NBA - najlepsza liga koszykarska na świecie.

:awesome:

GUpxC6UWoAAOCy7
 
Zdobycie przez LeBrona tytułu MVP igrzysk oznacza, że jest on jedynym graczem w historii koszykówki, który zdobył nagrodę MVP sezonu regularnego w NBA, MVP finałów, MVP meczu gwiazd i MVP Pucharu NBA (In-Season Tournament) i MVP turnieju olimpijskiego.
za: probasket.pl

pucharu nba...
:mjsmile:
 
tak na dzień dobry:
celtics- knicks
lakers- wolves

na dzień drugi:
76ers- bucks
clippers- suns

:dobry:

f... boston!!!!!!!!
 
pół dnia drapię się po mojej coraz bardziej pustej głowie i wymyśliłem sobie, że scottie pippen i jrue holiday, to jedyni gracze, którzy wygrali mistrza nba i złoto na olimpiadzie w jednym roku.
dwukrotnie.
pip: 92 i 96
jrue: 21 i 24
 
francuski fizol z olimpiady yabusele podobno ma podpisać roczny, minimalny kontrakt z 76ers.
dobry ruch.
 
Aż musiałem sprawdzić bo to za kolejne zjebane uniwersum. Kasjusz życia ci nie szkoda na zdobywanie takiej "wiedzy"?
Trzeba się orientować chociaż trochę co teraz śledzi młodzież, ale tak ogólnie to nie jestem za bardzo w temacie, a ta sprawa to już pewnie kilkuletnia... ale że była mocno absurdalna to się zapamiętało :lol:
 


bradley!!!!!!
stawiasz wszystkim!
:lol:

czy w takiej sytuacji możemy o minimalnych kontraktach typu 1,5-2 mln pieniędzy pisać, że to głodowa pensja?
:lol:
 
Poczekaj aż przyjdą super maxy do Doncica, Edwardsa itd. albo te kontrakty Tatuma, Browna z przyszłych sezonów wejdą (tam chyba od sezonu 2027-28 mają ponad 60mln$ za sezon :) Ciekawe kiedy podniosą second apron, bo niedługo to z połowa drużyn w nim będzie - albo wrócimy do lat 90tych, gdzie w każdej drużynie będzie po jednej-dwóch gwiazd, a reszta biegające koszulki za minimum.
 
Poczekaj aż przyjdą super maxy do Doncica, Edwardsa itd. albo te kontrakty Tatuma, Browna z przyszłych sezonów wejdą (tam chyba od sezonu 2027-28 mają ponad 60mln$ za sezon :) Ciekawe kiedy podniosą second apron, bo niedługo to z połowa drużyn w nim będzie - albo wrócimy do lat 90tych, gdzie w każdej drużynie będzie po jednej-dwóch gwiazd, a reszta biegające koszulki za minimum.
podniosą wszystko.
salary, apron, minimalne kontrakty i maksymalne też.
rozwiązaniem byłby wprowadzenie sztywnego salary.
tyle i tyle na ekipę i ani dolca więcej.
 
podniosą wszystko.
salary, apron, minimalne kontrakty i maksymalne też.
rozwiązaniem byłby wprowadzenie sztywnego salary.
tyle i tyle na ekipę i ani dolca więcej.
To pachnie już nadmiernym komunizmem. Jeśli kogoś stać na gruby podatek od luksusu to dlaczego mu tego zabronić? Przynajmniej mamy takie drużyny memy jak Clips i Phoenix. Miliony w kanał na zgrane karty i brak wyników.
 
To pachnie już nadmiernym komunizmem. Jeśli kogoś stać na gruby podatek od luksusu to dlaczego mu tego zabronić? Przynajmniej mamy takie drużyny memy jak Clips i Phoenix. Miliony w kanał na zgrane karty i brak wyników.
w nhl jest hard cap, jeżeli się nie mylę.

też uważam, że chcącemu nie dzieje się krzywda i jeżeli chce płacić wszystkim i dużo, to niech płaci.
tylko problem jest tego typu, że to są zamknięte ligi.
nie ma awansów i spadków, a to promuje duże rynki.
z workiem pieniędzy szybciej pójdziesz do nowego yorku, chicago, do kaliforni, niż do nowego orleanu, utah, czy portland.
dla mniejszych rynków szansą jest budowanie się przez draft, a to jest długi proces i nie zawsze się udaje.
salary cap w założeniu ma spowodować większą konkurencyjność.
 
Oby w NBA nie wpadli na taki pomysł, widowisko ucierpi, a Giannis/Doncic 30 punktów z FT/ mecz :mamed:

1/16 za 4 w tym meczu, trafił im się jeden rzut do hltsów.

 
@Yaas Jest dokładnie jak mówisz. W baseballu nie ma salary cap i najbogatsi wydają najwięcej, choć później trzeba spłacać niewypały 30 lat jak Mets z Bonillą. No i baseball jest zależny od tylu zmiennych, że "biedni" mogą się liczyć w walce o trofea jeśli opanują draftowanie i rozwój prospektów co pokazują Tampa Rays. W NBA wynik sportowy zależy od znacznie mniejszej liczby zawodników i giganci z dużych rynków mogliby zabetonować system a 20 drużyn grałoby o paczkę żelków. Ale każda liga zawodowa ma swoją specyfikę. Kompletny spadek znaczenia draftu w NBA powoduje, że weterani mogą się rządzić jak nigdzie indziej. Do tego wzrost znaczenia obcokrajowców, którzy choćby grając 2-3 lata w Europie są znacznie lepiej przystosowani do fizyczności NBA, niż lokalne "super talenty" grające jeden sezon w NCAA przeciwko grupie tyczkowatych cherlaków w 90% meczów.
 
Back
Top