Tanio skóry nie sprzedam

Czyli jak siedze na ławeczce w parku na moim (!) osiedlu i widze że chodzą niebezpieczni ludzie w niebezpiecznym stanie z Bóg wie czym za paskiem i idę do domu po kija/nóż/łańcuch od roweru/dzidę/pistolet/czosnek/rozgrzane żelazko/<wybierz co cię przeraża> i wracam na tą ławeczkę, to znaczy że jestem winny zabójstwa tych co zginą w ataku na mnie podczas siedzenia na tej ławeczce? Ale jakbym siedział od razu na tej ławeczce z <wybierz co cię przeraża> to wtedy to jest "prawdziwa obrona"? A tak to jest "nieprawdziwa obrona"?

jprdl
Tak.
 
Czyli jak siedze na ławeczce w parku na moim (!) osiedlu i widze że chodzą niebezpieczni ludzie w niebezpiecznym stanie z Bóg wie czym za paskiem i idę do domu po kija/nóż/łańcuch od roweru/dzidę/pistolet/czosnek/rozgrzane żelazko/<wybierz co cię przeraża> i wracam na tą ławeczkę, to znaczy że jestem winny zabójstwa tych co zginą w ataku na mnie podczas siedzenia na tej ławeczce? Ale jakbym siedział od razu na tej ławeczce z <wybierz co cię przeraża> to wtedy to jest "prawdziwa obrona"? A tak to jest "nieprawdziwa obrona"?

jprdl
Są ludzie/podludzie na tym forum, którzy uważają że nie możesz się bronić tylko honorowo dostać wpierdol. Ewentualnie powinieneś zgłosić to na milicję.
Tracę wiarę w ludzkość :(
 
Są ludzie/podludzie na tym forum, którzy uważają że nie możesz się bronić tylko honorowo dostać wpierdol. Ewentualnie powinieneś zgłosić to na milicję.
Tracę wiarę w ludzkość :(
Tak, potwierdzam, policja jest od pacyfikowania najebanych sebiksów, a nie tamten ziomek. On mógł wrócić do domu i iść spać, a wrócił do domu i wziął karabin :lol: Nie wypowiadam się już dalej, bo widzę, że jak grochem o ścianę. Miłego dnia!
 
HF6AtuhasAA4Yml.jpg
 
Tak, potwierdzam, policja jest od pacyfikowania najebanych sebiksów, a nie tamten ziomek. On mógł wrócić do domu i iść spać, a wrócił do domu i wziął karabin :lol: Nie wypowiadam się już dalej, bo widzę, że jak grochem o ścianę. Miłego dnia!
Część świadków mówi że Borys wrócił z siłki wziął psa i klamkę (bo mijał tych patusów) i wyszedł na spacer. Nawet ten ziomek denata przyznaje że po wszystkim pies chował się za Borysem bo wystraszył się strzałów. Dodam że sebixy hulały po okolicy od kilku godzin, najebały kolesia pod monopolowym a psiarni ani widu ani słychu.
 
Część świadków mówi że Borys wrócił z siłki wziął psa i klamkę (bo mijał tych patusów) i wyszedł na spacer. Nawet ten ziomek denata przyznaje że po wszystkim pies chował się za Borysem bo wystraszył się strzałów. Dodam że sebixy hulały po okolicy od kilku godzin, najebały kolesia pod monopolowym a psiarni ani widu ani słychu.

A widzieliśta już nagrania jak te patusy z kutasami na wierzchu leją na twarz i banię zastraszonego gościa - nie wiem czy nie znajomego Borysa? Jest nagranie w necie w kilku go zastraszają i szczają na niego krzyczać łykaj to itd.

Mi to wygląda na znęcanie się... chyba jest na to pragraf...

Czyli mamy - pobicie, rozboje, zakłócanie porządku, znęcanie się, potencjalnie zażywanie nielegalnych substancji...

Gdzie jest kurwa policja straż wiejska czy inne służby opłacane (wcale nie mało ) z naszych podatków?


Dla mnie Borys przy takich okolicznościach wyrasta na bohatera...,

a nie oprawcę ale widocznie czegoś nie rozumiem.... Nie moje czasy bo to są czasy kurewstwa, kruczków prawnych, poprawności politycznej i niesłownych ludzi... :kis: :tysoncoffe:
 
A widzieliśta już nagrania jak te patusy z kutasami na wierzchu leją na twarz i banię zastraszonego gościa - nie wiem czy nie znajomego Borysa? Jest nagranie w necie w kilku go zastraszają i szczają na niego krzyczać łykaj to itd.

Mi to wygląda na znęcanie się... chyba jest na to pragraf...

Czyli mamy - pobicie, rozboje, zakłócanie porządku, znęcanie się, potencjalnie zażywanie nielegalnych substancji...

Gdzie jest kurwa policja straż wiejska czy inne służby opłacane (wcale nie mało ) z naszych podatków?


Dla mnie Borys przy takich okolicznościach wyrasta na bohatera...,

a nie oprawcę ale widocznie czegoś nie rozumiem.... Nie moje czasy bo to są czasy kurewstwa, kruczków prawnych, poprawności politycznej i niesłownych ludzi... :kis: :tysoncoffe:
Widziałem i pisałem kilka postów wyżej o tym nagraniu.
 
Czyli jak siedze na ławeczce w parku na moim (!) osiedlu i widze że chodzą niebezpieczni ludzie w niebezpiecznym stanie z Bóg wie czym za paskiem i idę do domu po kija/nóż/łańcuch od roweru/dzidę/pistolet/czosnek/rozgrzane żelazko/<wybierz co cię przeraża> i wracam na tą ławeczkę, to znaczy że jestem winny zabójstwa tych co zginą w ataku na mnie podczas siedzenia na tej ławeczce? Ale jakbym siedział od razu na tej ławeczce z <wybierz co cię przeraża> to wtedy to jest "prawdziwa obrona"? A tak to jest "nieprawdziwa obrona"?

jprdl


Jeżeli ci niebezpieczni ludzie z Bóg wie czym wcześniej na tej ławeczce spuścili Ci łomot i wróciłeś na tę ławeczkę i utylizowałeś typów to raczej nie kwalifikuje się to na obronę konieczną ale na działanie z premedytacją, poczytywane jako zemsta/wyrównanie rachunków.

Tak to już działa że od zatrzymywania jest policja, od skazywania prokurator i sąd bo inaczej napieprzalibyśmy się do dzisiaj maczugami po głowach.
 
Back
Top