wyrazu autentyczna.



 
Mój kumpel chodzi na kyokushin i nie powiedziałbym, że to robienie wody z mózgu. To oczywiście prawda, że ta sztuka walki jest mało praktyczna ze względu na brak bokserskiej gardy, ale sport jest twardy i bić się umieją. Doświadczyłem mocy lowkicków tego kumpla (co prawda nie jestem twardzielem z Muay Thai, ale wydaje mi się, że niezależnie od mojego doświadczenia ze stójką, a raczej jego braku, to nie były słabe kopnięcia), poza tym widziałem, jaki był posiniaczony po zawodach, słyszałem też o różnych hardkorowych ćwiczeniach na treningu, typu "utwardzanie" przez obicie w pozycji GSP-Serra 2. Nie oceniam rozsądku takiej metody, ale zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że to "gimnastyka" ;)
 
Mialem okazje posparowac z chlopakiem ktory z kyokushin przerzucil sie na kb. Oj na pewno nie jest to gimnastyka. To co ten chlopak kopal to do tej pory nie widzialem 2 takiej osoby
 
bić się umieją






Jak nie uderzają boksersko na głowę, to nie. Nie umieją się bić. Nigdy nie zrozumiem gadki "twarda sztuka walki, naprawdę się bijemy" w powiązaniu z tak fatalnym ograniczeniem.
 
Mialem okazje posparowac z chlopakiem ktory z kyokushin przerzucil sie na kb. Oj na pewno nie jest to gimnastyka. To co ten chlopak kopal to do tej pory nie widzialem 2 takiej osoby






Co to pokazuje? Że ktoś kto ma predyspozycje potrafi uzyskać sporą sprawność bojową nawet trenując KK? Oczywiście, że tak. Lecz czy to coś udowadnia w kwestii ogółu? Pomyśl sobie co ten chłopaczek by robił gdyby od początku trenował pełnokontaktowy sport walki bez ograniczeń.
 
Keylock, Kyokushin ćwiczyłem pod Drewniakiem przez 5 lat. Owszem nauczyłem się kopać, nie tylko lołkingów. Ale po przejściu na KB zostałem po prostu ośmieszony przez lepszego boksera. 90% walki w kyokushin to stanie naprzeciwko siebie i napierdalanie pięściami po tułowiu, uwierz mi że jak w końcu dostajesz w nos rękawicą to jesteś w lekkim szoku;) Karate daje psyche i te mityczne kopnięcia. Ale tak naprawdę chyba nigdy nie udało mi się odejść od maniery stoję w miejscu naprzeciwko gościa i napierdalam. Lata treningu KB niewiele zmieniły, praca nóg zawsze pozostała na poziomie Pudziana :-)







Style tradycyjne , oprócz boksu, mogą się...
 
Z tego wychodzi, że mój problem lezy w nieprzystosowaniu żadnego sportu walki, sztuki walki, czy combatów dla samoobrony, bo pierwsze są albo zbyt sportowe, drugie zbyt ograniczone knanonem oba razem na ogół zbyt wąskie, a trzecie nie do wytrenowania lub nie nadające się do użycia ze względu na konsekwencje prawne.
 
haha, az mi sie przypomnialo jak kiedys przy ogladaniu ksw ojciec mi opowiadal jak to kiedys kyokuszinkę cwiczyl i ze byl taki mistrz co to golymi rekami byka zabil :D
 
562294_530290380359792_414875799_n.jpg




Chyba trochę z wagi zeszło, albo brzuch wciągnął?
 
@TheChosen1
a czemu tak uparcie szukasz czegoś optymalnego do samoobrony? na bramce stoisz?
Najlepiej sprawdzić samemu, przyjść na próbny trening i obserwować. Zwykle jak jakaś sztuka walki ma techniki, które przeczą prawom fizyki albo zdrowemu rozsądkowi to nie ma w niej sparingów (bo by obnażyły, że to sci-fi).

Tradycyjne sztuki walki są raczej dla pasjonatów, hobbystów ale nie dla sportowców. Sam po 5 latach karatę nauczyłem się głównie źle dziwnie trzymać gardę, dość nietypowo pracować na nogach, wyprowadzać ciosy z biodra, krzyczeć KIAiii! przy mocniejszych ciosach. Z tych wszystkich technik tylko okrzyk robi jeszcze jakieś wrażenie na agresorach, a reszta (pomimu korygowania przez lata treningów MMA) raczej stanowi obciążenie w realnej walce.
Osobiście uważam za szkodliwe wmawianie komuś, że jest sens walczyć z uzbrojonym napastnikiem jeśli nie ma takiej 100% konieczności - więc Krav Maga ... tak, ale tylko z rozsądnym instruktorem.
 
widać bałtowski t-rex zadomowil sie na kolejowej, ktos cos wie o szczegolach odejscia od jurasa?
 
@zoom
Przecież sam Waluś mówił, że sparingi będzie miał w Nastula Team przed KSW 24.
 
no wiem, ale do tej pory byl "pod skrzydlami" jurasa w copie, a sam teraz mowi, ze przeszedl do jeleniewskiego
 
On jakoś z początku chyba był u Jeleniewskiego w aquila competition team? W sumie teraz Juras jest głównym trenerem u Nastuli więc może się przeniósł razem z nim do Nastka.
 
Back
Top