Seriale

Nawet nie wiedziałem, że Dallas '63 został zekranizowany jako serial... Może w końcu uda się Lubą przekonać do wspólnego śledzenia serialu bo podobnie jak ja jest fanką Kinga a to akurat jedna z jej ulubionych książek... Ktoś coś wie jak wygląda sytuacja z "Panem Mercedesem"? Bo też miał być robiony z tego serial przez gości którzy maczali palce w "Lostach".
 
Swego czasu ktoś tu pisał o drugim sezonie serialu o MMA. Ktoś pamięta nazwę, bo chciałem ogarnąć pierwszy sezon.
 
Dużo piwa dla tych, którzy w tym temacie niedawno wspominali o Galavancie- brechowy serial, a Ryszard to nie kto inny tylko Kain z Supernatural i Lessie z Psycha :)
 
Chce się zabrać za jakiś ciekawy serial, który trzyma w napięciu, ma fajną fabułę i dobrą gre aktorską, mam kilka propozycji, jakbyście mogli doradzić, który najlepszy, albo chociaż dobry: Gomorra, Fargo, The walking dead, House of cards, Luther.
 
Chce się zabrać za jakiś ciekawy serial, który trzyma w napięciu, ma fajną fabułę i dobrą gre aktorską, mam kilka propozycji, jakbyście mogli doradzić, który najlepszy, albo chociaż dobry: Gomorra, Fargo, The walking dead, House of cards, Luther.
Według mnie zdecydowanie powinieneś zacząć od Gomorry lub Luthera. Oba kozackie seriale, wciągają bardzo. Szkoda, tylko że Gomorra póki co ma tylko jeden sezon. Luther bardzo klimatyczny. Fargo całkiem fajne, ale bez szału jak dla mnie. TWD dobre do 3 sezonu. Czwarty jeszcze w miare, a piąty dla mnie już nuda. Szóstego nawet nie sprawdzałem. HoC znudziło mnie jakoś po 6 odcinkach, ale dużo osób się jara więc może Tobie też przypadnie do gustu.
 
Według mnie zdecydowanie powinieneś zacząć od Gomorry lub Luthera. Oba kozackie seriale, wciągają bardzo. Szkoda, tylko że Gomorra póki co ma tylko jeden sezon. Luther bardzo klimatyczny. Fargo całkiem fajne, ale bez szału jak dla mnie. TWD dobre do 3 sezonu. Czwarty jeszcze w miare, a piąty dla mnie już nuda. Szóstego nawet nie sprawdzałem. HoC znudziło mnie jakoś po 6 odcinkach, ale dużo osób się jara więc może Tobie też przypadnie do gustu.
Dzięki wielkie, to zabiorę się za Gomorre :D
 
Po wielkich męczarniach ukończyłem 1 sezon Orphan Black i porzucam serial wpizdu. Nadrabiam najnowsze Supernatural, ale przy każdym oglądaniu aż mi szkoda, że uleciała ze mnie ta wkrętka w ten serial, jak zaczynałem przy pierwszy 5-ciu sezonach. The Big Bang Theory już nawet nie śmieszy, leży 5 dodatkowych odcinków, których wcale nie ogladam. Shameless mam bardzo mieszane uczucia, bo też fajny serial, jednak przy najnowszym sezonie nie odnajduję już tej zabawy co przy pierwszych sezonach oglądania - Carl to największy geniusz z tego serialu. The Walking Dead będę nadrabiał, ale jakiś ostatni odcinek przewijałem i tu zawsze będę narzekał znajac to dzieło. Narcos rozpocząłem jednak nie ukończyłem, nie czuje przywiazania za mocno, i muszę napisy lepsze ogarnać.

Nie wiem czy mój punkt widzenia się zmienił, czy dorosłem, czy po prostu brałem się za słąbe produkcje i trzymam tego co oglądałem kiedyś. Na dniach planuję Fargo, Broadchurch, czy The 100 i The Strain o których mówił mi kumpel.
 
Chce się zabrać za jakiś ciekawy serial, który trzyma w napięciu, ma fajną fabułę i dobrą gre aktorską, mam kilka propozycji, jakbyście mogli doradzić, który najlepszy, albo chociaż dobry: Gomorra, Fargo, The walking dead, House of cards, Luther.


House of Cards bezwzględnie najlepszy.
 
Jestem po 5 odcinku The Magicians i niestety po 1 odcinku myślałem, że to będzie jakas fajna podróz w coś nowego, ale nie bohater to cipa jakich mało, a i samo pokazanie szkoły itp mi nie podchodzi...szkoda.
 
Jestem po dwóch sezonach Breaking Bad i nadal czekam na obiecany rozpierdol. Jest dobrze póki co ale czuję, że to nadal nie to. A niby od "2" miało się zacząć. No nic, może zacznie się od "3 sezonu"

Nie wiem czym ze mnie janusz i bezguscie ale na chwilę obecną SoA > BB
 
Dla mnie osobiście breaking bad to najnudniejszy serial jaki oglądałem ( a widziałem naprawdę sporo) skończyłem w połowie 3 sezonu, nie mogąc się zmusić do obejrzenie do końca.
 
Jestem po 5 odcinku The Magicians i niestety po 1 odcinku myślałem, że to będzie jakas fajna podróz w coś nowego, ale nie bohater to cipa jakich mało, a i samo pokazanie szkoły itp mi nie podchodzi...szkoda.

Mi się nawet podoba ogólnie, ale masz rację - główny bohater to taka ogromna cipa, że jak krwawi z nosa, to przystawia podpaskę.... Wkurwia natomiat ten cały ciapuch Penny, który oczywiście jest sto razy bardziej męski i mocniejszy od postaci "białej". Zajebalbym mu tradycyjnego krakowskiego lepca... maczetą.
 
Walter White musiał być na niezłych prochach gdy oświadczał się tej całej Skajler.
nie dość, że miss usa to to nie jest to jeszcze nie potrafi docenić zaradności męża który sam zarobił na swoje leczenie. Tak jestem po 1 odcinku 3 serii w którym Walter Senior przyznał się żonie do produkcji mety a ta na fochu wyszła. Jakby jej powiedział o możliwościach czyli 3 mln w 3 miesiące to pierwsza by majty przez głowę ściągała.
Takie luźne przemyślenia. Idę po kabanosy i oglądam dalej.
 
Breaking bad to dla mnie 1# z obejrzanych seriali. Fabuła, postacie w serialu i przede wszystkich dużo epickich momentów które zostaną w pamięci. Przyznam że na początku serialu niektóre wątki były nudne jak np. rak Walta ale to się później kończy i jest zajebiście. 5 sezon dla mnie najlepszy, szczególnie 14 odcinek, po którym mówisz "o ja pierdole"
Chce się zabrać za jakiś ciekawy serial, który trzyma w napięciu, ma fajną fabułę i dobrą gre aktorską, mam kilka propozycji, jakbyście mogli doradzić, który najlepszy, albo chociaż dobry: Gomorra, Fargo, The walking dead, House of cards, Luther.
Z tych co podałeś obejrzyj sobie Fargo, pasuje do obecnej pory roku :D
 
Back
Top