Piłka nożna

przeciez tak jest ze wszystkim. Klub odnosi sukcesy jest trendy to jest duzo wiecej "fanow". Tak bylo z Chelsea, Interem teraz Barca chociaz w tym sezonie duzo "fanow" zyskal Manchester City.
 
Dobrze się stało. Gimbusy przestaną trollować, baby wrócą do garów. Skończy się hype pseudo fanów Barcelony. Spotkanie wreszcie przypominało mecz piłki nożnej na wysokim poziomie a nie walki kogutów.
Nie lubię Barcy, nie lubię Realu, ale z dwojga złego wole zespół Mourinho.
 
Pięć lat czekania, narastające kompleksy, już zapomniałem jak to jest cieszyć się ze zwycięstwa z Barcą na jej boisku i to w meczu o taką stawkę. Praktycznie czułem się tak jak w 1997 roku gdy Mijatović wbijał Juve bramkę w finale CL :] Piękne uczucie.
Mecz świetny, piłkarze Madird spokojni jak nigdy, zjednoczeni w spólnym celu, bez prowokacji, stanowili kolektyw co się zowie, sędziowanie na najwyższym poziomie, Barca stała się ofiarą własnej perfekcji i uzależnienia od Mesiego. Co z tego, że posiadanie piłki było 70-30 z trzykrotnie większą liczbą podań, jak nie licząc strzału Xaviego w pierwszej połowie, wybronionego przez Ikera, to pierwszy celny strzał Katalończycy oddali chyba w 60 minucie. Wreszcie zobaczyliśmy ludzką twarz piłkarzy Barcelony, zdenerwowanych własną niemocą i bezradnych, nawet takiemu artyście jakim jest Messi puściły nerwy :]
Nic tylko cieszyć się tą chwilą, bo wygraliśmy z drużyną, która być może najlepszą ekipą w dziejach futbolu, no ale nie ma co popadać w huraoptymizm bo w środę mecz jeszcze ważniejszy ... czy zeka na jeszcze jedno GD w tym sezonie?
 
Jakby komuś udało się nagrać i upnąć dzisiejsze cafe football to byłbym wdzięczny, zobaczyć minę Kowala - BEZCENNE

Widzicie? Tak to jest, jak się nie słucha inteligentnego człowieka, czyli Guardioli. Zdobył gość mistrzostwo tyle razy, że Mourinho może tylko pomarzyć i już jakiś czas temu wolał się skupić na Lidze Mistrzów. Efekt mieliśmy dzisiaj.


kolejna złota myśl pana Wojtka ...



wstawiam linka do jego "bloga"



http://www.weszlo.com/blog/2/776



dla samych komentarzy warto poczytać :]
 
@Hubi



O 11.


Usprawiedliwianie Barcelony jest typowe dla jej fanatyków. Wypowiedź Kowalczyka to absolutna bzdura i brak pogodzenia się z porażką swojego ukochanego klubu.
 
Kowalczyk jest zapijaczonym i zgorzknialym pajacem.Mysle ze na starosc dotarlo do niego ze zmarnowal swoj talent i teraz pisze takie farmazony.



Mysle ze Mourinho ma duzo bardziej wartosciowe osiagniecia od Guardioli ktory mimo calego mojego szacunku dokonywal tego wszystkiego z jednym klubem i w jednej lidze.
 
ja tez jestem fanatykiem i jakos nie usprawiedliwam, wiec takie wrzucanie do jednego wora wszystkich to troche nie na miejscu
 
Usprawiedliwianie Barcelony jest typowe dla jej fanatyków. Wypowiedź Kowalczyka to absolutna bzdura i brak pogodzenia się z porażką swojego ukochanego klubu.


Fanatyzm z przed telewizora :) Musi być to ciekawe doświadczenie :-)
 
no cóż, wypowiedź pana kowalczyka jest bardzo delikatnie mówiąc- nietrafiona...



jak rozumieć możliwość odpuszczenia meczu, gdzie jest szansa na dogonienie bezpośredniego rywala.



gdyby barca wygrała drużyny dzieliłby tylko punkt i całkiem spore szanse na ewentualne potknięcie realu.



no chyba, że pan kowalczyk oglądał już mecz finałowy LM i wie tego czego my nie, to co innego....:-)



a tak jest jak jest, real był lepszy wygrał zasłużenie i tak jak napisałem wcześniej już tylko kataklizm jakiś nie pozwoli im wygrać ligi.



barcelona ma natomiast jeszcze szanse dostarczyć swoim sympatykom trochę radości w tym sezonie, na co ja osobiście bardzo liczę.
 
Mówił coś na początku o Gran Derbi? Ja oglądałem od 11:35 , miał minę nietęgą przez cały program ani razu sam nie zabrał głosu , dopiero jak go Borek poprosił. Wesoło mu chyba nie jest , a powinno skoro Barca oddała zwycięstwo. Wydaje mi się , że był na bani.
 
@Gaara



właśnie przez takie mendy jak Kowal, tak wiele osób znienawidziło Barcelonę

To z głodu się przewrócił ?









Tydzień temu Wojciech Kowalczyk obchodził czterdzieste urodziny. To piękny wiek dla mężczyzny, jednak często mówimy o tzw. "kryzysie wieku średniego", kiedy człowiek nie za bardzo wie co się z nim dzieje.


Szanuję "Kowala" za to co osiągnął podczas swojej piłkarskiej kariery, lubię słuchać jego wypowiedzi na tematy związane z kadrą i Ekstraklasą, jednak kiedy przychodzi mu skomentować coś związanego z FC Barcelona, traci rozum, albo zamienia ten narząd z dwunastolatkiem.


Kowalczyk nie ukrywa tego, że sympatyzuje "Dumie Katalonii". Nie ma w tym oczywiście nic złego, jednak w jego przypadku jest to już po prostu ślepe zapatrzenie. Rok temu, kiedy Real zwyciężył w finale Pucharu Króla, były reprezentant Polski napisał na swoim blogu, że to "Puchar Weszło". Dla mniej zorientowanych, to jakże nieprestiżowe trofeum było żartem skierowanym ku prezesowi Polonii Warszawa, jednak nie zagłębiajmy się w to, tylko zajmijmy się poważnym futbolem.


Po wczorajszych Gran Derbi, Kowalczyk swój wpis na blogu rozpoczął wyjątkowo idiotycznie. "Widzicie? Tak to jest, jak się nie słucha inteligentnego człowieka, czyli Guardioli. Zdobył gość mistrzostwo tyle razy, że Mourinho może tylko pomarzyć i już jakiś czas temu wolał się skupić na Lidze Mistrzów. Efekt mieliśmy dzisiaj." Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.


Mourinho zdobył dwa mistrzostwa Portugalii, dwukrotnie triumfował w Anglii, tyle samo razy w Italii, a do tego dochodzą także różne puchary takie jak puchary krajowe, Superpuchary czy trofea zdobywane na arenie międzynarodowej. Guardiola zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii. Kto to ma komu zazdrościć? Ciekawe jest też nazywanie Mourinho "pseudo trenerem z Madrytu". Jeszcze śmieszniejszy jest argument o odpuszczeniu sobie ligi i skupianiu się na Champions League.


Czyli Guardiola poszedł na spotkanie z Sandro i powiedział "Witam prezesie, niestety, ale chyba odpuścimy sobie Gran Derbi, jakoś tak nam się nie chce, i tak nie odrobimy tych czterech punktów"? Rozumiem jeszcze, gdyby "Kowal" napisał coś takiego przy dziesięciopunktowej przewadze, ale przecież jeśli Barca by wczoraj wygrała, zmniejszyłaby stratę tylko do jednego "oczka" i narzuciła na "Królewskich ogromną presję". Zresztą, jaki profesjonalny klub może odpuścić sobie tak ważne i prestiżowe spotkanie? Przecież nawet w najniższych klasach rozgrywkowych derby to świętość. Miliony za zwycięstwa i honor, ale co tam, odpuszczamy ligę!


"Dlaczego Tello i Thiago nie wyszli w pierwszym składzie w Londynie? Dlaczego Messi człapał jak Ljuboja, a Xavi wyglądał jak Radović? Bo nie myśleli o lidze. Proste", kontynuuje "Kowal". Rozumiem, że Xavi specjalnie nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, a Puyol stał nad piłką, żeby przypadkiem nie zawalić planu, którego celem była porażka? Messi to wybitny zawodnik, ale ja stale będę upierał się przy tezie, że bez Xaviego i Iniesty traci na wartości. Tak było wczoraj. Słabiej grała wymieniona dwójka, Messi także był niewidoczny.


Dla mnie przykładem obiektywnego komentatora jest kolega z pracy "Kowala", Mateusz Borek. Chociaż kibicuje Realowi, potrafi go zganić i nie szuka wymówek. Kowalczyk natomiast przypomina mi 12-latka z forum, który zrobi wszystko, żeby dopiec rywalowi i wychwalać swój ukochany zespół. Na pewno też takich znacie i raczej nie grzeszą inteligencją.


"Wygrał zespół zdecydowanie lepszy • bezdyskusyjnie. Ale przeciwnicy nie podjęli rękawicy, bo wszystko podporządkowali Chelsea". Panie Kowalczyk, trochę więcej obiektywności. Wiek zobowiązuje..
 
Majewski otrzymał podanie z prawej strony. Najpierw w piłkę nie trafił, ale później umieścił ją już pod poprzeczką.


Od 0:23:



 
W Angli tytuł mistrza w nogach i głowach piłkarzy City, jeśli wygrają z ManU zostaną liderami PL, a po meczu z Arsenalem taka sytuacja wydawała się niewyobrażalna ...



Zajebiście dzisiaj Boniek w Lidze + się wypowiada na temat spalonych i ogólnie o poziomie szamba jaki prezentują co niektórzy dziennikarze i "eksperci" w studiach czy też komentujący mecze. A to co powiedział o Peszce i Smudzie to jest magia, popłakałem się ze śmiechu :-)
 
mam nadzieję, że City wygra derby, skoro na wyjeździe wygrali 6-1 to aktualnie idąc do przodu z mega zmotywowanym Tevezem najskromniejsze 1-0 jest możliwe. Co do kibicowania barcelonie to nie rozumiem skąd to się wzięło. pare lat temu, wiekszosc ludzi twierdzacych, ze tylko barca smigało w koszulkach realu z nazwiskiem figo, raula czy zidane.
 
Jakie niestety:-) Świetny mecz i podsumowanie ostatniej formy. Mistrz jest tak blisko. A potem na pooodbój Eurooopy!:-)
 
A tu taka mały gif odnoszacy sie do derbow:)



taniec.gif
 
Back
Top