Pod muai thai

manollooo

Oplot Challenge
Light Heavyweight
Uszanowanie

Potrzebuje pomocy od specjalistów, pod koniec września wylatuje na kilka miesięcy do tajowa poopalać się i potrenować mt 6dni w tygodniu, do tego czasu chciałbym się jakoś przygotować na tyle na ile się da.

Trenowałem kilka lat boks więc jakieś pojęcie jest. Chodzi mi bardziej o rady dotyczące rozciągania czy wytrzymałości, technika będzie na miejscu, jaką rutynę byście Panowie polecili?
 
Uszanowanie

Potrzebuje pomocy od specjalistów, pod koniec września wylatuje na kilka miesięcy do tajowa poopalać się i potrenować mt 6dni w tygodniu, do tego czasu chciałbym się jakoś przygotować na tyle na ile się da.

Trenowałem kilka lat boks więc jakieś pojęcie jest. Chodzi mi bardziej o rady dotyczące rozciągania czy wytrzymałości, technika będzie na miejscu, jaką rutynę byście Panowie polecili?
Polecalbym po prostu pojsc do jakiegos klubu na mt i tam potrenowac i zobaczyc z czym to sie je. Trenowalem mt jak i boks no i sa roznice z treningach. Polecałbym zaczac od polski
 
Uszanowanie

Potrzebuje pomocy od specjalistów, pod koniec września wylatuje na kilka miesięcy do tajowa poopalać się i potrenować mt 6dni w tygodniu, do tego czasu chciałbym się jakoś przygotować na tyle na ile się da.

Trenowałem kilka lat boks więc jakieś pojęcie jest. Chodzi mi bardziej o rady dotyczące rozciągania czy wytrzymałości, technika będzie na miejscu, jaką rutynę byście Panowie polecili?
Omijaj dziewczyny z kutasami szerokim łukiem, każdy posiłek zalewaj wódką, nie daj się okraść. To najlepsza rutyna w Tajlandii :muttley:
 
Uszanowanie

Potrzebuje pomocy od specjalistów, pod koniec września wylatuje na kilka miesięcy do tajowa poopalać się i potrenować mt 6dni w tygodniu, do tego czasu chciałbym się jakoś przygotować na tyle na ile się da.

Trenowałem kilka lat boks więc jakieś pojęcie jest. Chodzi mi bardziej o rady dotyczące rozciągania czy wytrzymałości, technika będzie na miejscu, jaką rutynę byście Panowie polecili?
Jak trenowałeś boks to zdecydowanie nie masz pojęcia i na początku ten fakt będzie Ci tylko przeszkadzał - począwszy od poruszania się, ustawienia nóg, ustawienia korpusu względem przeciwnika a kończąc na unikach :kis:
 
Patrze, że na cohones jak zwykle jad xd

Chodziło mi np. o to, że któryś z was trenuje mt i ma np. jakieś sprawdzone rozciąganie pod to, to tylko jeden przykład. Drugi choćby zapoznanie się z jakąś teorią, jakieś artykuly czy coś.
Polecalbym po prostu pojsc do jakiegos klubu na mt i tam potrenowac i zobaczyc z czym to sie je. Trenowalem mt jak i boks no i sa roznice z treningach. Polecałbym zaczac od polski
Pewnie, że bym tak zrobił, ale nie mam takiej możliwości bo mnie nie ma w Pl, a tutaj żadnego dobrego blisko. Bardziej się skupiam teraz na siłowni.
Omijaj dziewczyny z kutasami szerokim łukiem, każdy posiłek zalewaj wódką, nie daj się okraść. To najlepsza rutyna w Tajlandii :muttley:
Jak omijaj, przecież one fajne są fajniusie.

No a z gorzałą to wiadomo, must have w diecie.

Dwie zupełnie inne dyscypliny
Tu mnie zaskoczyłeś mordka

Kierwa, Panowie, on pytał o co innego :śmiech:
Polać mu

chyba lepiej wiemy o co pytał, bardziej siedzimy w jego głowie niż on sam. Tak to tutaj działa :rutekajak:
Chociaż jeden normalny
 
tajowa poopalać się i potrenować mt 6dni w tygodniu
Kiedyś sie jarałem że w klubie jest codziennie trening, bo chciałem chodzić codziennie. Finalnie chodziłem 1-2 na tydzień bo sie za bardzo napaliłem i na pierwszym treningu miałem tajski klincz, po ktorym nie mogłem ruszać szyja przez silne zakwasy. W dodatku tajowo jest ciepłym i wilgotnym miejscem, więc wytrzymałość bedzie kluczowa.
Chodziło mi np. o to, że któryś z was trenuje mt i ma np. jakieś sprawdzone rozciąganie pod to, to tylko jeden przykład.
Rozciąganie(nóg) nie jest potrzebne,a napewno nie na początku i możesz sobie nim nawet zaszkodzić. Poprostu kopiąc middle kicki bedziesz się "rozciągał" aż dasz rade kopać highkicki. Powiem ci jednak, że middle kicki sa najbardziej pożądanymi i skutecznymi kopniakami.

Co do przygotowania. Polecam robić dużo przysiadów z wyskokami i wyskoki "kolanami do klaty". Możliwe że na boksie robiłeś te ćwiczenia.
 
Wskoki na skrzynie
Skok z kolan do siadu
Przysiady z wyskokiem jak wyżej
Wyskoki kolanami do klaty jak wyżej
Wykroki z przeskokiem
Swingi kettlem polecam
Rozciąganie dynamiczne przed treningiem, statyczne po treningu, na YT jest mnóstwo ćwiczeń, wpisz "stretching for Muay Thai"
 
O, znalazłem najważniejsze ćwiczenie.

Lepiej je robić z partnerem, ktory trzyma cię za piętę i można także podskakiwać na nodze podporowej. Ważne żebyś dokręcał na maxa biodro.
 
O, znalazłem najważniejsze ćwiczenie.

Lepiej je robić z partnerem, ktory trzyma cię za piętę i można także podskakiwać na nodze podporowej. Ważne żebyś dokręcał na maxa biodro.

Pięknie, ja po wczorajszym treningu dupy nie czuję (coś pod trzysta kopnięć, głównie w partnera z tarczą), teraz właśnie zrobiłem rozciąganie i w miarę puściło... Powoli można dokręcić śrubę, a właśnie interesuje mnie rotacja bioder w kopnięciach (partner był mniejszy, a kopał znacznie mocniej ode mnie - i przestawiał mnie o metr czy dwa za każdym kopem), więc czas rozgrzać rotory:fjedzia:
 
  • Like
Reactions: AKK
Ale okrężnym kopnięciem(middle kick) czy front kickiem?
Fronty były grane prawie cały trening, okrężne tylko na rozgrzewce, kulawe jak chuj, właśnie dlatego ten filmik wjechał jak w masło :juanlaugh:
 
  • Like
Reactions: AKK
Pięknie, ja po wczorajszym treningu dupy nie czuję (coś pod trzysta kopnięć, głównie w partnera z tarczą), teraz właśnie zrobiłem rozciąganie i w miarę puściło... Powoli można dokręcić śrubę, a właśnie interesuje mnie rotacja bioder w kopnięciach (partner był mniejszy, a kopał znacznie mocniej ode mnie - i przestawiał mnie o metr czy dwa za każdym kopem), więc czas rozgrzać rotory:fjedzia:
Uwaga, @Drzewo grasuje w parkach i zaczepia dzieci na placach zabaw
 
Ale okrężnym kopnięciem(middle kick) czy front kickiem?
Zaczynam powoli otwierać miednicę na middle, ale to jeszcze potrwa. Trening (pierwszy) wcale nie wjechał jak w masło, tzn takie były pierwsze odczucia, ale później już schody przy wysokości właśnie middla.

Treningi powtarzam, wiadomo, już trzecią sesję sobie zrobiłem, powoli jest dobrze, obracanie nie jest kanciaste, tylko jeden płynny ruch.

Bardzo dobre ćwiczenia.

Dodam jeszcze jedno od siebie, które mi z kolei pomogło zacząć myśleć o kopaniu czegoś więcej, niż tylko frontów.

Mianowicie chodzi o stanie na jednej nodze. 30 sekund.

Druga najpierw uniesiona normalnie, do pasa.

Po tygodniu czy miesiącu, jak już stoimy "naturalnie", zaczynamy stać w odchyleniu - korpus wychylony do tyłu.

Po kolejnym tygodniu/miesiącu - ćwiczymy sobie to obrócenie biodra do kopnięcia middla.

Później pozostaje już tylko wyprostować nogę...

Trik podpatrzony od jakiegoś typa z taekwondo, prawdopodobnie, czy zainteresowanego kopaniem w każdy możliwy sposób, pokazywał co mu pomogło na początku.

Pokazał właśnie stanie, drugie to było obracanie biodra, a trzeciego zapomniałem :beczka:

Na początku i tak dużo. Fajnie to stanie otwiera myślenie o kopaniu, bo sam fakt że nagle możesz stać "długo" na jednej nodze i wcale Cię to nie męczy - jest otwierające banię.

A mózg szybko uruchamia dodatkowe obwody "wsparcia" stania na jednej nodze. Szybciutko.

Mi niedawno się kilka kolejnych kopnięć z tego "odblokowało". :fjedzia:

Np to - kopiesz front na klatę czy stomp na kolano i z odbicia kopiesz do tyłu piętą albo śródstopiem na twarz, tak na wszelki wypadek, jakby kolega typa cię zachodził, albo kilku czarnych było chętnych do wsparcia. Ciekawe że do tyłu mogę spokojnie boczne kopnięcie na głowę wykonać, a do przodu tak wysoko nie kopnę, tylko front na wysokość głowy... No nic, trza się rozciągać.

Ciekawe ile mi zajmie opanowanie tego -

https://share.google/jbSQ24VfG8ePNxNTr
 
Last edited:
  • Bones
Reactions: AKK
Aha, przypomniało mi się ćwiczenie z rozciągania, które przyspiesza samo rozciąganie.

To samo napięcie mięśni ułatwia progres. Rozciągamy się, w skrajnym położeniu napinamy mięśnie, trzymamy, po czym po chwili zwykle da się pogłębić rozciągnięcie. Powtarzamy napięcie, po chwili można znowu pogłębić, potem znowu.

Niby oczywiste, ale warto napisać, bo sam mogę zapomnieć za jakiś czas, wtedy jest szansa na odtworzenie dobrej praktyki.
 
Ciekawe ile mi zajmie opanowanie tego -
Obawiam się że na thai boxie nigdy sie tego nie nauczysz. To cos a'la brazilian kick. Tez fajna opcja ale to właśnie z karate/taekwondo raczej.
Mianowicie chodzi o stanie na jednej nodze. 30 sekund.

Druga najpierw uniesiona normalnie, do pasa.
Można poprostu robić frontkicka w powietrze i jak noga wraca to nie stawiać stopy na ziemi tylko potrzymac w powietrzu ile sie da. Tez spoko ćwiczenie.
Dodam jeszcze jedno od siebie, które mi z kolei pomogło zacząć myśleć o kopaniu czegoś więcej, niż tylko frontów.
Od low kicków trzeba zacząć. Tylko je sie troceh inaczej wykonuje niż middle. Jesli to nauka we włąsnym zakresie to nie wiem czy to dobry pomysł. Krzywdy pewnie sobie nie zrobisz ale uszczerbki techniczne cięzko potem wyeleminować
 


"Jej przeciwniczka posmakowała wiecej stóp niż Quentin Tarantino" i "Ona nie tylko kopie ją w twarz, właśnie spróbowała wsadzić stopę przeciwniczce do ust" :benny:

Piękna analiza jak kopie prawdziwa Chun Li :juanlaugh:
 
  • Bones
Reactions: AKK
Obawiam się że na thai boxie nigdy sie tego nie nauczysz. To cos a'la brazilian kick. Tez fajna opcja ale to właśnie z karate/taekwondo raczej.

Można poprostu robić frontkicka w powietrze i jak noga wraca to nie stawiać stopy na ziemi tylko potrzymac w powietrzu ile sie da. Tez spoko ćwiczenie.

Od low kicków trzeba zacząć. Tylko je sie troceh inaczej wykonuje niż middle. Jesli to nauka we włąsnym zakresie to nie wiem czy to dobry pomysł. Krzywdy pewnie sobie nie zrobisz ale uszczerbki techniczne cięzko potem wyeleminować
Wszystko prawda, poza nauką we własnym zakresie - uczę się od mistrzów w tym zakresie, więc dużych błędów nie popełniam. Jeszcze... Low kicki na razie to tylko takie stompy specyficzne na kolano ćwiczymy, później dojdzie więcej.

Btw Warto umieć również te "złe" kopnięcia, bo czasem sytuacja nie pozwala na wykonanie poprawnych technik.

Niby w niektórych można sobie zerwać ścięgna czy coś, ale jak sobie zrobimy solidną bazę to jest szansa na uniknięcie kary.
 


Tutaj jej trening w wielkim skrócie:beczka:.

No ja póki co stoję w takiej pozycji (wiadomo, nie tak otwartej, ale bliżej niż dalej) a jutro spróbuję poskakać w ten sposób :fjedzia:
 
@AKK @Senator Kozioł Jakieś patenty na rozruszanie miednicy? Porozciągałem się i teraz mam dolny odcinek kręgosłupa zakwaszony :jarolaugh:

Ilekroć próbuję się rozluźnić w tym odcinku, to od razu mięśnie dokonują napięcia i lipa. Byłem pospinany w okolicach bioder całe życie (dupa razem!) a teraz rozluźnienie jest szokujące i organizm się broni... Zajęcia mam dopiero za ponad tydzień, także prawdopodobnie zakwasy zejdą, ale wolę coś na ten temat wiedzieć dodatkowo, jakieś patenty czy rozciąganie zawsze mile widziane :penn:
 
@AKK @Senator Kozioł Jakieś patenty na rozruszanie miednicy? Porozciągałem się i teraz mam dolny odcinek kręgosłupa zakwaszony :jarolaugh:

Ilekroć próbuję się rozluźnić w tym odcinku, to od razu mięśnie dokonują napięcia i lipa. Byłem pospinany w okolicach bioder całe życie (dupa razem!) a teraz rozluźnienie jest szokujące i organizm się broni... Zajęcia mam dopiero za ponad tydzień, także prawdopodobnie zakwasy zejdą, ale wolę coś na ten temat wiedzieć dodatkowo, jakieś patenty czy rozciąganie zawsze mile widziane :penn:
Robisz za mało krewetki.
 
@AKK @Senator Kozioł Jakieś patenty na rozruszanie miednicy? Porozciągałem się i teraz mam dolny odcinek kręgosłupa zakwaszony :jarolaugh:

Ilekroć próbuję się rozluźnić w tym odcinku, to od razu mięśnie dokonują napięcia i lipa. Byłem pospinany w okolicach bioder całe życie (dupa razem!) a teraz rozluźnienie jest szokujące i organizm się broni... Zajęcia mam dopiero za ponad tydzień, także prawdopodobnie zakwasy zejdą, ale wolę coś na ten temat wiedzieć dodatkowo, jakieś patenty czy rozciąganie zawsze mile widziane :penn:
wiesz co, ja zawsze jak chce rozluznic okolice bioder, lędzwia to robie sobie pare minut w glebokim przysiadzie ze 3x dziennie. Mozliwe,ze masz słabe pośladki, zginacze bioder, moze miesnie około biodrowe. Wpisz sobie w youtube "rozrusznim poranny" tam Buganski daje fajne cwiczenia na poranny rozruch. przewija sie tam wiele cwiczen na mobilnosc/wzmacnianie bioder. Ja rozrusznik robie codziennie od 4 lat i powiem Ci,ze nie umiem z niego zrezygnowac - mega pomaga naoliwic cale ciało i to zajebista rutyna na zamulone poranki, ktore od 4 lat jak ręką odjął
 
wiesz co, ja zawsze jak chce rozluznic okolice bioder, lędzwia to robie sobie pare minut w glebokim przysiadzie ze 3x dziennie. Mozliwe,ze masz słabe pośladki, zginacze bioder, moze miesnie około biodrowe. Wpisz sobie w youtube "rozrusznim poranny" tam Buganski daje fajne cwiczenia na poranny rozruch. przewija sie tam wiele cwiczen na mobilnosc/wzmacnianie bioder. Ja rozrusznik robie codziennie od 4 lat i powiem Ci,ze nie umiem z niego zrezygnowac - mega pomaga naoliwic cale ciało i to zajebista rutyna na zamulone poranki, ktore od 4 lat jak ręką odjął
Te przysiady słowiańskie to piękna sprawa, pierwszy dzień był ciężki ale od trzeciego już z górki, jak ze wszystkim. Dupa rozluźniona coraz bardziej, niedługo będę rzucał gruzem na prawo i lewo. Oby :jjsmile:

Mówisz o tym?

 
Back
Top