NBA - najlepsza liga koszykarska na świecie.

Wałek może nie
najwięcej zdobytych punktów, największa średnia punktów.
rzutów wolnych też trafił najwięcej.
rzuca na ponad 50% z pola.

po bronionej stronie ma średnio jeden blok i 1,7 przechwytu.
nie bójmy się tego napisać, to są liczby michaela.

drużyna shaia wygrała 16 spotkań więcej od następnej drużyny w konferencji.
16.

najciekawsze na koniec.
shai był najlepszym strzelcem w regular (32,7 pkt).
gdyby tenże shai w ogóle nie grał w czwartych kawrtach, to w punktach na mecz byłby czwarty!
czwarty był edwards (27,6 pkt).

ciężko napisać, że ten wynik głosowania to wałek.
Wałek może nie ale mvp należało się bardziej jokiciowi.
Natomiast na to wymuszanie fauli nie można patrzeć. Robi to na tyle cwanie że sędziowie na to się łapią. Minnesota wzięła nawet jeden challenge i udowodnili że Shai flopuje. To wygląda jak Harden 2.0. Rzymianin mógłby poinstruować sędziów żeby nieco poskromili to aktorstwo.
 
OKC drużyna kompletna, świetnie zbudowany zespół, bez przepłacania za past prime gwiazdy, ja im życzę tytułu. Mega obrona na każdej pozycji, Hartenstain i Caruso idealnie się tutaj wkleili. Jak oni potrafią zapierdalać i szybko wrócić do ustawień w obronie, to jest piękne. Dzisiaj były ze dwie takie akcje jak Edwards chciał wlecieć na kosz, a tam praktycznie całe OKC stoi w pomalowanym, albo bardzo blisko i jest tak zagęszczone, że ANT nie ma jak się przecisnąć, a mimo tego, nie da rady oddać piłki na obwód, bo tam zaraz ktoś zdąży dobiec, fenomenalna obrona. Wolves chyba nie mają jak na to zareagować, ale teraz dwa mecze w Minnesocie to jeszcze poczekamy. Hca w playoffach rzecz święta, ale bez wysokiej skuteczności za trzy, Wilkom będzie ciężko nawiązać walkę.

Sota przy obronie OKC to momentami taki Boston bezradny, w pierwszym meczu 15/51 za trzy, a w drugim 11/39.
 
- trenerze, ale czy dasz radę zagrać więcej niż ósemką i to tak żeby nie stracić płynności rotacji?
- dam, pewnie.
- ale bez garbage time.
- też dam radę.
- trenerze, ale do przerwy to się raczej nie da tak zagrać.
trener carlise:
Rick Carlisle Are you kidding me?
 
podali, że najpotężniejsza w historii.
nigdy wcześniej tylu punktów nie rzucili w playoffs.

edwards podaje, ławka przynosi punkty- jest moc.
oby dowieźli ten mecz do końca.
Jakby wygrali drugi mecz u siebie to może być jeszcze ciekawie
 
Last edited:
OKC drużyna kompletna, świetnie zbudowany zespół, bez przepłacania za past prime gwiazdy, ja im życzę tytułu. Mega obrona na każdej pozycji, Hartenstain i Caruso idealnie się tutaj wkleili. Jak oni potrafią zapierdalać i szybko wrócić do ustawień w obronie, to jest piękne. Dzisiaj były ze dwie takie akcje jak Edwards chciał wlecieć na kosz, a tam praktycznie całe OKC stoi w pomalowanym, albo bardzo blisko i jest tak zagęszczone, że ANT nie ma jak się przecisnąć, a mimo tego, nie da rady oddać piłki na obwód, bo tam zaraz ktoś zdąży dobiec, fenomenalna obrona. Wolves chyba nie mają jak na to zareagować, ale teraz dwa mecze w Minnesocie to jeszcze poczekamy. Hca w playoffach rzecz święta, ale bez wysokiej skuteczności za trzy, Wilkom będzie ciężko nawiązać walkę.

Sota przy obronie OKC to momentami taki Boston bezradny, w pierwszym meczu 15/51 za trzy, a w drugim 11/39.
Hmm… jakby to powiedzieć… :awesome: :roberteyeblinking:
 
4 punkty przez trzy kwarty i 20 w czwartej, ale KAT odpalił. Jakby Brunson nie nałapał fauli to Nix pewnie by przejebali, bo Thibs trzymałby go 40 minut i na niego cała gra szła, pojebane ale prawdziwe :crazy:
 
thunder wyrwali ten mecz nr 4.
shai, jdub i chet- bardzo dobry mecz.
juliusz słabo niestety i jego wilkom zabrakło najbardziej.
świetna ławka gospodarzy.

to był dobry mecz.
 
Ładny pojedynek Haliburton vs. Brunson w pierwszej kwarcie. Tam w Knicks to nikt oprócz Brunsona nie powinien za długo piłki kozłować, te Harty, Bridgesy, kolejny taki mecz, jak straty z dupy generują. Hart to już sam siebie przechodzi, podaję piłkę, jak obok typa trzech Pejsersów stoi.

Hali 20/9/10 do przerwy, czarny mini Jokić :crazy:
 
Back
Top