Tanio skóry nie sprzedam

CQhTjvD4C2nhgUuH51splb5vzfmaWzBA.jpg

Komentarze z zagranicy bardziej pozytywne... a nawet zaskakujące dla Polaka :benny: :lol:
Screenshot_2024-07-31-23-17-21-502~2.jpg

Screenshot_2024-07-31-23-17-32-301~2.jpg

Screenshot_2024-07-31-23-19-53-287~2.jpg

Screenshot_2024-07-31-23-20-23-620~2.jpg

Screenshot_2024-07-31-23-23-07-009~2.jpg

Screenshot_2024-07-31-23-24-23-622~2.jpg

Screenshot_2024-07-31-23-24-43-483~2.jpg
 
Nic dziwnego, na prawie całym świecie maki mają te alkaloidy. Przez falę ćpuństwa w czasie komuny (żłote czasy kompotu) wyhodowano specjalną odmianę bez morfiny, kodeiny i nie tylko.
Spokojnie, chinole do perfekcji opracowali produkcję syntetyków i już pewnie mają taki zapas karfentanylu, aby całą populację zabić kilkaset razy.
 
Spokojnie, chinole do perfekcji opracowali produkcję syntetyków i już pewnie mają taki zapas karfentanylu, aby całą populację zabić kilkaset razy.
Nie tylko chinole, ogólnie produkcja opioidów nie jest jakoś mega skomplikowana. Farmacja to pewnie jest w top 5 przemysłów światowych (jak nie w top3)
A co do poprzedniego posta, płukanki z maku czeskiego były modne za moich małolackich czasów. Raz nawet byłem w Czechach na makach, wieźliśmy pkp we dwóch dwa duże plecaki słomy makowej na handel, małolaci po 16 lat, eh to była adrenalina
 
Nie tylko chinole, ogólnie produkcja opioidów nie jest jakoś mega skomplikowana. Farmacja to pewnie jest w top 5 przemysłów światowych (jak nie w top3)
To oczywiste, ale inną kwestią jest etyka chinoli w przeciwieństwie do 'zachodnich' firm. W czasach drugiej fali dopalaczy to właśnie z chin był główny tranzyt - rodzynki w postaci furanylfentanylu i u-47700.
 
Nie tylko chinole, ogólnie produkcja opioidów nie jest jakoś mega skomplikowana. Farmacja to pewnie jest w top 5 przemysłów światowych (jak nie w top3)
A co do poprzedniego posta, płukanki z maku czeskiego były modne za moich małolackich czasów. Raz nawet byłem w Czechach na makach, wieźliśmy pkp we dwóch dwa duże plecaki słomy makowej na handel, małolaci po 16 lat, eh to była adrenalina
Nie zapomnę jak babci mojego kumpla przez noc zniknął prawie hektar maku :beczka:
Jeszcze gowniarz bylem to nawet nie rozumiałem czemu ktos go zajebał
 
Back
Top