Siwy25_1
UFC Light Heavyweight
Wprowadzić zapisy o zwolnieniu dyscyplinarnym (albo coś w ten deseń) z kontraktu, że drużyna rozwiązuje umowę z graczem i wypłaca mu jakiś % tego siana, żeby go puścić w pizdu i nie blokować sobie paru lat finansów.tutaj się zgadzam.
ale:
masz gościa, który zarabia kupę siana, takie 30 % salary.
nie jest wart tej kasy.
psuje atmosferę w szatni, większość nie chce z nim grać.
jednym nie pasuje jako człowiek, innych drażni jego kontrakt.
nie pasuje do pomysłu trenera.
zabiera miejsce na końcu ławki, a drużyna jest słaba i niezbyt rokuje.
z wymianą zawodnika jest problem, bo nie dostaniesz za niego tyle ile byś chciał.
czyli trzeba dopłacić wyborami w drafcie, zawodnikiem, a to czasami się nie opłaca.
oczywiście blokujesz sobie salary na pięć kolejnych lat, ale możesz wtedy myśleć o przebudowie.
a z taki ayrton, czy beal to w takiej sytuacji kula u nogi.
Ale tego to związek graczy w życiu nie puści.
Teraz To jeszcze nic, ale za rok czy dwa będą mieli nowe kontrakty i 150 baniek na 3 lata dla "podstażałej supergwiazdy" to będzie norma.
I taki beal pokazał jak takie pieniądze wziąć i nie dawać z siebie nawet tyle co walaszek czyli 40%.






