"Popedałujmy" - kącik rowerowy.

kumpel1908

Maximum FC
Featherweight
Do 12 koła to myślę że kupisz nawet e-bike fulla, i to nie jest tak że on będzie sam za ciebie jeździł tam jest wspomaganie elektryczne i najczęściej bedziesz tego używał na podjazdach a frajda z jeżdżenia takim czymś Jest niesamowita.
Wolałbym jakiś bez wspomagania, z jakiej firmy szukać jak coś? Na co uwagę zwracać
 

Graf Ramolo

Jungle Fight
Lightweight
Zna się ktoś na rowerach? Jakiś dobry góral cena do 12 tys zł, co byście polecili?
Usiądź na kolankach wójka grafa i powiedz predziutko jak księdzu na spowiedzi co chcesz robić na rowerze, gdzie jeździć, co jest dla ciebie ważne czy waga, czy terenowe zalety, czy planujesz zjazdy, skoki, wycieczki, maratony, sakwy, a moze bike parki?
 

kumpel1908

Maximum FC
Featherweight
Usiądź na kolankach wójka grafa i powiedz predziutko jak księdzu na spowiedzi co chcesz robić na rowerze, gdzie jeździć, co jest dla ciebie ważne czy waga, czy terenowe zalety, czy planujesz zjazdy, skoki, wycieczki, maratony, sakwy, a moze bike parki?
Nie jestem jakimś zapaleńcem, chce jakiegos dobrego górala na którym by się wygodnie robilo np 50km. To nie będzie z mojej kieszeni, tylko firma nam ogarnia i dali limit do 3 koła e , wiem że znajdę np dobry rower już za 2 tys zł, ale jak jest opcja do 12 to już mógłbym jakiegoś wypasa wziąć.
 

Graf Ramolo

Jungle Fight
Lightweight
Jeśli chcesz robić duże dystans bo na górala 50km to sporo to zdecydowanie hard tail, nie full. Napisz jeszcze jaki teren. Za 12k możesz mieć kazdy. To co polecał bym ci to pójść w full Carbon, czyli rama i koła. Koła nawet ważniejsze. Bo moment obrotowy i sztywność kół odczuwa się najbardziej. Jutro podam ci konkretne modele, tylko niestety to co by się chciało a co jest dostępne na rynku to obecnie dwa światy.
 

Scurvol

KSW
Heavyweight
To nie będzie z mojej kieszeni, tylko firma nam ogarnia i dali limit do 3 koła e
kurłłłaaaa, to wiadomo, ze trzeba celowac dokladnie w te 3 tys :devil smile:
no wlasnie jak kolega wyzej, Carbon to mus, lacznie z kolami, osprzet co najmniej Shimano Deore ale zmiescisz sie w budzecie pewnie i z wyzszymi/lepszymi grupami osprzetu. (chociaz pewnie i mozesz nie odczuc roznicy ale jak to nie Ty placisz to...) Za ta cene mozesz miec naprawde bardzo dobry profesjonalny wrecz sprzet. Poszukaj czegos wstaw jakies przyklady, sie obada
 

Scurvol

KSW
Heavyweight
@kumpel1908 czyli Rower MTB Hard Tail czyli bez amortyzatora z tylu, rama z Karbonu (wlokno weglowe) bo z tymi kolami z wlokna to mozesz sie jednak nie zmiescic w budzecie, fajnie zeby byly ale nie sa konieczne. Na kole 29 cali ale to juz jest standard. To tak z grubsza, na co masz zwrocic uwage. Poszukaj jakis przykladowych pozycji
 

kumpel1908

Maximum FC
Featherweight
Jeśli chcesz robić duże dystans bo na górala 50km to sporo to zdecydowanie hard tail, nie full. Napisz jeszcze jaki teren. Za 12k możesz mieć kazdy. To co polecał bym ci to pójść w full Carbon, czyli rama i koła. Koła nawet ważniejsze. Bo moment obrotowy i sztywność kół odczuwa się najbardziej. Jutro podam ci konkretne modele, tylko niestety to co by się chciało a co jest dostępne na rynku to obecnie dwa światy.
Jeżdżone bedzie po Holandii,
@kumpel1908 czyli Rower MTB Hard Tail czyli bez amortyzatora z tylu, rama z Karbonu (wlokno weglowe) bo z tymi kolami z wlokna to mozesz sie jednak nie zmiescic w budzecie, fajnie zeby byly ale nie sa konieczne. Na kole 29 cali ale to juz jest standard. To tak z grubsza, na co masz zwrocic uwage. Poszukaj jakis przykladowych pozycji
Ok obczaję jak będę miał czas po sklepach i wrzucę coś. Dzięki za rady panowie
 

Scurvol

KSW
Heavyweight
Jeżdżone bedzie po Holandii,
czyli plasko, wyzej pisales, ze jakims tam super zapalencem nie jestes czyli potrzebujesz, po prostu dobrego rekreacyjnego MTB a takie dostaniesz duzo taniej niz te 12 tys, no ale szkodaby zmarnowac okazje, jak kto inny placi :devil smile: Skup sie na tej karbonowej ramie i lepiej by bylo zeby przednia tarcza na korbie, ta najwieksza, o ile bedzie wiecej niz jedna (lepiej zeby byly przynajmniej 2) byla chociaz 40T (ilosc zebow na zebatce) bo podejrzewam, ze wiekszosc bedziesz jezdzil jednak po plaskim i moze Ci byc za miekko tzn bedziesz krecil jak kroliczek Duracela i jechal wolno. To bardzo uciazliwe. Pewnie chcialbys rower od razu do jazdy bo ja to bym sobie po prostu korbe zmienil ale rozumiem, ze nie kazdy chce sie tam bawic w jakies tuningi na wlasna reke, takze zwroc uwage na rozmiar przedniej najwiekszej zebatki
 

Graf Ramolo

Jungle Fight
Lightweight
To tak, jeśli chcesz do miasta i lasu czasem to zaatakuj zwykle hard tail do xc polecam : Scott scale 920, Canyon exceed CF 7 albo 6, marin team 2, BMC twostroke 01 Three, albo four.
Jeśli bys chciał pojeździć ciut bardziej agresywnie typu miasto, las i dorzucić czasem jaka trasę zjazdowa mała albo bike park, albo pouczyć się skakać to polecam wtedy olać Carbon i poszukać czegoś nieco bardziej agresywnego w stylu
Canyon stoic 4, nuke proof scout 290, ns bikes eccentric albo cromo.
A jeśli byś poczuł zapał do bike parkingu i długich wypraw w teren to fajny jest
Marín pine Mountain 2.

Co do odwiecznego konfliktu 27,5 a 29 powiem Ci tak. Ja mam fulla z grubymi 29 i do ostrych zjazdów i grubego terenu są super. Ale jak jade po lesie gdzie jest wąsko, czy jade poskakać i jest mały najazd albo pumptrack to te 29 to masakra, trudno je napędzić i czujesz ich masę bardzo, to samo w ciasnych zakrętach i bandach. Męczące. Dlatego składam sobie właśnie drugi zestaw kol, 27,5 z dużo mniejszymi oponami i mniej agresywnym bieznikiem do zabawy, na asfalt i do lasu.
 

kumpel1908

Maximum FC
Featherweight
czyli plasko, wyzej pisales, ze jakims tam super zapalencem nie jestes czyli potrzebujesz, po prostu dobrego rekreacyjnego MTB a takie dostaniesz duzo taniej niz te 12 tys, no ale szkodaby zmarnowac okazje, jak kto inny placi :devil smile: Skup sie na tej karbonowej ramie i lepiej by bylo zeby przednia tarcza na korbie, ta najwieksza, o ile bedzie wiecej niz jedna (lepiej zeby byly przynajmniej 2) byla chociaz 40T (ilosc zebow na zebatce) bo podejrzewam, ze wiekszosc bedziesz jezdzil jednak po plaskim i moze Ci byc za miekko tzn bedziesz krecil jak kroliczek Duracela i jechal wolno. To bardzo uciazliwe. Pewnie chcialbys rower od razu do jazdy bo ja to bym sobie po prostu korbe zmienil ale rozumiem, ze nie kazdy chce sie tam bawic w jakies tuningi na wlasna reke, takze zwroc uwage na rozmiar przedniej najwiekszej zebatki
To tak, jeśli chcesz do miasta i lasu czasem to zaatakuj zwykle hard tail do xc polecam : Scott scale 920, Canyon exceed CF 7 albo 6, marin team 2, BMC twostroke 01 Three, albo four.
Jeśli bys chciał pojeździć ciut bardziej agresywnie typu miasto, las i dorzucić czasem jaka trasę zjazdowa mała albo bike park, albo pouczyć się skakać to polecam wtedy olać Carbon i poszukać czegoś nieco bardziej agresywnego w stylu
Canyon stoic 4, nuke proof scout 290, ns bikes eccentric albo cromo.
A jeśli byś poczuł zapał do bike parkingu i długich wypraw w teren to fajny jest
Marín pine Mountain 2.

Co do odwiecznego konfliktu 27,5 a 29 powiem Ci tak. Ja mam fulla z grubymi 29 i do ostrych zjazdów i grubego terenu są super. Ale jak jade po lesie gdzie jest wąsko, czy jade poskakać i jest mały najazd albo pumptrack to te 29 to masakra, trudno je napędzić i czujesz ich masę bardzo, to samo w ciasnych zakrętach i bandach. Męczące. Dlatego składam sobie właśnie drugi zestaw kol, 27,5 z dużo mniejszymi oponami i mniej agresywnym bieznikiem do zabawy, na asfalt i do lasu.
Dzięki za objaśnienie tematu chłopaki, będę wiedział czego szukać mniej więcej. Pozdro
 

Graf Ramolo

Jungle Fight
Lightweight
Jeszcze dodam 2 rzeczy. Nie kupuj roweru na odległość, pójdź przymiesz, usiądź. Pamiętaj duperele typu siodełko czy kierownica to się zmienia i dopasowuje do siebie ale geometrii nie zmienisz i to musi Ci leżeć. I druga sprawa, lepiej kupić ciut za mały rower niż za duży. Nie wiem ile masz wzrostu ale celuj w tak jak by ciut za mały. Bo mały rower powiększysz, wyżej siodełko, szerszą kierownicą itp i będziesz czuł że panujesz nad nim, że jest taką zwinną zabawka, za duży zawsze będzie za duży i nie skurczysz go i bedziesz czuł się niepewnie i że cię "przerasta" I on tobą a nie ty nim sterujesz. Ps. sztyca opuszczana to jest wg mnie najlepszy wynalazek ever. No i kask nie zapomnij o tym
 

PIR

KSW
Lightweight
~30km ojebane, tak można żyć
1625343936575.png
1625343825982.png
 

kumpel1908

Maximum FC
Featherweight
To tak, jeśli chcesz do miasta i lasu czasem to zaatakuj zwykle hard tail do xc polecam : Scott scale 920, Canyon exceed CF 7 albo 6, marin team 2, BMC twostroke 01 Three, albo four.
Jeśli bys chciał pojeździć ciut bardziej agresywnie typu miasto, las i dorzucić czasem jaka trasę zjazdowa mała albo bike park, albo pouczyć się skakać to polecam wtedy olać Carbon i poszukać czegoś nieco bardziej agresywnego w stylu
Canyon stoic 4, nuke proof scout 290, ns bikes eccentric albo cromo.
A jeśli byś poczuł zapał do bike parkingu i długich wypraw w teren to fajny jest
Marín pine Mountain 2.

Co do odwiecznego konfliktu 27,5 a 29 powiem Ci tak. Ja mam fulla z grubymi 29 i do ostrych zjazdów i grubego terenu są super. Ale jak jade po lesie gdzie jest wąsko, czy jade poskakać i jest mały najazd albo pumptrack to te 29 to masakra, trudno je napędzić i czujesz ich masę bardzo, to samo w ciasnych zakrętach i bandach. Męczące. Dlatego składam sobie właśnie drugi zestaw kol, 27,5 z dużo mniejszymi oponami i mniej agresywnym bieznikiem do zabawy, na asfalt i do lasu.
Mam listę sklepów podana w których mogę rower kupić na firmę , i niestety nigdzie tam nie ma tych modeli które wymieniłeś. Jest sklep treka i byłem właśnie tam zobaczyć, to mi zaproponował trek procaliber 9.6 co sądzisz o tym rowerku? On nie ma karbonowych kół, z karbononowymi kołami zaproponowal procaliber 9.7 tylko on kosztuje 3 tys e i musiałbym tam 500e dopłacić, bo limit mam do 2,5 tys. Warto dopłacać, czy jak dla mnie ten 9.6 też będzie ok?
 
Top