Ojcones

  • Thread starter Deleted member 6793
  • Start date
Ciekawa dyskusja: czy kobiety lepiej opiekują się dziećmi?


Dla mnie ciekawe jest to że opiekuńczość zwykle utożsamiana jest z fizyczną czułością, pieszczotami, przytulaniem, "chodzeniem do lekarza" itp. Co jednak z męską formą opiekuńczości? Zapewnianie fizycznego bezpieczeństwa, fizycznego (dobro)bytu, ale także stabilności emocjonalnej, nauki życia, świata (wychowywania), niezaleznie czy w formie zabawy, sportu, hobby czy wprost nauki. Do rozważenia, bo jak zaczyna się przyglądać danym (przytaczane w filmie oczywiscie dotyczą USA), to mit "bardziej opiekującej się matki" (z mierzalnym rezultatem) nie jest taki oczywisty.
 
Jak tam?


Młoda wróciła po przerwie świątecznej na tańce, będą mieli kolejny występ na scenie na finale WOŚP
:bleed:
Uuu, to jest news!:deniroclap::cmgkeepgoing::conorsalute:
Mega talent trzeba szlifować i pielęgnować

Zaczynam 9-tygodniowy urlop, także będę mógł spędzić trochę czasu z rodzinką. Maluch dwumiesięczny rośnie jak na drożdżach, jest stabilnie. Zastanawiam się nad wyborem języka dodatkowego dla córki i mam dylemat: hiszpański czy chiński. Młoda chce spróbować, więc szkoda nie sprawdzić, jak sobie poradzi.
Taka rozkimna mnie naszła na wieczór
Nie chciałbym zaprzepaścić potencjału który drzemie w Młodej
A co u Ciebie ?
Przemyślenia
Analizy
 
Maluch dwumiesięczny rośnie jak na drożdżach, jest stabilnie
2 miesięczny, kiedy to było, a tu za moment 5 lat stuknie, za szybko te potwory rosną, za szybko

:jon:


U nas też wporzo, rośnie zdrowa, na tańce wróciła bo panie instruktorki były na wczasach ( nie że miała dość i się znudziło, jakby co doprecyzuje ;)

I ogólnie to dostała jakiegoś ADHD przez te tańce, ustać w miejscu nie potrafi, nogi żyją własnym zyciem.
Umyc jej zęby czy ubrać to jakaś makabra, trzeba wiązać nogi chyba xD

A i zaczęła gimnastykę uprawiać w chacie, wszędzie włazi jakieś zwisy na kanapie, stania na rękach próbuje, szpagaty itp akcje, no ogólnie jobla dostała
:crazy:



Co do języka, córka jaki by chciała? Oba czy ma jakieś preferencje w jedną stronę?
 
2 miesięczny, kiedy to było, a tu za moment 5 lat stuknie, za szybko te potwory rosną, za szybko

:jon:


U nas też wporzo, rośnie zdrowa, na tańce wróciła bo panie instruktorki były na wczasach ( nie że miała dość i się znudziło, jakby co doprecyzuje ;)

I ogólnie to dostała jakiegoś ADHD przez te tańce, ustać w miejscu nie potrafi, nogi żyją własnym zyciem.
Umyc jej zęby czy ubrać to jakaś makabra, trzeba wiązać nogi chyba xD

A i zaczęła gimnastykę uprawiać w chacie, wszędzie włazi jakieś zwisy na kanapie, stania na rękach próbuje, szpagaty itp akcje, no ogólnie jobla dostała
:crazy:



Co do języka, córka jaki by chciała? Oba czy ma jakieś preferencje w jedną stronę?
Niech tańczy, ile tylko może i gdzie tylko może, a w końcu osiągnie mistrzostwo. :conorsalute:

Podkręcaj, żeby sama układała jakieś mini choreografie taneczne itp.

Bardziej ja mam preferencje i wydaje mi się, że język chiński może być troszkę mocniejszy, w sensie bardziej pożądany na rynku pracy za parę lat, i jest trudniejszy w nauce, a jak wiemy, młodszy mózg chłonie szybciej.

Ona chce po prostu próbować i uczyć się nowych rzeczy.
Wymarzyłem sobie sportowca, dostałem zupełnie coś innego pakiet inteligencji ze sprotem ma mało wspólnego... xd
 
Uuu, to jest news!:deniroclap::cmgkeepgoing::conorsalute:
Mega talent trzeba szlifować i pielęgnować

Zaczynam 9-tygodniowy urlop, także będę mógł spędzić trochę czasu z rodzinką. Maluch dwumiesięczny rośnie jak na drożdżach, jest stabilnie. Zastanawiam się nad wyborem języka dodatkowego dla córki i mam dylemat: hiszpański czy chiński. Młoda chce spróbować, więc szkoda nie sprawdzić, jak sobie poradzi.
Taka rozkimna mnie naszła na wieczór
Nie chciałbym zaprzepaścić potencjału który drzemie w Młodej
A co u Ciebie ?
Przemyślenia
Analizy
Chiński. Wroga trzeba znać :tysoncoffe:
A hiszpański jest tak prosty że może się nauczyć z nudów czy w ramach hobby. Poza tym chiński w chuj trudny, więc jak zrobi chiński to głowa olbrzymia, IQ nigdy dość.

No i inwazja chińska ekonomiczna do Europy Już trwa w najlepsze, więc albo będzie mieć znacznie lepszą pracę albo w wywiadzie czy kontrwywiadzie nawet... Heh. Żarcik.

Tak czy siak lepiej chiński. A hisapanow w pl jest od groma, ciężko pracować z hiszpańskim.

Jedyny plus to duża ilość krajów i ludzi, którzy mówią w tym języku, ale jak mówiłem - jest popularny, tani i można go szybko załapać, a potem tanio doszkolić.
 
W zeszłym sezonie córę wzięliśmy na narty. Pod koniec sezonu śmigała już bez problemu samodzielnie. Dzisiaj wjechała pierwsza lekcja przypominająca i wszystko pamięta. Leci jak przecinak.
Ale ile to piniendzy kosztuje :childcry:

Lepiej nie wchodźcie w ten temat
:beczka:

906B6B53-D66A-4C0A-BE61-9230B14A2EC5.jpeg
 
Wystarczy mieć górkę koło domu i żeby śnieg był
:tiphatb:

Kiedyś ze śniegiem problemu nie było ale teraz deficyt w chuj i to największy problem
:childcry:
Na górce koło domu to można na sankach jeździć. Stoki w Polsce są za krótkie a co dopiero górka za domem.
Dobrze, że mam kontakty z czasów jak pracowałem w wypożyczalni i szkółce i narty za grosze wyrwałem.
 
Na górce koło domu to można na sankach jeździć. Stoki w Polsce są za krótkie a co dopiero górka za domem.
Dobrze, że mam kontakty z czasów jak pracowałem w wypożyczalni i szkółce i narty za grosze wyrwałem.
Prawda, choć jeżdżąc z przekaźnika mozna było przełajowe nawet uprawiać, albo skoki.
 
Prawda, choć jeżdżąc z przekaźnika mozna było przełajowe nawet uprawiać, albo skoki.
Zjeżdżać i się nie zabić a jeździć fajnie technicznie to dwie inne sprawy :lol: też jeździłem z przekaźnika zarówno w stronę Czermnej jak i parku, ale córki bym tam nie zabrał :lol:
No dajmy na to Zieleniec z moich okolic, stoki po 300-600m. No na teraz są wystarczające, ale pojeździ jeszcze dwa sezony i będzie trzeba już iść na te trochę dłuższe czyli 800-900 m a tam dłużej stoisz w kolejce niż zjeżdżasz :beczka:

Dobra nie ma co ciągnąć tematu i zawracać dupy.
 
Zjeżdżać i się nie zabić a jeździć fajnie technicznie to dwie inne sprawy :lol: też jeździłem z przekaźnika zarówno w stronę Czermnej jak i parku, ale córki bym tam nie zabrał :lol:

No dajmy na to Zieleniec z moich okolic, stoki po 300-600m. No na teraz są wystarczające, ale pojeździ jeszcze dwa sezony i będzie trzeba już iść na te trochę dłuższe czyli 800-900 m a tam dłużej stoisz w kolejce niż zjeżdżasz :beczka:

Dobra nie ma co ciągnąć tematu i zawracać dupy.
Nie no ok, jak o jazdę chodzi to być może, ja się odniosłem do samej nauki jazdy na nartach
:tiphatb:
 
W 2026 jeszcze ktos mowi o nauce chinskiego? Myslalem ze ta moda juz dawno temu umarla.
Chinczycy ucza sie angielskiego i nie wiem po co sie tak meczyc z nauka chinskiego, szczegolnie jak mowimy o nauce dziecka a jego motywacja ma byc to ze jej sie moze kiedys przydac w pracy. Niech cisnie angielski i drugi jakis romanski np.
 
Córa dzisiaj pierwszy raz ubrała zwykle łyżwy, myślę że jeszcze 3-4 razy po godzinie jazdy i załapie
:penn:

Wcześniej była dwa razy ale miała na nogach takie z podwojnymi płozami żeby się oswoić z lodowiskiem.

a moje rolki w piwnicy, całe lato byłem dwa razy i jestem w piździe z nauką
:childcry:
 
Kurła, znalazłem choć nie szukałem, bardzo ciekawe złoże informacji - Wrzuciłem Jeden odcinek do Dojo Roshiego.

Wam wrzucę inny Odcinek, głównie o dzieciach i o nas... No i o tej kurwie Nowackiej :śmiech:
 
Last edited:
5760.jpg


@DIDASKALIA to te które wrzucałem w temat "jak za darmo"

Jakość i spasowanie okej, sam obrazek już tak średnio. Jednorożec i kwiaty po prawej wyraźne ale lewa strona to jakiś rozmyty bochomaz i widać że ten obrazek to generowany przez AI czy jakieś inne narzędzie ludzkie, no ale za 10 zł można chyba przymknąć oko
:awesome:
 
Back
Top