Siedem
NoLife FC
Ale to miał być Prime Aldo, a nie z walki z Maxem:)Spider jasna sprawa. Gdyby jednak nie trafił czymś szybkim z jego matrixowego repertuaru, to wyczuwam ciężary. Także zastanawiam się czemu pojawił się tam Adesanya. Przy Spiderze Izzy, to lumpeks o nazwie Tani Armani.
Izzy jest zajebistym fighterem. Są jednak poziomy w tej grze.
Aldo wytrzelałby się jak z Hollowayem. Volk schodziłby z lini ciosu i nie pozwoliłby się trafić czymś mocnym. Kwikami przeciaciążyłby procesor w głowie Aldo i rozpracowałby go w maksymalnie 10 minut. Przygotowaniem fizycznym zajechałby zmęczonego i zwalniającego zawsze po 3 rundzie Jose.
W tym całym zestawieniu brakuje mi prime Barao, przed usada.
Jedni z moich ulubionych fighterów. Lubię ich styl. Dla mnie nadal Aldo był lepszy od Hollowaya w momencie ich walki. Mógł to wygrać. Max wygrał to szczęką i intensywnością. Aldo przegrał tym, że nie potrafi zmieniać planu walki gdy coś nie działa. Niskie fight IQ w przypadku gdy zawodnik się mu postawi. Zagrał w grę Maxa.







