muzyka metalowa.

I teraz Człowiek, którego solowe albumy wprowadziły mnie w cięższe granie. Albumy BS poznałem w drugiej kolejności.
 
I teraz Człowiek, którego solowe albumy wprowadziły mnie w cięższe granie. Albumy BS poznałem w drugiej kolejności.
To ja uczciwie przyznam, że u mnie zaczęło się od Mety i Rammstein w bardzo wczesnej podstawówce. Na Black Sabbath trafiłem dopiero pod koniec podstawówki.
 
To ja uczciwie przyznam, że u mnie zaczęło się od Mety i Rammstein w bardzo wczesnej podstawówce. Na Black Sabbath trafiłem dopiero pod koniec podstawówki.
Jeśli chodzi o Rammstein, to bardzo cenię sobie ich debiut. Piękna sprawa.
 
Jeśli chodzi o Rammstein, to bardzo cenię sobie ich debiut. Piękna sprawa.
Genialna płyta, przełomowa. Ogólnie przesłuchałem całość ich twórczości od dechy do dechy i u mnie na podium jest też Sehnsucht i Reise, Reise. Utwory Alter Mann, Dalai Lama i Laichzeit to moja topka u Rammsteina.
 
Kurde no, Anthrax też był przeciętny. Po co ich pokazywać, skoro były o wiele lepsze występy?
Poza tym, dawać wskrzeszenie Księcia Ciemności, skoro już i tak są 2h obsuwy. :beczka:
 
Kurde no, Anthrax też był przeciętny. Po co ich pokazywać, skoro były o wiele lepsze występy?
Poza tym, dawać wskrzeszenie Księcia Ciemności, skoro już i tak są 2h obsuwy. :beczka:
Zajebiście tutaj zabrzmieli!!! Byku!!
 
Zajebiście tutaj zabrzmieli!!! Byku!!
Wiesz co? Ja się nigdy nie mogłem przekonać do Anthraxa. Lubię pojedyncze utwory, ale coś mi jakoś w nich nie leżało. Dla mnie jednak Testament > Anthrax, jeśli chodzi o weteranów thrashu. Choć oczywiście chętnie bym ich zobaczył na żywo. Często dopiero występ live mnie skłania do twórczości danego zespołu.
 
Wrócę za parę dni, za dużo to dla mnie.
Nie umiem opisać tego co czuję widząc Ozzyego, który daje z siebie absolutne możliwe maksimum, ale jednocześnie będącego wrakiem człowieka. Nie wiem. Mam straszny dysonans.
Pewna era się kończy na naszych oczach.
 
Back
Top