Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Ktoś łowi na tzw kotlety? Kupiłem właśnie trzeci tym razem nieco cięższy spinning 15-56g większy kołowrotek i kilka dużych przynęt oraz plecionkę 0,20 . Znalazłem kilka głębokich dołów przy dużych ostrogach na Warcie i trochę chce z tym powalczyć. Jak na razie denerwuje mnie montaż dozbrojki bo kółka łącznikowe nie są już na moje oczy a tym bardziej na niezgrabne paluchy.
View attachment 130470Pierwsza tura zawodów spinningowych Poznań Stare miasto moja. Ładny szczupak z Warty i pierwsze miejsce.

Honory czynił syn bo mnie znowu szczupak upierdolił w palec.Myślałem że jak na tak doświadczonego mechanika to jesteś trochę starszy..![]()
Nie ma to jak być ugryzionym przez rybkę co? Mnie dwa lata temu rekin ugryzł podczas odhaczania to 10 dni w pracy mnie nie było bo palec wyglądał jak tacos. Dobrze, że jeszcze refleks jakiś mam bo ćwierć sekundy później i bym ten palec stracił, a tak to nie zdążył zamknąć paszczy do końca.Honory czynił syn bo mnie znowu szczupak upierdolił w palec.
Wiadomo że szczupak nie jest tak groźny jak rekin ale potrafi zadać obrażenia. Nie chciało mi się sięgnąć po szczypce i problem gotowy.Nie ma to jak być ugryzionym przez rybkę co? Mnie dwa lata temu rekin ugryzł podczas odhaczania to 10 dni w pracy mnie nie było bo palec wyglądał jak tacos. Dobrze, że jeszcze refleks jakiś mam bo ćwierć sekundy później i bym ten palec stracił, a tak to nie zdążył zamknąć paszczy do końca.
Połamania kija na przyszłość!
Widzę, że Kolega mocno się wkręcił w wędkowanieView attachment 130631"Zawodnicze" 45 co m mojego syna. Oczywiście poleciał do wody.
Aż mi się przypominają czasy podstawówki. Na komunię dostałem od Ś.P. Dziadka spinning. Dziadek mógł całymi dniami siedzieć nad wodą i czasami mnie zabierał ze sobą. Miał nieziemską cierpliwość. Jak sobie przypomnę ile razy odhaczał mi żyłkę z jakiś krzaków czy drzew...
Osoba z którą zacząłem łowić 30 lat temu też zeszła na raka. Dla mnie to powrót po dłuższej przerwie.Widzę, że Kolega mocno się wkręcił w wędkowanieAż mi się przypominają czasy podstawówki. Na komunię dostałem od Ś.P. Dziadka spinning. Dziadek mógł całymi dniami siedzieć nad wodą i czasami mnie zabierał ze sobą. Miał nieziemską cierpliwość. Jak sobie przypomnę ile razy odhaczał mi żyłkę z jakiś krzaków czy drzew...
Niestety jebane raczysko zabrało Go zbyt wcześnie.![]()
To jest ciągle ta sama ryba tylko narobili zdjęć na tle różnych krzaków i teraz wrzuca co chwilę, że niby noweWidzę, że Kolega mocno się wkręcił w wędkowanie

Czyli w podobnym czasie zaczynaliśmyOsoba z którą zacząłem łowić 30 lat temu też zeszła na raka. Dla mnie to powrót po dłuższej przerwie.
Czasami korci by kupić jakiś sprzęt ale znając siebie to wiem, że dla mojego portfela nie skończy to się dobrze 
W czerwcu pożyczyłem spinning od szwagra i kupiłem najtańszy kołowrotek Mikado za stówkę. Już poszedł do śmieci. Teraz mam cztery spinningi cztery kołowrotki, kajak z uchwytami na wędki i rozglądam się za echosondą. O reszcie niezbędnego sprzętu nie będę się nawet rozpisywał.Czyli w podobnym czasie zaczynaliśmyCzasami korci by kupić jakiś sprzęt ale znając siebie to wiem, że dla mojego portfela nie skończy to się dobrze
![]()
W sobotę pływamy po jeziorze za szczupakami a w nocy z soboty na niedzielę atakujemy nocny spinning na sandacze na Warcie. Dzieje się.Gówno prawda. Trzymam go w akwarium i co tydzień jest centymetr większy.To jest ciągle ta sama ryba tylko narobili zdjęć na tle różnych krzaków i teraz wrzuca co chwilę, że niby nowe![]()
A robić nie ma komuW czerwcu pożyczyłem spinning od szwagra i kupiłem najtańszy kołowrotek Mikado za stówkę. Już poszedł do śmieci. Teraz mam cztery spinningi cztery kołowrotki, kajak z uchwytami na wędki i rozglądam się za echosondą. O reszcie niezbędnego sprzętu nie będę się nawet rozpisywał.W sobotę pływamy po jeziorze za szczupakami a w nocy z soboty na niedzielę atakujemy nocny spinning na sandacze na Warcie. Dzieje się.

Za złom z warsztatu z półtora roku można chodzić na ryby przez dwa tygodnie bez przerwy.A robić nie ma komu
![]()
Więc doskonale wiesz o czym piszęW czerwcu pożyczyłem spinning od szwagra i kupiłem najtańszy kołowrotek Mikado za stówkę. Już poszedł do śmieci. Teraz mam cztery spinningi cztery kołowrotki, kajak z uchwytami na wędki i rozglądam się za echosondą. O reszcie niezbędnego sprzętu nie będę się nawet rozpisywał.W sobotę pływamy po jeziorze za szczupakami a w nocy z soboty na niedzielę atakujemy nocny spinning na sandacze na Warcie. Dzieje się.

Zapomniałeś nadmienić, że zmieniłeś nazwę firmy na "@Risky i synowie. Wszystkie katalizatory nasze są."Za złom z warsztatu z półtora roku można chodzić na ryby przez dwa tygodnie bez przerwy.

I jak wątroba Młodych? Wytrzymują tempo? ;)W czerwcu pożyczyłem spinning od szwagra i kupiłem najtańszy kołowrotek Mikado za stówkę. Już poszedł do śmieci. Teraz mam cztery spinningi cztery kołowrotki, kajak z uchwytami na wędki i rozglądam się za echosondą. O reszcie niezbędnego sprzętu nie będę się nawet rozpisywał.W sobotę pływamy po jeziorze za szczupakami a w nocy z soboty na niedzielę atakujemy nocny spinning na sandacze na Warcie. Dzieje się.
Raz w życiu piłem na rybach. Ja, mój obecny szwagier i kolega który łowił z nami od zawsze. Siedzieliśmy w nocy na Warcie i mieliśmy wyrzucone gruntówki na suma. Po wykończeniu flaszek szwagier miał branie. Zaciął potężnie w tym samym momencie wędka węglowa, a był to wtedy rarytas, pękła w czterech miejscach. Nie był to niestety sum tylko potężny kawałek trawiastej wyspy który płynął z nurtem. Do dziś z tego lejemy. Tej wyspy nawet w nocy nie było widać. Dopiero jak odpaliłem latarkę to dostrzegliśmy jego "rybę".I jak wątroba Młodych? Wytrzymują tempo? ;)

Ja wziąłem teścia na ryby. Jego drugie łowienie na Florydzie. Dałem mu wędkę i jiggowalismy od dna. W pewnym momencie siedzi! On krzyczy “kurwa mam coś dużego”!Raz w życiu piłem na rybach. Ja, mój obecny szwagier i kolega który łowił z nami od zawsze. Siedzieliśmy w nocy na Warcie i mieliśmy wyrzucone gruntówki na suma. Po wykończeniu flaszek szwagier miał branie. Zaciął potężnie w tym samym momencie wędka węglowa, a był to wtedy rarytas, pękła w czterech miejscach. Nie był to niestety sum tylko potężny kawałek trawiastej wyspy który płynął z nurtem. Do dziś z tego lejemy. Tej wyspy nawet w nocy nie było widać. Dopiero jak odpaliłem latarkę to dostrzegliśmy jego "rybę".![]()
Taki klasyk wędkarski jak z filmów. On nie chce tego pamiętać ale ja mu to wypominam.Ale woblera nie można szarpać, to nie spełnia roli przynętyView attachment 131843View attachment 131844
View attachment 131845
W końcu coś złowiłem. Szczupak i dwa sandacze. Pojechałem zrobić rozeznanie wody przed zawodami które będą za tydzień. Wypadło obiecująco. Miejsce wybrane i skuteczna przynęta a nawet jak ją prowadzić. Wszystkie na pływającego woblera ale prowadzonego szarpnięciami wędki. Branie w momencie zatrzymania przynęty.