Podludzie

Chciała z 6-latka wypędzić diabła. Ciało było owinięte w szmatę, a matka mówiła, że Bóg kazał jej wypędzić z niego demony​


Małego Ra'myla Pierre'a znaleziono martwego owiniętego w szmatę w domu jego mamy po tym, jak policja odebrała telefon z jego szkoły.
AA1G4fvI.img


Zamordowany przez matkę podczas egzorcyzmów

Ra’myl Pierre został zabity przez matkę, podczas odprawiania egzorcyzmów. Paulynice powiedziała śledczym, że położyła rękę na ustach swojego 6-letniego syna.
Mówiła, że zaczęła go dusić, gdy „kopał i krzyczał” w łóżku, donosi Treasure Coast Newspapers.


ta blond peruka...
 
krew-i-honor-dzialalnosc-bojowkarska-onr-w-warszawie-w-latach-1934-1939-b-iext155990262.jpg

Polecam, kiedyś chłopaki z ONR mieli fantazję
:roberteyeblinking:
Oczywiście ale na fantazjach się kończyło, dobrze że nie uniosła ich do systematycznych rzezi bronią białą....a nie przepraszam narzędziami i czymkolwiek co było pod ręką

:roberteyeblinking:

Ogółem jako naród jesteśmy raczej spokojni gdy wszystko dzieje się wewnątrz. Największy przypał XX wieczny to jakieś zamachy majowe i Berezy Kartuskie, ewentualnie rozruchy i partyzantki wszelakiej maści, ale my to amatorzy przy innych. Gdzie u sąsiadów mordowało się w milionach od dziesiątek tysięcy zaczynając, w kreatywne sposoby i powody :wow:
 
Ty ruro, nie uczyła się lekcji historii o ich nacjonalizmie. U nich to mordowanie dzieci widłami, a dziś u nas co najwyżej flarę i marsz spod flagi.
Oddawać Lwów :cmgkeepgoing:
Jebać ten Lwów, Chyba że do zaorania i pod uprawę jakiejś konopki... :muttley:
 
Oczywiście ale na fantazjach się kończyło, dobrze że nie uniosła ich do systematycznych rzezi bronią białą....a nie przepraszam narzędziami i czymkolwiek co było pod ręką

:roberteyeblinking:
Strzelanie do przeciwników politycznych, zamachy bombowe.
Mało?
Dwudziestolecie międzywojenne to nie były rurki z kremem.
 
Strzelanie do przeciwników politycznych, zamachy bombowe.
Mało?
Dwudziestolecie międzywojenne to nie były rurki z kremem.
Przy tym co odjebali w tych samych czasach Niemcy, Sowieci czy Ukraińcy to tak :stevecarell:
Ale rozumiem ogólnie rozkminę, myśmy-nasi przodkowie nie byli święci. Ale w skali i tak jesteśmy stosunkowo cywilizowani
 
Przy tym co odjebali w tych samych czasach Niemcy, Sowieci czy Ukraińcy to tak :stevecarell:
Ale rozumiem ogólnie rozkminę, myśmy-nasi przodkowie nie byli święci. Ale w skali i tak jesteśmy stosunkowo cywilizowani
Do tego jesteśmy na tyle ugodowi że mieliśmy króla z Litwy i jeszcze kilku zagranicznych, pierwszych sekretarzy z ZSRR i premiera z Niemiec.
 
Przy tym co odjebali w tych samych czasach Niemcy, Sowieci czy Ukraińcy to tak :stevecarell:
Ale rozumiem ogólnie rozkminę, myśmy-nasi przodkowie nie byli święci. Ale w skali i tak jesteśmy stosunkowo cywilizowani
Chodziło raczej o to, że też mamy się czym pochwalić.
:roberteyeblinking:
 
Moja matka ciągle ogląda tv (oczywiście TVN). Wczoraj znowu się pokłóciliśmy, bo deszcz napierdala od miesiąca, piździ jakby była jesień, a oczywiście jest susza w Polsce i zmiana klimatu. Ponoć ja jestem ignorantem i nie słucham głosu nauki i profesorów różnej maści pewnie z telewizji śniadaniowych. U mnie w ogródku bez podlewania rośnie trawa i reszta roślin, u matki za blokiem 3 kilometry dalej ponoć ziemia jest sucha jak wiór. Taką samą kłótnię mieliśmy o covid. Zauważyłem, że pokolenie moich rodziców śmiało się z fascynacji radiem maryja pokolenia babć, a teraz tak samo dali się ogłupić tvnowi. Ponoć mamy poziom nawodnienia jak w egipcie oraz upały po 35 stopni latem, których kiedyś nie było... Z jednej strony mam wyrzuty sumienia, że się kłócę z rodzicami, którzy już swoje lata mają (~60), ale z drugiej nie dam rady tego słuchać. Oczywiście inżynierowie przekraczający granice to rodziny uciekające przed wojną i przyszłość naszego narodu w najcięższych pracach, których Polacy nie chcą wykonywać, bo są leniami
Mam w rodzinie osobę, która nie potrafi przeprowadzić rozmowy bez kilkuminutowej tyrady na kościół i PIS. Rozmawiamy o czymkolwiek i musi być wstawka na kościół. Żeby było śmieszniej chodzi od czasu do czasu do kościoła "bo tak wypada". Ja w kościele byłem ostatnio blisko 30 lat temu, mam do niego negatywny stosunek i nigdy nie poruszam tego tematu w rozmowach z innymi. Oczywiście po wyborach szok, przerażenie, bo Kato faszyści z PiSu będą nabijać wszystkich na pal i palić całe miasta. Żałosne i smutne. Jeśli chodzi o COVID to najpierw byłem pouczany, że ja się na niczym nie znam i nic nie wiem i że muszę się zaszczepić, bo umrę. Tutaj jednak sytuacja się odmieniła, bo zdrowie podupadło po trzech szczepionkach.
 
Mam w rodzinie osobę, która nie potrafi przeprowadzić rozmowy bez kilkuminutowej tyrady na kościół i PIS. Rozmawiamy o czymkolwiek i musi być wstawka na kościół. Żeby było śmieszniej chodzi od czasu do czasu do kościoła "bo tak wypada". Ja w kościele byłem ostatnio blisko 30 lat temu, mam do niego negatywny stosunek i nigdy nie poruszam tego tematu w rozmowach z innymi. Oczywiście po wyborach szok, przerażenie, bo Kato faszyści z PiSu będą nabijać wszystkich na pal i palić całe miasta. Żałosne i smutne. Jeśli chodzi o COVID to najpierw byłem pouczany, że ja się na niczym nie znam i nic nie wiem i że muszę się zaszczepić, bo umrę. Tutaj jednak sytuacja się odmieniła, bo zdrowie podupadło po trzech szczepionkach.

Moja matka też ciągle ciśnie po kościele. :facepalm:
 
Back
Top