Papierek jest potrzebny głównie na państwowych posadzka, zwłaszcza tych tłustych, patrzcie na przykładzie Kolegium Humanum i jakich bystrzaków mają za swoich absolwentów. Ale był układzik, że by przyjąć posadkę w radzie nadzorczej spółki SP(w której się chuja robi, bo o wszystkim decyduje zarząd)- to trzeba mieć dyplom MBI. I tak to się zajebiście kręciło, aż nie jebło.Wiele razy przekonałem się, że studia są chuja warte. Czy to pracując wcześniej na budowie czy w obecnej pracy. Liczy się człowiek i jego chęci, a jak firma jest normalna to ma wyjebane na papierek. Wiadomo, że są jakieś stanowiska na których jest wymagany dyplom (zastrzeżone tylko dla umysłowych) ale nie sądzę bym kiedyś do takiego dotarł
![]()
) ale nie sądzę bym kiedyś do takiego dotarł






