Mario ,,dociążator'' Pudzianowski - temat zbiorczy

tumblr_maxyltKi0M1qdlh1io1_250.gif
 
W sumie już wcześniej poruszałem ten temat, ale jestem ciekawy czy czarni ukradli wizerunek Mariusza, czy to Mario im sprzedał prawa do wykorzystywania swojej mordy. Najśmieszniejsze jest to, że oba scenariusze są prawdopodobne.


Skoro Nigeryjczycy nadal to sprzedają to odpowiedź jest jedna.

Myślisz że Mario nie wysłałby prawników do nigeryjskich handlarzy żeby wydusić kilka złotych odszkodowania?

:lol:
 
Zapytałem AI jak to było z tym Jekombo.

file-000000005ba8620aa74788ce989e9946.png


Pudzian i tajemnica potężnego Jekombo

Dzień jak co dzień. Pudzian, lat 60, klata jak lodówka na leżąco, siedzi w swoich kazamatowych apartamentach gdzieś pod Białą Podlaską i scrolluje Instagrama, szukając nowych memów z Karynami i pomysłów na pasztet z bicepsa.

Nagle DZWONIĄ. Nie dzwonią, tylko WALĄ. Do drzwi. Takie dźwięki, jakby pół Afryki przyszło na kulturystykę.

— Kto tam?! — ryczy Pudzian, jednocześnie wyciskając 300 kilo leżąc i mieszając bigos stopą.

— My, czarne byczki, przysłane przez samego Shaquille'a O’Neala! — odzywa się zza drzwi głos jak z lochów Mortal Kombat.

Pudzian, jako człowiek otwarty i gościnny (a i ciekawski, nie powie), wpuszcza ich do środka. Wchodzi sześciu koksów, każdy większy od lodówki z zamrażarką. I każdy nienaturalnie zainteresowany... suplementacją.

Okazuje się, że chłopy są z tajnego stowarzyszenia BRONX BONERS UNITED, które pracuje nad najpotężniejszym środkiem na męskość w dziejach ludzkości – JEKOMBO.

— Co to do k**wy jest Jekombo? — pyta Pudzian, drapiąc się po tricepsie.

— To jakby połączyć koński testosteron, yerba mate, napar z rogu nosorożca i ślinę borsuka w rui. Dajesz to i... bum. Masz ciśnienie takie, że łóżko ci ucieka z sypialni — tłumaczy lider byków, niejaki DJ Meatstorm.

Pudzian – nie od dziś znany z eksperymentowania z odżywkami i bigosem fermentowanym w szopie – węszy interes. A że byczki potrzebują laboratorium, to wjeżdżają do jego kazamatów z całym sprzętem – retorta, moździerz, alchemiczne dildo – wszystko jak trzeba.

Po tygodniu z laboratorium unosi się zapach testosteronu i przypalonego koksu (nie tego na siłkę – tego z Kolumbii). W końcu: EUREKA.

Jekombo gotowe. Zielony płyn w fiolce, świeci jak Shrek w nocy. Ale... jest jeden haczyk. Byczki wypuszczają produkt na rynek z napisem:

"PUDZIAN APPROVED – ROBI Z SIURAKA MIOTŁĘ!"

Pudzian: wkurw level 3000. Nie dość, że gej plotki krążą od kiedy przebrał się za Shreka w Familiadzie, to jeszcze teraz jego facjata na ulotkach, gdzie typ z afro krzyczy „Jekombo rozjebało mi spodnie!”.

— CH** W TO! — krzyczy Pudzian i wrzuca stół do jeziora. — Albo mi płacicie, albo Jekombo testuję na waszych matkach!

Finalnie dochodzi do układu. Pudzian zostaje ambasadorem Jekombo, byczki zamieszkują w jego piwnicy jako "team badawczy", a sam środek zdobywa status "zakazany przez WHO i Watykan".

Ostatnio widziano Pudziana jak z fiolką Jekombo tańczył na dachu Tesco krzycząc:
"TO NIE STEROIDY, TO STYL ŻYCIA!"

Koniec pasty. Ale Jekombo żyje.
 
Last edited:
Back
Top