Powiem też, że te analizy są o kant dupy potłuc, bo jeśli pielęgniarki już teraz są zastępowane w Chinach (na prostych poziomach, póki co, dystrybucja leków itp., ale to początek), a mamy dopiero dwa lata od wdrożenia, to dziesięć lat pełnego wdrożenia powinno rozjebać każdą branżę (każdy przełom technologiczny potrzebuje ok. 10 lat na pełne wdrożenie, koło, rolnictwo, druk, para, itd.)
Sztuczna będzie miała większy wpływ, niż którykolwiek z tych poprzednich przełomów, bo jest jak człowiek - dopasowuje się. To nie jest jedna idea do jednej dziedziny (no dobra, duże uproszczenie, bo choćby książki są o wszystkim, lol) ale rozumiecie o co mi chodzi - sztuczna jest uniwersalna. Tzn może być.
(chyba że Bielik, hehe)
Nowy przełom, nowa branża... To tylko kwestia pomyślenia, JAK wdrożyć albo AI albo robota czy drona.
Plus "tylko" wyuczenia na zadanie i gotowe.
Za około trzy lata sztuczna nie będzie musiała być uczona, bo przecież ktoś wpadnie na to, jak to obejść. Zrobi się sztuczną do uczenia sztucznych, albo jakieś inne rozwiązanie.
To się zacznie kręcić samo. My zajmiemy się wreszcie tworzeniem, myśleniem, etc.
Wyższymi aktywnościami umysłowymi i fizycznymi.