QŃ.
ONE FC Bantamweight
I tutaj widzimy Pytona w swoim naturalnym środowisku, a nie jakieś pierdu pierdu o widelcu i rosole. Jest radość, jest luz i swoboda. Czy widok szczęśliwego Mariusza będzie już na zawsze zarezerwowany wyłącznie dla jego sąsiadów, plantatorów czereśni oraz kolejnych turnusów wielkich chłopisk?





przecież to są niepotrzebne koszty 