Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

5. Nikogo nie namawiam na diety wysokoweglowodanowe, ale ja jestem zwolennikiem tego wariantu, a badania pokazuja, ze mimo tego ze mamy spore (normalne wyrzuty insuliny) utrata tluszczu jest mozliwa.
Potwierdzam, jem pełno węgli, a tłuszczyk spada jak szalony. Ogólnie jak dla mnie nie ma nic lepszego niż IFFYM.
Codziennie jem płatki śniadaniowe, jakiegoś batonika, a mimo to progres jest. Makro się zgadza i się żyje :)
 
@Seven25 gdy próbowałem jeść wiecej to zbyt pełny żołądek miałem chyba, że uzupełnić to czymś innym niż te wyżej wspomniane.
Rano może spróbuj omlet z jajek i płatków owsianych albo jajecznicę jeśli ten pierwszy posiłek który opisałeś to śniadanie. Po pierwszym treningu wrzuć noże ryż biały z jakimś mięsem, albo chociaż wafle ryżowe albo wase z jakąś dobrą szynką. Moim zdaniem masz dwa treningi to wegli powinieneś mieć sporo więcej.
 
no dla mnie 50 gramow ryzu to porcja dla jakiegos dziecka, chyba , ze jestes na jakies redukcji i tniesz wegle
 
Moje posiłki:
6.00 płatki mleko
7.30 ryż 50g jogurt 100-120g mieszanka studencka
8.30-10.20 trening wytrzymałościowo-siłowy
10.30 bułka ciemna 80g pomidor,ogórek,papryka +biały ser 120g lub mozzarella 120g lub 2 jajka
13.00-14.30 trening techniczny lub sparingi
14.40 ryż,kasza itp. 50g warzywa 100g kurczak 250-300g lub jakas wołowina lub ryba
17.00 warzywa( przeróżne w różnych połączeniach) 100-150g jakieś mięso 100g lub coś innego do bułki ciemnej 80g
20.00 serek wiejski 150g

Pracuje wiec odpada ale wolałem rozpisać TROCHĘ jaśniej ;) I w sumie gdzie tu można włożyć jakieś białko, bcaa, carbo? Bo witaminy i coś na stawy rozumiem raz dziennie najlepiej rano na czczo? Owoce miedzy posiłkami też są.

edit: Chodzi o redukcje jakieś 5kg.
 
Last edited:
Vitaminy nie na czczo, tylko z pokarmem, podobnie glukozamine (jedyny klinicznie sprawdzony srodek). BCAA tuz przed i tuz po treningu, chyba ze Cie stac to mozna jesc pomiedzy posilkami zawierajacymi bialko przez caly dzien, zeby utrzymac odpowiedni poziom leucyny i anabolizm. Carbo po treningu, na szybkie odbudowanie glikogenu. Jesli trenujesz 2 h, jak widac, to w srodku tez bym dodal, chyba ze nie czujesz spadku energii po mniej-wiecej godzinie od rozpoczecia. Ale jesli redukcja jest priorytetem, to ja bym ogolnie carbsy obcinal raczej, niz dodawal. Ale Senchaj Ci powie, zebys ladowal carbsy :wink:
 
Vitaminy nie na czczo, tylko z pokarmem, podobnie glukozamine (jedyny klinicznie sprawdzony srodek). BCAA tuz przed i tuz po treningu, chyba ze Cie stac to mozna jesc pomiedzy posilkami zawierajacymi bialko przez caly dzien, zeby utrzymac odpowiedni poziom leucyny i anabolizm. Carbo po treningu, na szybkie odbudowanie glikogenu. Jesli trenujesz 2 h, jak widac, to w srodku tez bym dodal, chyba ze nie czujesz spadku energii po mniej-wiecej godzinie od rozpoczecia. Ale jesli redukcja jest priorytetem, to ja bym ogolnie carbsy obcinal raczej, niz dodawal. Ale Senchaj Ci powie, zebys ladowal carbsy :wink:

Dokladnie ja powiem, zeby glownym makroskladnikiem majacym dostarczac energii byly wegle przy zachowaniu deficytu kalorycznego. 2-2.5g bialka na lbs masy ciala w zaleznosci od tego jaki jest poziom zatluszczenia sylwetki, 15-30% tluszcz, reszta z wegli. ALE to co zawsze bede pokreslal na 1. miejscu jest BILANS, jesli on sie nie zgadza to nic z tego nie bedzie jakikolwiek rozklad makro bedzie stosowany.
 
Dokladnie ja powiem, zeby glownym makroskladnikiem majacym dostarczac energii byly wegle przy zachowaniu deficytu kalorycznego. 2-2.5g bialka na lbs masy ciala w zaleznosci od tego jaki jest poziom zatluszczenia sylwetki, 15-30% tluszcz, reszta z wegli. ALE to co zawsze bede pokreslal na 1. miejscu jest BILANS, jesli on sie nie zgadza to nic z tego nie bedzie jakikolwiek rozklad makro bedzie stosowany.
Tutaj się zgadzam z @Saenchai białko 2-2,5 i tak jak mówiłem więcej węgli.
 
Senhai , czy możesz wprost napisać, że nie zgadzasz się z koncepcja Mauricza (i wielu innych dietetyków), że optymalnym podejściem jest traktowanie tłuszczy jako głównego źródła energii, a carbsy należy dodawać w miarę potrzeby i tylko niezbędne minimum?
 
Senhai , czy możesz wprost napisać, że nie zgadzasz się z koncepcja Mauricza (i wielu innych dietetyków), że optymalnym podejściem jest traktowanie tłuszczy jako głównego źródła energii, a carbsy należy dodawać w miarę potrzeby i tylko niezbędne minimum?
Moge, kompletnie sie nie zgadzam z tym.

Talk the talk, walk the walk- jesli ktos proponuje rozwiazania, do ktorych nie umie/nie chce sie stosowac, to dla mnie juz jest stracony w dyskusji. Pomijam fakt, ze paleo, glutenfree, restrykcje w weglach nie znajduja odbicia w badaniach (na ktore ja natrafilem, jesli macie jakies badania w temcie glutenu, paleo itd. to ja chetnie poczytam bo czlowiek sie ciagle uczy).
 
Ja mam ten problem, ze jak są znajomi to trening trwa dłużej, bo zamiast ćwiczyć gadamy :)
Ja tez dlugo siedze na silowni wtedy, ale moge sobie na to pozwolic, zona nie czeka, dziecko nie placze, nawet psa nie trzeba wyprowadzic bo pies jest kotem i lazi swoimi sciezkami.
 
Moge, kompletnie sie nie zgadzam z tym.

Talk the talk, walk the walk- jesli ktos proponuje rozwiazania, do ktorych nie umie/nie chce sie stosowac, to dla mnie juz jest stracony w dyskusji. Pomijam fakt, ze paleo, glutenfree, restrykcje w weglach nie znajduja odbicia w badaniach (na ktore ja natrafilem, jesli macie jakies badania w temcie glutenu, paleo itd. to ja chetnie poczytam bo czlowiek sie ciagle uczy).
Czyli zawodowi sportowcy, których prowadzi Mauricz, którzy po przejściu na jego plany żywieniowe notują lepsze wyniki wytrzymałościowe i siłowe i łatwiej im robić wagę się dla Ciebie w ogóle nie liczą?
 
Ja tez dlugo siedze na silowni wtedy, ale moge sobie na to pozwolic, zona nie czeka, dziecko nie placze, nawet psa nie trzeba wyprowadzic bo pies jest kotem i lazi swoimi sciezkami.
To nawet nie o to chodzi. Lubię wejść, porobić, wyjść :)
 
Ja tez dlugo siedze na silowni wtedy, ale moge sobie na to pozwolic, zona nie czeka, dziecko nie placze, nawet psa nie trzeba wyprowadzic bo pies jest kotem i lazi swoimi sciezkami.
Polecam zrobić uprawnienia trenerskie, wiedze posiadasz, doświadczenie również - a to dodatkowo zwiększy Twój czas na siłowni.
Ja wychodząc z pracy idę/jadę na siłownię, siedzę tam 3-5 godzin zależnie czy są ludzie czy nie(w środy mam 3 klientki więc zamykam się we wspomnianych 4-5 godzinach), zrobię trening, zjem coś, zobaczę serial - ot zwykła codzienność w wolnym czasie na siłowni.
 
Ja traktuję siłownię jako dodatek. 1,5h max, a życie toczy się gdzie indziej. Rozumiem was jednak, bo jest to wasza pasja, a dla mnie tylko sposób na utrzymanie dobrej kondycji fizycznej.
 
Ja tak co najmniej 3h jestem na siłowni, najpierw siłowy, potem aeroby, potem sauna, potem coś popierdolę głupot ze znajomymi i tak leci, nie raz to jest znacznie dłużej niż 3h, a bywa też, że jeżdżę na siłownię 2 razy dziennie. Nie ma tam nudy wolę coś na siłowni robić nawet na worku po napierdzielać niż komputer oblegać.
Polecam zrobić uprawnienia trenerskie
@ALRI
ile takie coś kosztuje czasu i pieniędzy bo też o tym myślę, bo taka praca mi się bardzo podoba :)
 
Ja tak co najmniej 3h jestem na siłowni, najpierw siłowy, potem aeroby, potem sauna, potem coś popierdolę głupot ze znajomymi i tak leci, nie raz to jest znacznie dłużej niż 3h, a bywa też, że jeżdżę na siłownię 2 razy dziennie. Nie ma tam nudy wolę coś na siłowni robić nawet na worku po napierdzielać niż komputer oblegać.

@ALRI
ile takie coś kosztuje czasu i pieniędzy bo też o tym myślę, bo taka praca mi się bardzo podoba :)
Kwota zależna od firmy, akademii, etc. Jednak są to koszta rzędu ok 1500 zł.(mowa o zakresie uprawnień trenera kulturystyki)
 
@Saenchai
A możesz rozwinąć trochę, to co pisałeś o podaży białka w zależność od zatłuszczenia sylwetki?
Im mniejszy BF to mniej/więcej białka?
 
Czyli zawodowi sportowcy, których prowadzi Mauricz, którzy po przejściu na jego plany żywieniowe notują lepsze wyniki wytrzymałościowe i siłowe i łatwiej im robić wagę się dla Ciebie w ogóle nie liczą?

Nie chce zeby moje wypowiedzi wygladaly jak ciagle zaczepki w kierunku jednej osoby, ja jestem przeciwny paleo, diecie niskoweglowodanowej, w ogole- w szczegolnosci jesli mowimy o sportowcach, ktorzy wykonuja tak intensywna robote na treningach. Co do poprawy wynikow to, moim zdaniem nie sztuka jest zrobic progres kiedy nieogarniety jadlospis zaczyna miec jakas strukture, nawet jesli nie jest optymalna.
 
Back
Top