Tanio skóry nie sprzedam

1000014519.jpg
 
Alternatywny alternatywny nagłówek:
"Ludziom wmówiono, że nie stać ich na zakładanie rodzin i posiadanie dzieci."

Wiadomo, że to post z USA, ale u nas jest taka sama narracja. Jak nie masz własnego mieszkania z osobnym pokojem dla dziecka, i pół banki oszczędności to "nie stać cię na dziecko".
Moi rodzice dość długo mieli kawalerkę i bachora i jakoś żyli, wielu moich kolegów mieszkało z jednym albo dwojgiem rodzeństwa w jednym pokoju. Czasem w mieszkaniach komunalnych, albo z dziadkami. Wszyscy, żyjemy może nie było za bogato, ale nikt z głodu ani ciasnoty nie umarł.
Ostatnio miałem przemyślenia, że wgranie takiej idei do ludzkich głów to jeden ze skuteczniejszych sposobów na zmniejszenie dzietności ludzi zachodu.
 
Alternatywny alternatywny nagłówek:
"Ludziom wmówiono, że nie stać ich na zakładanie rodzin i posiadanie dzieci."

Wiadomo, że to post z USA, ale u nas jest taka sama narracja. Jak nie masz własnego mieszkania z osobnym pokojem dla dziecka, i pół banki oszczędności to "nie stać cię na dziecko".
Moi rodzice dość długo mieli kawalerkę i bachora i jakoś żyli, wielu moich kolegów mieszkało z jednym albo dwojgiem rodzeństwa w jednym pokoju. Czasem w mieszkaniach komunalnych, albo z dziadkami. Wszyscy, żyjemy może nie było za bogato, ale nikt z głodu ani ciasnoty nie umarł.
Ostatnio miałem przemyślenia, że wgranie takiej idei do ludzkich głów to jeden ze skuteczniejszych sposobów na zmniejszenie dzietności ludzi zachodu.
Kobiety rodziły dzieci nawet podczas okupacji niemieckiej, w najgorszych czasach stalinizmu... a dzisiaj aborcja bo 60m2 mieszkanie jest za małe :śmiech:
 
Alternatywny alternatywny nagłówek:
"Ludziom wmówiono, że nie stać ich na zakładanie rodzin i posiadanie dzieci."

Wiadomo, że to post z USA, ale u nas jest taka sama narracja. Jak nie masz własnego mieszkania z osobnym pokojem dla dziecka, i pół banki oszczędności to "nie stać cię na dziecko".
Moi rodzice dość długo mieli kawalerkę i bachora i jakoś żyli, wielu moich kolegów mieszkało z jednym albo dwojgiem rodzeństwa w jednym pokoju. Czasem w mieszkaniach komunalnych, albo z dziadkami. Wszyscy, żyjemy może nie było za bogato, ale nikt z głodu ani ciasnoty nie umarł.
Ostatnio miałem przemyślenia, że wgranie takiej idei do ludzkich głów to jeden ze skuteczniejszych sposobów na zmniejszenie dzietności ludzi zachodu.
Jasne jak słońce, ale lajk za spostrzegawczość, Szerloku :werdum:
 
Kobiety rodziły dzieci nawet podczas okupacji niemieckiej, w najgorszych czasach stalinizmu... a dzisiaj aborcja bo 60m2 mieszkanie jest za małe :śmiech:
Jeszcze dodam, że w czasach kiedy jest największy w historii socjal, prąd i woda jest wszędzie, pampersy zamiast szmat, leki na wyciągnięcie ręki, no chyba nigdy nie było tak łatwo mieć dzieci jak dzisiaj.

Kiedy zdecydowaliśmy się z żoną na drugie (a wyszły bliźniaki) to się tak niektórzy mnie pytali z przerażeniem w oczach jak sobie poradzimy, ay way, nosz kurwa bułka z masłem w dzisiejszych czasach, a moja od roku jest na wychowawczym więc jedziemy jedynie na mojej wypłacie :beczka:

Ludzie dali się zrobić w chuja, zwłaszcza młode kobiety i to im wyjdzie, a może nawet już wychodzi bokiem, a teraz wypierdalać do tematu o rodzeniu dzieci :awesome:
 
Jeszcze dodam, że w czasach kiedy jest największy w historii socjal, prąd i woda jest wszędzie, pampersy zamiast szmat, leki na wyciągnięcie ręki, no chyba nigdy nie było tak łatwo mieć dzieci jak dzisiaj.

Kiedy zdecydowaliśmy się z żoną na drugie (a wyszły bliźniaki) to się tak niektórzy mnie pytali z przerażeniem w oczach jak sobie poradzimy, ay way, nosz kurwa bułka z masłem w dzisiejszych czasach, a moja od roku jest na wychowawczym więc jedziemy jedynie na mojej wypłacie :beczka:

Ludzie dali się zrobić w chuja, zwłaszcza młode kobiety i to im wyjdzie, a może nawet już wychodzi bokiem, a teraz wypierdalać do tematu o rodzeniu dzieci :awesome:
To na Cohones jest taki temat...
dla przyszłych matek :frankapprove: :lol:
 
Back
Top