Ojcones

  • Thread starter Deleted member 6793
  • Start date
514400573_653260684408017_7015100792761733232_n.jpg
 
Problem obecnych czasów
Dlatego jutro z rana biorę całą trójkę na wycieczkę do lasu. Każdy bierze plecak a w nim żarcie, picie, zapasowe gacie w razie przeprawy przez wodę, nóż surwialowy i krzesiwo. Ja im kurła dam wakacje w internecie.
 
Problem obecnych czasów
Dlatego jutro z rana biorę całą trójkę na wycieczkę do lasu. Każdy bierze plecak a w nim żarcie, picie, zapasowe gacie w razie przeprawy przez wodę, nóż surwialowy i krzesiwo. Ja im kurła dam wakacje w internecie.

Śmieszne nie śmieszne, ale prawdziwe...
Opowiadam córce jak kiedyś sie budowało bazy na drzewie , tunele w ziemi czy iglo zimną
Patrzy sie na mnie jak na kogos z kosmosu
Przykre na maxa
 
Problem obecnych czasów
Dlatego jutro z rana biorę całą trójkę na wycieczkę do lasu. Każdy bierze plecak a w nim żarcie, picie, zapasowe gacie w razie przeprawy przez wodę, nóż surwialowy i krzesiwo. Ja im kurła dam wakacje w internecie.

Za małolata byłem na obozie harcerskim w Puszczy Noteckiej, niedaleko Międzychodu. Zajebiste dwa tygodnie, które wspominam do dziś. Wtedy też, za prawie całe swoje kieszonkowe, kupiłem pierwszy nóż á la Rambo. W połowie turnusu druhowie zrobili taki wypad do lasu, o jakim piszesz. Bochenek chleba i coś do obkładu do plecaka, woda i śpiwór. Trafiliśmy na wieżę pożarniczą, do obserwacji z której widać było tylko puszczę, aż po horyzont. A za obozowisko posłużył nam paśnik z takim magazynem siana na górze. Zajebiste czasy :antonio:
 
Śmieszne nie śmieszne, ale prawdziwe...
Opowiadam córce jak kiedyś sie budowało bazy na drzewie , tunele w ziemi czy iglo zimną
Patrzy sie na mnie jak na kogos z kosmosu
Przykre na maxa
No to ja na mojego młodego (13 lat) nie mogę marudzić. Bazy z kumplami na osiedlu chyba z 3 już mieli.
Na szczęście równomiernie rozkłada czas na osiedlu z kolegami grając w nożną , siatkówkę, koszykówkę i na rowery się umawiają. A w domu konsolka i z kumpalmi w strzelanki a ze mną w piłkę, bijatyki i hack and slash. Do tego jakieś planszówki od czasu do czasu.
 
Ja właśnie wysłałem młodego na obóz harcerski, pierwsze dwa dni z problemami, ale już aklimatyzacja wchodzi i przestaje płakać że telefonu można używać tylko przez kwadrans dziennie :wow:

Jeszcze tylko dwadzieścia kilka dni... :mamed:
 
Ja właśnie wysłałem młodego na obóz harcerski, pierwsze dwa dni z problemami, ale już aklimatyzacja wchodzi i przestaje płakać że telefonu można używać tylko przez kwadrans dziennie :wow:

Jeszcze tylko dwadzieścia kilka dni... :mamed:
To i tak mają dobrze. Moi na obóz pojechali to telefon dostali po 4 dniach :mamed:
 
To i tak mają dobrze. Moi na obóz pojechali to telefon dostali po 4 dniach :mamed:
No i legancko. Mój został zwabiony zapewnieniem, że będzie godzinka dziennie codziennie, o ile sobie prąd załatwią, więc wyprosił ładowarkę solarną i dostał, ale na miejscu okazało się że jednak kwadrans... :o o:

Dwie albo i trzy pieczenie na jednym ogniu, poza wymienionymi będę miał nieużywaną ładowarkę, a już sprawdziłem i działa z moim telefonem, ładuje szybko, wrzucę później do polecanych, jak już ładowarka wróci do domu. :heart:

Szkoda tylko że se książki nie spakował i nie ma co robić w wolnym czasie, a mu "Obozową mądrość" kupiłem, książkę w której opowiada się o tym, jak zabić i oskórować zwierzę, czyli prawdziwy bushcraft, nie to co ten pedał z YT wymyśla, bo on nawet jajecznicy do niedawna nie potrafił zrobić :crazy:
 
No dobra, to normalne, że na urlopie masz zaplanowane:
Malowanie
Szpachlowanie
Układanie paneli
Tapetowanie pokoju dziecka
A Twoja kobita i córka jadą na dwa tygodnie na wakacje?
:damjan: :damjan:

Nie dość, że normalne to jeszcze rozumne i dobrze rozpisane - przecież nie chciałbyś, zeby podczas układania paneli i klejenia tapet dziecko miało Ci biegać po lokalu, a kobita komentować, że coś nie jest równo itd? Jest git. Pomalujesz, poszpachlujesz, odpoczniesz.
 
Nie dość, że normalne to jeszcze rozumne i dobrze rozpisane - przecież nie chciałbyś, zeby podczas układania paneli i klejenia tapet dziecko miało Ci biegać po lokalu, a kobita komentować, że coś nie jest równo itd? Jest git. Pomalujesz, poszpachlujesz, odpoczniesz.
Miałem inne plany na pierwsze trzy dni wakacji... a to dziecko jest jeszcze w brzuchu.
One sobie robią babski wyjazd xd
Czuje sie oszukany
Ale skarpetki mam dostać więc ok :boystop:
 
Miałem inne plany na pierwsze trzy dni wakacji... a to dziecko jest jeszcze w brzuchu.
One sobie robią babski wyjazd xd
Czuje sie oszukany
Ale skarpetki mam dostać więc ok :boystop:

Jeżeli w ciąży, to dobrze wiesz, że ominą cię wybuchy płaczu gdy tapeta w oświetlonym słońcem pokoju wyda się o jedną setną stopnia jaśniejsza niż na rolce w sklepie. Ty, wałek, korytko, słuchawki i audiobuczek o Imperium Rzymskim i masz udane wakacje. ;)
 
Jeżeli w ciąży, to dobrze wiesz, że ominą cię wybuchy płaczu gdy tapeta w oświetlonym słońcem pokoju wyda się o jedną setną stopnia jaśniejsza niż na rolce w sklepie. Ty, wałek, korytko, słuchawki i audiobuczek o Imperium Rzymskim i masz udane wakacje. ;)
Kurde pozytywnie mnie nastawiłeś w miarę do tej sytuacji :conorsalute:
Notabene troche sie stresuje 12 lat razem i teraz 14 dni bez siebie
Kurde może to być ciekawe doświadczenie
Trochę na geja wychodzę xd
 
No dobra, to normalne, że na urlopie masz zaplanowane:
Malowanie
Szpachlowanie
Układanie paneli
Tapetowanie pokoju dziecka
A Twoja kobita i córka jadą na dwa tygodnie na wakacje?
:damjan: :damjan:
U mnie w tym roku to samo. W obliczu zagrożenia wakacji z teściową wziąłem więcej samochodów do roboty a w międzyczasie spierdalam na męski wyjazd.
 
No dobra, to normalne, że na urlopie masz zaplanowane:
Malowanie
Szpachlowanie
Układanie paneli
Tapetowanie pokoju dziecka
A Twoja kobita i córka jadą na dwa tygodnie na wakacje?
:damjan: :damjan:
Kolego aby odpowiedzieć na to zagadnienie potrzebne jest jeszcze pytanie pomocnicze:
Jesteś Polakiem?
Jeżeli odpowiedź brzmi "tak"
To jest to normalne.
:roberteyeblinking:
 
Back
Top