NBA - najlepsza liga koszykarska na świecie.

stary, to się dzieje!
nyk!!!!
było -20, a urwali po dogrywce.
bridges!!!!!
:dobry:

boston w tym meczu 15/60 za 3 punkty!
gracze bostonu spudłowali 45 rzutów za 3!
to jest rekord ligi w historii gier posezonowych.
Jebane jaśki wracają!

:blablabla:
 
stary, to się dzieje!
nyk!!!!
było -20, a urwali po dogrywce.
bridges!!!!!
:dobry:

boston w tym meczu 15/60 za 3 punkty!
gracze bostonu spudłowali 45 rzutów za 3!
to jest rekord ligi w historii gier posezonowych.
Potężni Knix idą po finał!

Tak serio to sporo szczęścia mieli, ale tak się czasami kończy napierdalanie trójek bez pojęcia, czyli typowa taktyka dzbana Mozzarelli. Nieźle wychodziły takie wjazdy Tatuma czy Browna w pierwszej i drugiej kwarcie, a po przerwie znowu siepanie trójek i jebać resztę. Rozsądny trener rozjebałby tych Knicks dzisiaj 30 punktami. Teraz oglądałem mecz i w dogrywce też popis taktyczny, nic nie trafiają, czas leci, chłop timeoutu nie bierze, bo po co, może zaraz coś trafią.

Knicks w ten sposób nie wygrają serii, wątpię żeby kolejny podobny mecz się przytrafił, za dużo open trójek mają Celtics, a nie da rady przed tym bronić, obstawiam, że w G2 mogą zdmuchnąć NYK. Tyle dobrze, że przewaga parkietu przełamana.

Aha i potężna Łotewska tyczka już jakąś kontuzję złapała.


Co do Nuggets, to Holmgren im podał pomocną dłoń. Trener OKC też debil w sumie, ale nie chce mi się rozpisywać.

Ja to bym ich wytrenował! :beczka:
 
MRob +13 w 21 minut, a 3/10 z wolnych. Tutaj były do przerwy śmieszne sytuację, utkwiło mi to w pamięci, bo słuchałem jakoś ostatnio Post Prime jak był u nich Gortat i mówił o tym, że jest taktycznie przyzwolenie na wykorzystanie wszystkich fauli w meczu przez obronę przeciwko słabo rzucającym, ale nikt głośno o tym nie mówi. G1 idealnie to pokazało, jak Celtics celowo faulowali Robinsona, najpierw przy łatwym layupie Brunsona, a później była jeszcze akcja, jak Brunson wyszedł na wide open trójkę, a Holiday od razu wskoczył na plecy MRoba.

Wiadomo, że taka taktyka zawsze była i będzie stosowana, ale w tym meczu Celtics strasznie chamsko to zastosowali, szczególnie, że to było głównie w 1 i 2 kwarcie.

Rozjebało mnie to jak Tatum, Horford i White pokazywali, że Pritchard fauluje Robinsona :muttley:

 
jest taktycznie przyzwolenie na wykorzystanie wszystkich fauli w meczu przez obronę przeciwko słabo rzucającym, ale nikt głośno o tym nie mówi. G1 idealnie to pokazało, jak Celtics celowo faulowali Robinsona,
warriors z adamsem robili podobnie.
były momenty, że pojawiał się looney i już przed wznowieniem gry mówi adamsowi, że będzie się przytulał.
po to są ludzie z rotacji i długa ławka, to zawsze plus.
no chyba, że jesteś trener thibs i żeby dotrzeć ze swoimi koszykarzami do hali meczowej potrzebujesz dwóch taksówek.

dzisiaj bridges- 51 minut na parkiecie!
wszystkie 82 gry w regular ze średnią 37,0 min/mecz.
może inaczej- 3036 minut na parkiecie!
z 5 zawodników z najwyższą średnią minut to gracze knicks (hart i og).

7 meczów w playoff's ze średnią 40,4 min/mecz.
:antonio:
 
31 punktów wolves do przerwy to ich najgorszy wynik w sezonie.
0/15 za trzy i edwards 1 pkt!!!!

curry po fajnym początku naciągnął ścięgno, noga dostała awarii i w drugiej kwarcie poszedł do szatni.
tam już zostanie do końca meczu.
oby nic poważnego!

taki as dziś sobie rzuca:
6/8 z czego 4/6 za 3.
draymond green.
 
patrick spencer!!!!!

jak buddy utrzyma fazę i pat spencer będzie trafiał haki, to curry może spokojnie siedzieć w szatni.
zobaczymy, czy wolves się obudzą.
są najlepsi w lidze w czwartych kwartach, a kończą je +8,4 pkt.
tak podaje pan/pani/osoba w transmisję zamieszana.
jakieś trójki zaczęły wpadać, a edwardsowi w ogóle.
 
31 punktów wolves do przerwy to ich najgorszy wynik w sezonie.
0/15 za trzy i edwards 1 pkt!!!!

curry po fajnym początku naciągnął ścięgno, noga dostała awarii i w drugiej kwarcie poszedł do szatni.
tam już zostanie do końca meczu.
oby nic poważnego!

taki as dziś sobie rzuca:
6/8 z czego 4/6 za 3.
draymond green.
Ale się wilczki koncertowo zesrały.

:beczka:
 
7 maja 89'



wiecie, że ten gość nigdy w meczu playoff nie rzucił mniej niż 15 punktów.
jedyny w historii nba.

jest jeszcze gość, który w nba finals nigdy nie rzucił mniej niż 20 pkt w każdym z meczów.
też jako jedyny w historii.
tutaj bez niespodzianki- to też michael jordan.
 
Last edited:
steph curry odpocznie w meczu nr 2.
czy dłużej, tego jeszcze nie wiadomo.
pada też termin tydzień.

buddy musi teraz podwójnie.
pat spencer musi potrójnie.
 
steph curry odpocznie w meczu nr 2.
czy dłużej, tego jeszcze nie wiadomo.
pada też termin tydzień.

buddy musi teraz podwójnie.
pat spencer musi potrójnie.
Wygrali game1 więc mają zapas. Bez szefa nie mają szans, a nie ma opcji, że Minesota w kolejnych meczach będzie grała taki stolec.
 
Wygrali game1 więc mają zapas. Bez szefa nie mają szans, a nie ma opcji, że Minesota w kolejnych meczach będzie grała taki stolec.
trójka zrobiła różnicę.
dzielenie się piłką warriors to druga sprawa.
ciekawie też wygląda fakt, że warriors wygrali deskę.

zobaczymy kto i jak odrobi lekcję.
to może być ciężka seria dla goberta.
warriors grają nisko i są ciągle w ruchu.
i bardzo ważne mają długą ławkę!

jeżeli chodzi o parkiet, to ja się o wolves nie martwię wcale.
2 razy wygrali u lakersów, rok temu 3 razy wygrali w denver.
nie narobią w gacie, jak pojadą do chase center.
 
oklahoma wrzuciła dever 87 pkt.
do przerwy.....
:o o:

to rekord rekordów w playoffs.

jak grali tacy heat w czasach rileya i jego defensywy, to takie 87 pkt na koniec meczu- szalony mecz, strzelanina...
:lol:
 
Last edited:
5/19 (2/7 za 3) w drugiej połowie.
1/9 (0/3 za 3) w czwartej kwarcie.

kto to taki?
podpowiem tylko, że to wynik nie jednego, a dwóch graczy w tym samym meczu.
:mjsmile:
 
tych dwóch samych gości razem z kolegami dziś nie trafili 30 trójek, a ostatnio 45.

75 nietrafionych trójek w dwóch kolejnych meczach, to rekord, który może być śrubowany dalej!
 
Boston na wakacje a latem salary ich częściowo zdemontuje. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Tyle szczęścia na raz. Mowa ciała jaśków pokazuje że gacie są już pełne. Do tego to mój "ulubieniec" dał dupy w ostatniej akcji. Można zaczynać dzień. :tysoncoffe:
 
Last edited:
Mazzulla jest do wyjebania, niezależnie od tego czy oni dojdą do finałów czy nie. 2x 20 punktami prowadzić w playoffach i 2x przegrać w ten sam głupi sposób, nie trafić nic z gry przez 7-8 minut, mając takiego samograja, dwa mecze z rzędu nie brać czasu w kluczowych momentach, to trzeba być wybitnym geniuszem. Teraz to już jestem pewien, że Celtics wygrali tytuł bo mieli chyba najłatwiejszy run po mistrzostwo w historii ligi, jakikolwiek opór i te trzy przygłupie Jaśki mają kupę w gaciach, bo nie wiedzą jak grać. Brak lidera, brak trenera, napierdalać za trzy i jakoś to będzie.

E:
Dalej jakoś nie chce mi się wierzyć, że Knicks to wytrzymają, a Celtics będą takie gówno odpierdalać, ale mozzarella to jest wielka nadzieja Nowego Jorku :beczka:
 
Last edited:
Boston na wakacje a latem salary ich częściowo zdemontuje. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Tyle szczęścia na raz. Mowa ciała jaśków pokazuje że gacie są już pełne. Do tego to mój "ulubieniec" dał dupy w ostatniej akcji. Można zaczynać dzień. :tysoncoffe:
Boston w tych dwóch meczach z NYK oddał 100 trójek. Niech oni już spierdalają do domu z takim tym, takim tym :mjsmile:
 
Przejdą Denver. Tam jest pięć i pół zawodnika do grania jeśli liczyć Jokica za dwóch.
OKC po finał powinni iść, bo patrząc na zachód, to tam jednak wszyscy krótkie rotację mają teraz i problemy, a OKC zdrowe i w gazie. Jeszcze się może okazać, że w tym sezonie Thunder będą mieli podobnie jak Celtics w zeszłym, łatwy run po miśka, jak im się główni contenderzy przypadkiem wyjebią po drodze. Oklahoma ma obrońców na każdej pozycji i to bardzo dobrych, a w ataku swoje robią. Tutaj w sumie powinno być 2:0, ale trochę się zesrali w ostatnich minutach G1. Chyba, że Wolves się stawią, ale myślę, ze OKC z przewagą parkietu jednak za mocne będzie dla Wolves/Dubs.
 
Jeszcze wracając do Bostonu, Porzingis też mem jebany, znowu 13 minut zagrał i boli wszystko. Teraz trochę wierzę Gortatowi, bo on jak był na krótki czas asystentem w Wizards, to mówił później, że Porzingis to leń jebany i się chowa za maszynami do treningów żeby się nie przemęczyć, a później tyczka pobiega 13 minut i połamana. Nawet lubiłem tego Łotysza, ale jak taka etyka pracy, to chuj z nim. Nic nie warte 30mln/rok za kilka minut w playoffach, rok temu podobnie było i się połamał.
 
Back
Top