Majsterkowanie DIY - porady, sztuczki, nowe patenty

@szplin @respect @ktokolwiekwtemacie

Będzie podłoga z desek (nie typowy parkiet) do szlifowania i polakierowania, jakies 20m2.

Dodatkowo będę musiał jakoś przyszlifować dach tarasu od spodu (tez deski), bo ząb czasu go tknął (choć majster radzi przykryć to boazerią "bo mniej roboty", ale szczerze mówiąc, nie wierzę by boazeria przy scianie lasu nad jeziorem długo wyglądała ładnie). A deski to klimat też.

Które szlifierki w ogóle rozważać?

Myślałem o mimośrodowej, bo zdziera słabiej niż taśmowa (czołg) ale lepiej niż oscylacyjna. Poza tym taśmowej nie da się używać w praktyce inaczej niż na w miarę poziomą powierzchnię "z góry" (a przy dachu trzeba by "od spodu").

Wydaje mi się ze nie ma sensu rozwazac akumulatorowych (mam tylko dwa aku Dewalta po 4Ah)

EDIT:
Dach:
2G0A8VV.png
Drewno jest drogie ostatnimi laty i nie mam pojęcia jak by to finansowo wyszło, ale taką boazerię co kilka lat mógłbyś wymieniać. Zresztą, na biednego nie trafiło :lesnarhappy:
Wiadomo, że szlifierkę to na kablu byś musiał brać, bo na tych dwóch akumulatorkach to więcej piw w oczekiwaniu na naładowanie byś wypił niż roboty zrobił.
Nigdy nie używałem chemii do powłok, o której wspomina @hatemenow , ale gdyby się sprawdziła, to przy takich powierzchniach ma to sens
 
No właśnie czyli kabel. Dewalt ma jakis model 280W, 125mm, rozmiaru ruchu okrężnego 2,6 mm, za ok ~350-400.
Coś w tym stylu rozważać?
Raczej ze stówkę więcej. I nie licz na to, że taką pacniesz w jedno popołudnie. Robiłem taką i sprawdzała się na małe powierzchnie, ale nie wiem czy podoła np. godzinie ciągłej pracy
 
Raczej ze stówkę więcej. I nie licz na to, że taką pacniesz w jedno popołudnie. Robiłem taką i sprawdzała się na małe powierzchnie, ale nie wiem czy podoła np. godzinie ciągłej pracy
Taaa, wiem, ze to robota na wiele dni. Swoja droga ile w taka godzine da sie zrobic? 1m2? 5m2? Nie mam pojecia jak to szybko idzie.
 
Taaa, wiem, ze to robota na wiele dni. Swoja droga ile w taka godzine da sie zrobic? 1m2? 5m2? Nie mam pojecia jak to szybko idzie.
Na 5 metrów to bym nie liczył. Raczej 1-2. Pytanie czy szlifierka przeżyje takie powierzchnie? Czołg by prędzej ogarnął, ale jechanie nim do góry nogami trochę męczące jest.
 
Na 5 metrów to bym nie liczył. Raczej 1-2. Pytanie czy szlifierka przeżyje takie powierzchnie? Czołg by prędzej ogarnął, ale jechanie nim do góry nogami trochę męczące jest.
Ty, a ty robisz kettlami? To moze na weekedzik bys zaplanowal jakies serie, tyle ze z czolgiem? XD
 
Kurna, ale jesli to serio ~1m2/h to kurna wieki to moze trwac... Moze rzeczywiscie lepiej kupic i czolg i mimosrodowa... Hmmm...
 
Last edited:
@szplin @respect @ktokolwiekwtemacie

Będzie podłoga z desek (nie typowy parkiet) do szlifowania i polakierowania, jakies 20m2.

Dodatkowo będę musiał jakoś przyszlifować dach tarasu od spodu (tez deski), bo ząb czasu go tknął (choć majster radzi przykryć to boazerią "bo mniej roboty", ale szczerze mówiąc, nie wierzę by boazeria przy scianie lasu nad jeziorem długo wyglądała ładnie). A deski to klimat też.

Które szlifierki w ogóle rozważać?

Myślałem o mimośrodowej, bo zdziera słabiej niż taśmowa (czołg) ale lepiej niż oscylacyjna. Poza tym taśmowej nie da się używać w praktyce inaczej niż na w miarę poziomą powierzchnię "z góry" (a przy dachu trzeba by "od spodu").

Wydaje mi się ze nie ma sensu rozwazac akumulatorowych (mam tylko dwa aku Dewalta po 4Ah)

EDIT:
Dach:
2G0A8VV.png
Ja podobne rzeczy robiłem oscylacyjną z Makity bo akurat taką mam, ale mimośrodowa powinna być lepsza i mniej jebania z wymianą papieru bo po prostu wymieniasz krążki. Papier 40 gradacji i ogień. Później jakimś drobnym ewentualnie wygładzić.


Dach bym ojebał szlifierką kątową z jakąś nakładką do szlifowania drewna. Bo szlifierką mimośrodową to się wykończysz. Maska, okulary i ogień Panie :lol:
Daj znać jak będziesz ogarniał, wrzuć jakieś fotki po wszystkim. Na pewno będzie fajny efekt, drewno jest bardzo wdzięcznym materiałem.

Jeżeli ten taras nie jest zajebany jakąś farbą olejną albo centynetrową warstwą lakieru olejnego to ojebiesz taki taras w dwa dni spokojnie. A jeżeli chcesz to doczyścić całkiem do zera, do czystego, gołego drewna to tym bardziej myśl o cyklinowaniu albo o strugu bo szlifierką raczej nie doczyścisz aż tak.
Zerknij czy w okolicy ktoś nie ma cykliniarki do wynajęcia na doby. Dasz 150zł/doba i z głowy.
 
Last edited:
@Dzihados wrzuć sobie w jutuba rotex i zobacz co to potrafi.
O kurka, teraz sprawdzilem dopiero cene XD

A co do piaskowania to zaczynam ogladac


@hatemenow @Graf Ramolo @szplin
A co byscie polecali na domowy/półprofejsonalny kompresor 100l?

EDIT:
Jak sie po tym sodowaniu/piaskowaniu sprzata? Odp: długo XD

@hatemenow
jakiego rodzaju piaskarkę miałeś na myśli? Bo są i takie ;)
 
Last edited:
O kurka, teraz sprawdzilem dopiero cene XD

A co do piaskowania to zaczynam ogladac


@hatemenow @Graf Ramolo @szplin
A co byscie polecali na domowy/półprofejsonalny kompresor 100l?

EDIT:
Jak sie po tym sodowaniu/piaskowaniu sprzata? Odp: długo XD

@hatemenow
jakiego rodzaju piaskarkę miałeś na myśli? Bo są i takie ;)

Bardziej myślałem o takiej
Ta z Twojego linka wydaje mi się za mała, więcej czasu stracisz na napełnianie niż będziesz piaskował. Ale szczerze mówiąc jeszcze tego nie robiłem więc to tylko moje gdybanie. Co do sprzątania to pewnie trochę zejdzie ale zawsze możesz taras wyłożyć grubszą folią, a i ścierniwa pewnie trochę pójdzie w ten sposób odzyskać. Co do rotexa to sprawdź czy nie masz w okolicy wypożyczalni sprzętu budowlanego. Bosch i Makita ma podobne sprzęty i trochę tańsze. Makita to BO6050 a Bosch to get75 150. Jest jeszcze coś takiego od Metabo do zdejmowania starych powłok LF 724S.
 
Później poszukam. Miałem Dedre i 11 lat slużyła. Teraz mam innego chinola i też jest ok. Nie kupuje drogiego ani dużego gabarytowo sprzętu bo często muszę go przenosić. Najważniejsze puls, AC/DC jeśli chcesz spawać alu, oraz pistolet z soczewką rozpraszająca gaz. Jedynie co kupujemy markowe to reduktor do butli - na tym nie oszczędzamy.
kwasówke tez mozna TIGiem spawac z powodzeniem?
 
Jak nie jak tak? Migiem chcesz to smarkać? Ze znajomych spawaczy to tylko blacharze samochodowi lecą migiem. Reszta przesiadła się dawno na tig. Czysty spaw, brak pęcherzy, nawet podczas spawania widzisz czy się ładnie połączyło. Jeden gaz (argon) do wszystkiego.
zastanowie sie nad tym, ja spawalem migomatem sporo wiec nie powinno byc problemu przesiasc sie na TIGa , zreszta juz kiedys sie przymierzalem...
troche luknalem spawarki, Magnum wyglada solidnie..
 
zastanowie sie nad tym, ja spawalem migomatem sporo wiec nie powinno byc problemu przesiasc sie na TIGa , zreszta juz kiedys sie przymierzalem...
troche luknalem spawarki, Magnum wyglada solidnie..
Najważniejsze żeby była pulsacja to spawa się bardzo łatwo. Reszta regulacji jest w zasadzie zbędna a na początek nadmierna ilość pokręteł i przycisków tylko robi problem. Reduktor najlepiej jeden manometr plus szklany miernik z kulką. Łatwo wyregulować gaz wg rozmiaru dyszy porcelanowej.
 
Tym spawam od lat. Do tego ewentualnie giętki pistolet i większa dysza z soczewką. Dyfuzor siatkowy ułatwia spawanie o 100%. Z reszty wyposażenia uo nie kupuj butli bo się nie opłaca (LEGALIZACJA!!!) tylko weź za kaucją z firmy sprzedającej gaz.
No i najważniejsze jakieś narzędzie do precyzyjnego cięcia. Im lepiej dotniesz tym łatwiej spawać. Minimum kątowka 230mm lub ukośnica z stabilnym stojakiem. Dobra i sprawdzona DeWalt 350mm. Najlepiej piła taśmowa ale jak dla mnie ma trzy wady. Tnie za wolno i za dużo kosztuje do tego pierdolenie się z czyszczeniem tego gówna i chłodziwem.
Maska moze być nawet chińska byle elektroniczna. POD ZADNYM POZOREM nie spawaj zamykając oczy jak magicy elektrody i migomatu. Tig tak świeci że oślepi cię nawet przez powieki a skórę na twarzy i tak sobie spalisz po minucie spawania. ŻADNYCH OKULAROW, TYLKO PELNA MASKA. Nawet na chwile. Do tiga nie musisz mieć ciuchów do spawania. Może być nawet koszulka i dresy byle pod samą szyję żeby nic nie wystawało. Do tego rękawy kevlarowe.
Koszula nie może być biała bo cię opali nawet przez materiał. Sam spawam teraz w krótkich spodniach, czarnej koszulce i rękawek kevlarowy na lewej ręce (jestem praworęczny). Rękawiczki używam zwykle cienkie robocze bo w spawalniczych nie mam czucia jak drut podaje.
 
Last edited:
Tym spawam od lat. Do tego ewentualnie giętki pistolet i większa dysza z soczewką. Dyfuzor siatkowy ułatwia spawanie o 100%. Z reszty wyposażenia uo nie kupuj butli bo się nie opłaca (LEGALIZACJA!!!) tylko weź za kaucją z firmy sprzedającej gaz.
No i najważniejsze jakieś narzędzie do precyzyjnego cięcia. Im lepiej dotniesz tym łatwiej spawać. Minimum kątowka 230mm lub ukośnica z stabilnym stojakiem. Dobra i sprawdzona DeWalt 350mm. Najlepiej piła taśmowa ale jak dla mnie ma trzy wady. Tnie za wolno i za dużo kosztuje do tego pierdolenie się z czyszczeniem tego gówna i chłodziwem.
Maska moze być nawet chińska byle elektroniczna. POD ZADNYM POZOREM nie spawaj zamykając oczy jak magicy elektrody i migomatu. Tig tak świeci że oślepi cię nawet przez powieki a skórę na twarzy i tak sobie spalisz po minucie spawania. ŻADNYCH OKULAROW, TYLKO PELNA MASKA. Nawet na chwile. Do tiga nie musisz mieć ciuchów do spawania. Może być nawet koszulka i dresy byle pod samą szyję żeby nic nie wystawało. Do tego rękawy kevlarowe.
Koszula nie może być biała bo cię opali nawet przez materiał. Sam spawam teraz w krótkich spodniach, czarnej koszulce i rękawek kevlarowy na lewej ręce (jestem praworęczny). Rękawiczki używam zwykle cienkie robocze bo w spawalniczych nie mam czucia jak drut podaje.
spawanie jak
:beta:


może jeszcze zbroje ma ubrać
:roberteyeblinking:
 
@szplin @respect @ktokolwiekwtemacie

Będzie podłoga z desek (nie typowy parkiet) do szlifowania i polakierowania, jakies 20m2.

Dodatkowo będę musiał jakoś przyszlifować dach tarasu od spodu (tez deski), bo ząb czasu go tknął (choć majster radzi przykryć to boazerią "bo mniej roboty", ale szczerze mówiąc, nie wierzę by boazeria przy scianie lasu nad jeziorem długo wyglądała ładnie). A deski to klimat też.

Które szlifierki w ogóle rozważać?

Myślałem o mimośrodowej, bo zdziera słabiej niż taśmowa (czołg) ale lepiej niż oscylacyjna. Poza tym taśmowej nie da się używać w praktyce inaczej niż na w miarę poziomą powierzchnię "z góry" (a przy dachu trzeba by "od spodu").

Wydaje mi się ze nie ma sensu rozwazac akumulatorowych (mam tylko dwa aku Dewalta po 4Ah)

EDIT:
Dach:
2G0A8VV.png
Polecam polerkę samochodową ..... serio
taka z miekkim startem i co ma regulacje obrotów
troche bedzie ciezka ale na płaskim załozysz papier 150 albo 180 mm to robota w oczach idzie a do trudno dostepnych miejsc kup se oscylacyjna
ja tak czysciłem cały dom....
 
Polecam polerkę samochodową ..... serio
taka z miekkim startem i co ma regulacje obrotów
troche bedzie ciezka ale na płaskim załozysz papier 150 albo 180 mm to robota w oczach idzie a do trudno dostepnych miejsc kup se oscylacyjna
ja tak czysciłem cały dom....
Kurcze a morza się tym nie zrobi?
 
No bo te polerki samochodowe sa do karoserii, czyli musza pracowac pod roznymi katami, na miekko. Jak proste dechy tym przejadę, to czy zafalowanego morza nie zrobię z podłogi
To ma samo chodzić, jak będziesz dociskał to i mimośrodową szlifierka narobisz dołów.
 
Dziś przyszegł czas na porządki
Po uzyskaniu stosownego zezwolenia wyciąłem samodzielnie sosnę 13m wysoką, ponad pół metra średnicy nad ziemią. Rusztowanie warszawskie plus lina którą przypiałem się do rusztowania żeby mieć dwie wolne ręce. Blisko domu i samochodów więc nie ma opcji żeby całe na raz. I tak zniszczyłem jedno przęsło płotu ale w sumie to niewielki wydatek.
 
Dziś przyszegł czas na porządki
Po uzyskaniu stosownego zezwolenia wyciąłem samodzielnie sosnę 13m wysoką, ponad pół metra średnicy nad ziemią. Rusztowanie warszawskie plus lina którą przypiałem się do rusztowania żeby mieć dwie wolne ręce. Blisko domu i samochodów więc nie ma opcji żeby całe na raz. I tak zniszczyłem jedno przęsło płotu ale w sumie to niewielki wydatek.
Panie takie rzeczy to się robi w niedzielę
:roberteyeblinking:
 
Back
Top