Tanio skóry nie sprzedam

Przecież filmy ze Stevenem były chujowe. Z klasyków kina akcji tylko Arnie, Sylwek i Van Damme w kilku filmach się liczą.
 
comment_iQY7evhSnmQYSrHaHT018W0IGgXzgQY1.jpg
 
Tak to jest jak przygode z kinem akcji zaczyna sie od Expandables....


Co Ty w ogóle synek pierdolisz? Przygodę z kinem akcji zaczynałem od vhs-ów przegrywanych po raz trzeci na których były filmy z Knapikiem jako lektorem.... I już wtedy wiedziałem, że Seagal jest chujowy.....
Tylko Arnie i Sylwek!
 
Może tylko "Liberator".

Zdecydowanie mój ulubiony film z Seagalem poniżej.
 
Pojebani to są ci co go podpuszczają do tego.

Nie chodzi mi o to. Jego choroba psychiczna jest dość uciążliwa, kumpel robił chodnik koło jego domu, to Krzysiu za każdym razem jak ktoś źle parkował (szef itd.) fotografował, potem dzwonił na policję i zgłaszał kradzieże przy okazji sugerując że należy się mandat za nieprawidłowe parkowanie pojazdu na budowie, wymyślał że kradną z budowy, czasami że kradną z jego domu, rozrzucał różne przedmioty po budowie, które mogły spowodować krzywdę pracownikom i wiele innych nieprzyjemnych rzeczy im robił, co po kilku dniach przestało być zabawne, a stało się uciążliwe.
 
Kino akcji umarło :( Oglądałem ostatnio London has fallen i najsłabsze produkcje z Stevenem Seagalem były od tego lepsze :(
 
Back
Top