Nie do wiary, jakim powodzeniem cieszy się Mariusz Pudzianowski (32 l.). I to nie tylko u płci przeciwnej. O najsilniejszym człowieku świata marzą także mężczy...
www.se.pl
"Nie do wiary, jakim powodzeniem cieszy się Mariusz Pudzianowski (32 l.). I to nie tylko u płci przeciwnej.
O najsilniejszym człowieku świata marzą także mężczyźni, którzy wielokrotnie chcieli zaciągnąć go do łóżka".
Na szczęście panie mogą spać spokojnie.
Mariusz Pudzianowski zapewnia, że jest zdecydowanie heteroseksualny i żadne przygody z facetami mu nie w głowie.
- Nie interesuje mnie to - przyznał Pudzianowski w wywiadzie dla onet.pl. Potwierdził jednak, że przychodziły do niego e-maile i z kraju, i z zagranicy, w których rozochoceni panowie proponowali mu spotkania w alkowie.
- Gwarantowali dyskrecję - dodał z powagą sportowiec.
Na szczęście "Pudziana" nie skusiły takie propozycje.
On lubi jedynie kobiety i cieszy go, że podoba się paniom i wzbudza ich szczery podziw.
Bo jest co podziwiać. W końcu Pudzianowski od lat wygrywa wszelkie zawody strongmanów na całym świecie. Ma też łeb do interesów. Jest właścicielem szkoły ochroniarzy, ma kilka nieruchomości i sal bankietowych.
Poza tym Mariusz Pudzianowski, jak sam przyznał, marzy o założeniu rodziny.
- Jestem na to gotowy - powiedział szczerze w rozmowie z "Super Expressem". - Nawet mógłbym mieć teraz dzieci.
To jednak nie koniec rewelacji słynnego siłacza.
-
Mam kogoś i jest to wspaniała kobieta. Przy niej zrozumiałem, że jestem gotowy do założenia rodziny - dodał.
Bo strongman to prawdziwy facet z krwi i kości. Kocha kobiety i żaden homoseksualista nigdy nie zaciągnie go do łóżka."
Rok 2009. Jak się nazywała ta kobieta, która nigdy nie istniała? Jarek? Wtedy jeszcze udawał. Zabawnie się to czyta z perspektywy lat. Może, jak Richard Chamberlain, w wieku 69 lat przyzna się do bycia: "dumnym gejem".