Piłka nożna

To znaczy? Nie oglądam, a jestem ciekawy.
wrocil pod swoje pole karne za carrasco i cisnal go az w koncu wyluskal pilke

cos mi sie kurwa wydaje, ze z takiego zajebistego sezonu, moze wyjsc na samym koncu jedno wielkie gowno
 
Last edited:
Mecz Atleti-Barcelona wygląda teraz identycznie jak ich pierwsze starcie tydzień temu. Tam też od 60minuty Atletico desperacko się broniło, aż wyglądało to niepoważne, bo co akcja to wybijali piłkę z linii, to była kwestia czasu kiedy Barca wbiła te dwa gole tydzień temu. Teraz mecz wygląda podobnie. Jestem milosnikiem Realu, ale z dwojga złego wolę Atletico, żeby dziś przeszli, bo ich wydymali trochę tydzień temu. Poza tym bardziej cenie drużyny które zajebiście grają nie mając budżetu głębszego niż ocean spokojny, niż te, które podcieraja się setkami dolarow, a grają jeden wielki piach. Także oby Atleti dowiozlo to 1:0. Chociaż może być ciężko.
 
Zacznijmy od tego, że Iniesty nie powinno już być na boisku xD Szkoda Barcy bo byliby zdecydowanie łatwiejszym rywalem od Atletico.
 
No i te karne (przyznany i nieprzyznany) to taki liść w ryj wszystkim futbolowym "macierewiczom"... Jak jeszcze raz usłyszę "uefalona", to jedzie stockton slap...
 
Back
Top