Perfumy męskie

O! Tu jest ten temat!
Chciałem ogłosić rozwiązanie problemu z antyperspirantem, żona mi kupiła pięknie pachnący Nordic Water z tych ich małych gazetek i znowu mogę się nie myć przez kilka dni :conorsalute:
 
552ae671bfba3_o_medium.jpg
 
-40% na perfumy – tylko do wyczerpania zapasów❗
thebalance.pl

To ostatnia szansa, by złapać nasze zapachy w obecnej odsłonie, bo… szykuje się prawdziwa rewolucja!
Nowe flakony, nowy design, nowe esencje – i to jakie! Przywieźliśmy ze sobą ogrom inspiracji z Emiratów i Arabii Saudyjskiej. Tamtejsze nuty zapachowe są jak sztuka zamknięta w szkle – intensywne, zmysłowe, niepowtarzalne.

Nowa kolekcja perfum pojawi się dopiero na przełomie października i listopada. A póki co – łapcie perełki z obecnej linii w wyjątkowej cenie.

-40% do ostatniej sztuki.
Potem znów będzie pięknie, ale zupełnie inaczej.

XD
 
Intrygujący zapach. Popsikalem się dzisiaj na lotnisku trzema różnymi perfumami, a czuję tylko ten jeden. Jak będzie jakaś promka to z pewnością się skuszę.
zamówiłem kilka różnych próbek perfum Armani, D&G, JPG, Dior
Co tu dużo pisać, JPG mistrz
:antonio:
 
Pamiętam jaką robotę robiło kiedyś paco rabbane XS. Koszulki po praniu jeszcze pachniały. Ehhh teraz o takiej trwałości można pomarzyć.
 
Pamiętam jaką robotę robiło kiedyś paco rabbane XS. Koszulki po praniu jeszcze pachniały. Ehhh teraz o takiej trwałości można pomarzyć.

Krizia Uomo :antonio:

Mój stary dostał od mamy tę perfumę 15 lat temu, jeszcze ma pół flakonu, nic tam nie zjełczało, nie zjebało, a wystarczą 2-3 psiknięcia i pachniesz mega. I trwałość taka, że 3 dni później nadal czujesz na koszulce jak na nią popsikasz.

Ja chyba ogólnie mam jakieś dziwne przyzwyczajenia, ale ostatnio zacząłem testować te wszystkie krafty, araby etc. i jakby nie było to najlepiej mi pachną klasyki typu Aqua di Gio.
 
Krizia Uomo :antonio:

Mój stary dostał od mamy tę perfumę 15 lat temu, jeszcze ma pół flakonu, nic tam nie zjełczało, nie zjebało, a wystarczą 2-3 psiknięcia i pachniesz mega. I trwałość taka, że 3 dni później nadal czujesz na koszulce jak na nią popsikasz.

Ja chyba ogólnie mam jakieś dziwne przyzwyczajenia, ale ostatnio zacząłem testować te wszystkie krafty, araby etc. i jakby nie było to najlepiej mi pachną klasyki typu Aqua di Gio.
Aqua di Gio był na drugą randkę…
 
Pamiętam jaką robotę robiło kiedyś paco rabbane XS. Koszulki po praniu jeszcze pachniały. Ehhh teraz o takiej trwałości można pomarzyć.
Są jeszcze takie perfumy, choć rzadko. Koszulki potrafią pachnieć arabskimi wynalazkami, a ponadto dobrze działa Encre Noire od Lalique, choc to specyficzny zapach i młodym nie podejdzie - inna sprawa, że zapach po godzinie czy dwóch zmienia się i wjeżdża drzewo :neildegrassewhoa:
 
Back
Top