Tanio skóry nie sprzedam

1000010096.jpg
 
Jest rok 2002, sobotni, listopadowy poranek. Miejskie targowisko, właśnie sznurujesz buty bo chwilę wcześniej przymierzałeś spodnie dresowe na tekturce. Podnosisz głowę i widzisz JĄ! Tak to ona, marzenie każdego nastolatka, ideał, cudo. Kosztuje całe 45zł, błagasz mamę, obiecujesz, że będziesz wynosił śmieci przez rok, że nie chcesz prezentu na mikołajki i na święta. Wszystko dla niej.

IMG_4198.jpeg
 
Jest rok 2002, sobotni, listopadowy poranek. Miejskie targowisko, właśnie sznurujesz buty bo chwilę wcześniej przymierzałeś spodnie dresowe na tekturce. Podnosisz głowę i widzisz JĄ! Tak to ona, marzenie każdego nastolatka, ideał, cudo. Kosztuje całe 45zł, błagasz mamę, obiecujesz, że będziesz wynosił śmieci przez rok, że nie chcesz prezentu na mikołajki i na święta. Wszystko dla niej.

Teraz sebixy chodzące na krav mage będą nosić zamiast ciuchów pitbulla żeby każdy widział że trenują też KSW
 
Jest rok 2002, sobotni, listopadowy poranek. Miejskie targowisko, właśnie sznurujesz buty bo chwilę wcześniej przymierzałeś spodnie dresowe na tekturce. Podnosisz głowę i widzisz JĄ! Tak to ona, marzenie każdego nastolatka, ideał, cudo. Kosztuje całe 45zł, błagasz mamę, obiecujesz, że będziesz wynosił śmieci przez rok, że nie chcesz prezentu na mikołajki i na święta. Wszystko dla niej.

Ale wiocha. :gabi_much_love:
 
Jest rok 2002, sobotni, listopadowy poranek. Miejskie targowisko, właśnie sznurujesz buty bo chwilę wcześniej przymierzałeś spodnie dresowe na tekturce. Podnosisz głowę i widzisz JĄ! Tak to ona, marzenie każdego nastolatka, ideał, cudo. Kosztuje całe 45zł, błagasz mamę, obiecujesz, że będziesz wynosił śmieci przez rok, że nie chcesz prezentu na mikołajki i na święta. Wszystko dla niej.

Kupiłeś? Dasz trochę pochodzić następnym razem?
 
Jest rok 2002, sobotni, listopadowy poranek. Miejskie targowisko, właśnie sznurujesz buty bo chwilę wcześniej przymierzałeś spodnie dresowe na tekturce. Podnosisz głowę i widzisz JĄ! Tak to ona, marzenie każdego nastolatka, ideał, cudo. Kosztuje całe 45zł, błagasz mamę, obiecujesz, że będziesz wynosił śmieci przez rok, że nie chcesz prezentu na mikołajki i na święta. Wszystko dla niej.


Na pewno wypust pomamedowo-pudzianowy, znacznie młodszy niż 2002. Kasta swoje "in the beginning there was darkess" wymyślił znacznie poźniej.
 
Jest rok 2002, sobotni, listopadowy poranek. Miejskie targowisko, właśnie sznurujesz buty bo chwilę wcześniej przymierzałeś spodnie dresowe na tekturce. Podnosisz głowę i widzisz JĄ! Tak to ona, marzenie każdego nastolatka, ideał, cudo. Kosztuje całe 45zł, błagasz mamę, obiecujesz, że będziesz wynosił śmieci przez rok, że nie chcesz prezentu na mikołajki i na święta. Wszystko dla niej.

Wyjątkowej klasy gówno :pociesznymirek:
 
Back
Top