Ludzie, o czym wy piszecie, nikt tu nie ma na myśli napierdalania własnego dzieciaka, bo jedynkę dostał z matmy w szkole. Bądź robienia z tego jakiejś stałej metody wychowawczej bądź karania. Zejdźcie na ziemię trochę. Mi się oberwało kilka razy nie tylko od rodziców a raz i nie dwa od nauczycielki w podstawówce, przemiła pani z polskiego Joasia, za co? Powiedziałem do niej ty stara dziwko przy całej klasie, dostałem z płaskiej w pysk 2 klasa podstawówki. Czy zasłużenie? Uważam,
że absolutnie tak, później byłem jej najlepszym uczniem, który startował nawet w ogólnopolskich konkursach orto. Teraz czasem ją spotykam to bardzo miło mi się z tą panią rozmawia i śmiejemy się z tego zdarzenia, jest w sumie dumna z tego co ze mnie wyrosło i ja jej za tę lekcję bardzo dziękuję. Nabrałem pokory i szacunku do osób starszych i nauczycieli.
Gdzie te skrzywienia, krzywda.
Wy zaraz dochodzicie do jakiejś patologicznej przemocy (Gdzie dzieciak z pręgami na plecach chodzi i limami pod oczami, nie pojebały wam się tematy? Klaps a wpierdol?), której nie potraficie odróżnić od wychowawczego klapsa w dupę.
@Gaara ja nie wiem jak u Ciebie wyglądało to bicie, ale przynajmniej nie to mam na myśli co zapewne Ciebie spotykało i reszta mających inne zdanie o bezstresowym wychowaniu.