Co niby się dzieje? Poza "redakcjami" nastawionymi na friki to na tych kanałach o MMA ląduje po kilka filmików miesięcznie. 5 minutowe wywiady z zawodnikami z których 4 minuty to nieśmiertelne pytania:
- Jak minęły przygotowania do walki?
- czy analizowałeś przeciwnika?
- co sądzisz o przeciwniku?
-jak wizualizujesz walkę?
- na gali walczy twój kolega Stefan, jak forma Stefana przed pojedynkiem?
Plus wywiady po walce w podobnym tonie.
Kurwa przecież to szkoda czasu kamery odpalać dla takiego materiału
Polscy "dziennikarze" MMA nie mają: warsztatu, charyzmy a często nawet znajomości tematu o którym chcą rozmawiać
Sprawy nie ułatwiają zawodnicy, którzy w życiu nie przeżyli nic oprócz treningów, walk i stania na bramce, przeczytali co najwyżej instrukcje obsługi telewizora i są interesujący jak wiadro cebuli.