Ale okrężnym kopnięciem(middle kick) czy front kickiem?
Zaczynam powoli otwierać miednicę na middle, ale to jeszcze potrwa. Trening (pierwszy) wcale nie wjechał jak w masło, tzn takie były pierwsze odczucia, ale później już schody przy wysokości właśnie middla.
Treningi powtarzam, wiadomo, już trzecią sesję sobie zrobiłem, powoli jest dobrze, obracanie nie jest kanciaste, tylko jeden płynny ruch.
Bardzo dobre ćwiczenia.
Dodam jeszcze jedno od siebie, które mi z kolei pomogło zacząć myśleć o kopaniu czegoś więcej, niż tylko frontów.
Mianowicie chodzi o stanie na jednej nodze. 30 sekund.
Druga najpierw uniesiona normalnie, do pasa.
Po tygodniu czy miesiącu, jak już stoimy "naturalnie", zaczynamy stać w odchyleniu - korpus wychylony do tyłu.
Po kolejnym tygodniu/miesiącu - ćwiczymy sobie to obrócenie biodra do kopnięcia middla.
Później pozostaje już tylko wyprostować nogę...
Trik podpatrzony od jakiegoś typa z taekwondo, prawdopodobnie, czy zainteresowanego kopaniem w każdy możliwy sposób, pokazywał co mu pomogło na początku.
Pokazał właśnie stanie, drugie to było obracanie biodra, a trzeciego zapomniałem
Na początku i tak dużo. Fajnie to stanie otwiera myślenie o kopaniu, bo sam fakt że nagle możesz stać "długo" na jednej nodze i wcale Cię to nie męczy - jest otwierające banię.
A mózg szybko uruchamia dodatkowe obwody "wsparcia" stania na jednej nodze. Szybciutko.
Mi niedawno się kilka kolejnych kopnięć z tego "odblokowało".
Np to - kopiesz front na klatę czy stomp na kolano i z odbicia kopiesz do tyłu piętą albo śródstopiem na twarz, tak na wszelki wypadek, jakby kolega typa cię zachodził, albo kilku czarnych było chętnych do wsparcia. Ciekawe że do tyłu mogę spokojnie boczne kopnięcie na głowę wykonać, a do przodu tak wysoko nie kopnę, tylko front na wysokość głowy... No nic, trza się rozciągać.
Ciekawe ile mi zajmie opanowanie tego -
https://share.google/jbSQ24VfG8ePNxNTr