Seriale

Zajebisty jest ten Fallout :antonio:

Początek taki sobie, ale im dalej tym lepiej. Jeszcze bardziej szkoda Wiedźmina gdy widzi się taka adaptację.
Realizacyjnie cudo.
Jest dużo nawiązań do New Vegas? Ogólnie jak to jest powiązane z kanonem gier?
 
Jest dużo nawiązań do New Vegas? Ogólnie jak to jest powiązane z kanonem gier?
Na timeline to chronologicznie najpóźniejsze wydarzenia z uniwersum Fallouta. Twórcy praktycznie za każdym razem puszczają oczko do graczy i serwują ogrom smaczków. Jest masa nawiązan, meble, TV, radio, auta, bron, pancerz T-60, Pip-Boy, stimpacki, raidersi, ghule, wszechobecny Vault-Boy, nawet żarcie od firm wyjętych z gry. Dla graczy to jak podróż przez jakieś muzeum Fallouta ;) Krypty też wyglądają dokładnie tak samo jak w grach i właśnie wyjście z krypty nawiązuje do gier, Ghul to trochę jak Harold. No i jest trochę czarnego humoru okraszonego mocnymi scenami brutalności.
 
Fallout obejrzany w całości. Jako adaptacja gry - jest super, jako serial sam w sobie - mocna średniawka. O ile fabuła daje radę, to serial niestety trąci produkcją disneya/netflixa i mamy płaskie, bez głębi postacie (oprócz ghoula), często głupkowate i infantylne dialogi, trochę nawsadzane ideologii, inkluzywności, estrogenowych sojaków, czarnuchów i women power (to już w ogóle wygląda czasami komicznie). Całościowo wyszedł produkt na 5,5-6/10, czyli w moim mniemaniu o 2pkt więcej niż TLoU. Spokojnie można obejrzeć, nawet jednym ciągiem (tak jak ja) bo wykonanie i klimat serialu jest naprawdę dobry szczególnie jeśli ktoś jest fanem gier, ale wspomnicie moje słowa - za 2 miesiące nikt nie będzie o nim pamiętał.
 
Last edited:
To kto w końcu zniszczył świat? Chińczycy czy chciwi kapitaliści? :zakręcony:
Przekaz jest rozczulający, to wszystko wina mitycznego potężnego bożka Kapitalisty, a poza tym to huehuekomuniści są urojeni.

Dobrze, że chociaż sam serial przyzwoicie poprowadzony. Nie jest to na szczęście gufno pokroju Ringa of Pała.
 
Shady Sands rozjebane, New Vegas rozjebane, trochę smutne że to będzie canon serii, liczę na jakieś dobre uzasadnienie co się stało w Mojave. Przecież tyle wysiłku było włożone w losy New Vegas, tylko po to żeby chwilę później zostało zrównane z ziemią?
 
Oglądałem 1 sezon wystawiłem note 8 a kompletnie go nie pamiętam.
:o o:
No ja podobnie. Też 8/10 i pamiętam tylko, że był o przebiegłym milionerze, który prawdopodobnie zabił 3 osoby. No i podobał mi się bardziej od Making a murderer. Jeśli chodzi o True Crime to wysoka półka, przynajmniej pierwszy sezon.
 
Back
Top