było bardziej się o fioletowowłose kurwy i murzynów troszczyć
Niedawno Ubisoft opublikował
obszerny roczny raport, w którym opisano m.in. czynniki ryzyka dla działalności firmy.
Jednym z nich są chociażby zbyt późne premiery wyczekiwanych tytułów. Zwrócono również uwagę na utratę kluczowych pracowników, co w obliczu zwolnień w firmie może brzmieć nieco paradoksalnie.
Kluczowi deweloperzy są cenni
Na 42. stronie raportu znajdziemy sekcję zatytułowaną „ryzyka związane z talentami”.
To właśnie w niej „utrata kluczowych talentów i umiejętności” określona została jako ryzyko wysokiego stopnia, z kolei „brak atrakcyjności dla kluczowych talentów” jako ryzyko stopnia umiarkowanego.
Nagłe odejście członków kluczowych zespołów odpowiedzialnych za tworzenie gier mogłoby zaszkodzić działalności rozwojowej Grupy oraz wywrzeć istotny wpływ na jej politykę wydawniczą.
Te fragmenty brzmią ciekawie, gdy weźmiemy pod uwagę, że w ostatnich latach wielokrotnie informowano o zwolnieniach w Ubisofcie. W listopadzie zeszłego roku dowiedzieliśmy się, że w ciągu poprzednich 12 miesięcy firma zwolniła 1500 osób. Później regularnie pojawiały się kolejne doniesienia o redukcjach zatrudnienia.
W styczniu było to kilkadziesiąt pracowników,
w tym prawie całe Halifax Studio,
a w czerwcu kolejne 400 osób (w tym 51 deweloperów ze studia w Barcelonie, odpowiedzialnych za
AC: Black Flag Resynced).
Według raportu Ubisoft zatrudniał w marcu tego roku 16 590 pracowników we wszystkich działach. Dla porównania pod koniec 2024 roku było to 18 666 osób. Tempo zwolnień jest więc naprawdę spore.
Sukces Grupy zależy również od wiedzy, doświadczenia i kompetencji jej pracowników na wysoce konkurencyjnym rynku międzynarodowym. Branża gier wideo wymaga szeregu innowacyjnych umiejętności znajdujących się na najwyższym poziomie rozwoju w swoich dziedzinach. W związku z tym Grupa jest narażona na ryzyko uzależnienia od kluczowych talentów, których kreatywność lub specjalistyczna wiedza techniczna są rzadkie i wysoko cenione na rynku, zwłaszcza w obszarach takich jak sztuczna inteligencja, gry w chmurze, analiza danych i pokrewne technologie.
Aby złagodzić ryzyko utraty doświadczonych deweloperów, Ubisoft opracował szereg rozwiązań. Wymieniono chociażby plan sukcesji dla kadry kierowniczej, który będzie „stopniowo wdrażany” również dla kluczowych stanowisk, takich jak dyrektor kreatywny czy producent.
Osobny fragment poświęcono także pozyskiwaniu nowych talentów, co ma
nie być łatwe ze względu na „rosnącą presję konkurentów” z różnych branż. Aby przyciągnąć pracowników, Ubisoft stawia m.in. na wspieranie awansów zawodowych, budowanie przyjaznego miejsca pracy czy zachęcanie do ciągłego podnoszenia kwalifikacji.
Podsumowując, ta część raportu zwraca uwagę na istotny problem branży gier. Choć współczesne produkcje nieraz tworzone są przez setki deweloperów, to na kluczowych stanowiskach potrzebne są doświadczone i utalentowane osoby. Jeżeli firma straci twórców, którzy zdefiniowali daną markę, może z niej później niewiele zyskać.