Mario ,,dociążator'' Pudzianowski - temat zbiorczy

No to trzeba tutaj jakieś kandydatury zgłosić...Ja co prawda mam te 93kg, ale dalej wymoczek, więc nie skuszę Czereśnianina na swoje muskle.
Przebierzemy cię w strój harcerzyka i Mario złapie przynętę
20260705_004631.jpg
 
Jak z tym wyjazdem na Berlin :D
— Na Dworcu Centralnym byłem na zaproszenie firmy Betfan, która zorganizowała wyjazd integracyjny dla dużej grupy swoich najlepszych klientów. Byłem tam tylko i wyłącznie dla nich. A to, że przez przypadek portale rozdmuchały to i wzięły sobie informacje z moich social mediów, to ich problem. W międzyczasie kilka portali pytało mnie o wywiad, ale nie, dziękuję — przekonywał.

— A w jaki sposób dotarłem do Berlina, to tylko nasza prywatna sprawa. Jak ten wyjazd zorganizowali, gdzie byłem i jak spędziłem ten czas. Nie zamierzam się nikomu tłumaczyć. Tłumaczyć się mogę co najwyżej przed urzędem skarbowym i mamą. Tyle w temacie — uciął, choć trudno spodziewać się, by tak pokrętnymi tłumaczeniami zamknął sprawę.

:waldeklaugh: :waldeklaugh: :waldeklaugh:

 
No to trzeba tutaj jakieś kandydatury zgłosić...
Jest tu jeden gość poważnie zainteresowany aspektami dociążania, więc jeśli nawet Mario go złapie (a lubi łapać i rzucać), to nic się stanie. Ciekawość będzie zaspokojona i Mario również będzie zaspokojony. A że dupa będzie bolała ? Cóż, ciekawość i zdobyta wiedza wymagają nieraz poświęceń. :beczka:
 
— Na Dworcu Centralnym byłem na zaproszenie firmy Betfan, która zorganizowała wyjazd integracyjny dla dużej grupy swoich najlepszych klientów. Byłem tam tylko i wyłącznie dla nich. A to, że przez przypadek portale rozdmuchały to i wzięły sobie informacje z moich social mediów, to ich problem. W międzyczasie kilka portali pytało mnie o wywiad, ale nie, dziękuję — przekonywał.

— A w jaki sposób dotarłem do Berlina, to tylko nasza prywatna sprawa. Jak ten wyjazd zorganizowali, gdzie byłem i jak spędziłem ten czas. Nie zamierzam się nikomu tłumaczyć. Tłumaczyć się mogę co najwyżej przed urzędem skarbowym i mamą. Tyle w temacie — uciął, choć trudno spodziewać się, by tak pokrętnymi tłumaczeniami zamknął sprawę.

:waldeklaugh: :waldeklaugh: :waldeklaugh:

Czytam tytuł i myślę sobie "coming out". :childcry:
 
Wraz z moją niemiecką korporacją po zapoznaniu się z tym tematem i legendarnym filmikiem z basenu pracujemy nad opracowaniem nowej technologii, która zapewni wielogodzinne dociążanie i nieskończoną ekstazę, która przygotuje każdego byczka na spotkanie z czereśniowym Mariuszem.

Projekt póki co jest w pełni tajny. To co robimy na ulicy to tylko przykrywka pod ten projekt. Pracują nad nim najlepsi inżynierowie, najlepsi montażyści (w tym ja he he) Wszystko musi grać, nie ma miejsca na błędy. TO SPRAWA WAGI CIĘŻKIEJ.
:pudzianfap:


POTĘŻNA PAROWA KNAGA DLA MARIANA.

1000036468.jpg
 
Wraz z moją niemiecką korporacją po zapoznaniu się z tym tematem i legendarnym filmikiem z basenu pracujemy nad opracowaniem nowej technologii, która zapewni wielogodzinne dociążanie i nieskończoną ekstazę, która przygotuje każdego byczka na spotkanie z czereśniowym Mariuszem.

Projekt póki co jest w pełni tajny. To co robimy na ulicy to tylko przykrywka pod ten projekt. Pracują nad nim najlepsi inżynierowie, najlepsi montażyści (w tym ja he he) Wszystko musi grać, nie ma miejsca na błędy. TO SPRAWA WAGI CIĘŻKIEJ.
:pudzianfap:


POTĘŻNA PAROWA KNAGA DLA MARIANA.

View attachment 156687
20260709_215322.jpg
 
To nie jest Tomasz "jak Bóg da" Adamek ale łasy na kasę tak samo.

To jest Mariusz "aktywny" Pudzianowski
Cholera, tego się nie spodziewałem. Pederator chyba kiedyś dostał kosza od jakiegoś duchownego: „ Mariusz Pudzianowski w przeszłości wiele mówił na temat swoich przekonań religijnych (i nie tylko). Sam deklaruje się jako katolik, jednak jego stosunek do ogółu księży wcale nie jest najlepszy. – Znam takich, którzy w jednym mieście odprawiają msze, spowiadają ludzi, a w sąsiednim mają żony i dzieci. To nie jest w porządku – mówił dla tygodnika "Wprost".
 
Cholera, tego się nie spodziewałem. Pederator chyba kiedyś dostał kosza od jakiegoś duchownego: „ Mariusz Pudzianowski w przeszłości wiele mówił na temat swoich przekonań religijnych (i nie tylko). Sam deklaruje się jako katolik, jednak jego stosunek do ogółu księży wcale nie jest najlepszy. – Znam takich, którzy w jednym mieście odprawiają msze, spowiadają ludzi, a w sąsiednim mają żony i dzieci. To nie jest w porządku – mówił dla tygodnika "Wprost".
Ja pierdole on i te jego mądrości i teorie.
 
Back
Top