Książki

View attachment 128670

Epidemia z Wuhan opisana jakieś 30 lat wcześniej... Teorie spiskowe rulez.
Reszta opisu już się średnio zgadza :lol:

– Wuhan-czterysta jest bronią doskonałą. Zaraża tylko ludzi. Żadne inne stworzenia nie mogą go przenosić. Podobnie jak kiła nie może przetrwać poza organizmem człowieka dłużej niż minutę, co oznacza, że w przeciwieństwie do wąglika czy innych zjadliwych mikroorganizmów nie skaża przedmiotów ani całych terenów. Ginie zaraz po śmierci nosiciela, gdy tylko temperatura zwłok spada poniżej trzydziestu stopni. Dostrzegacie zalety?

Tina była zbyt zajęta synem, żeby myśleć o słowach Carla Dombeya, ale Elliot doskonale wiedział, o co mu chodzi.

– Jeśli dobrze rozumiem, Chińczycy mogliby użyć tego wirusa do unicestwienia jakiegoś miasta albo kraju, a później wkroczyć i zająć dany obszar bez konieczności przeprowadzania trudnej i kosztownej dekontaminacji.

– Zgadza się – potwierdził Dombey. – I wuhan-czterysta ma inne, równie ważne zalety w porównaniu z większością wirusów. Przede wszystkim człowiek zaraża innych już po czterech godzinach od chwili kontaktu z wirusem. To niewiarygodnie krótki okres inkubacji. Zainfekowana osoba żyje nie dłużej niż dwadzieścia cztery godziny. Większość umiera przed upływem dwunastu. Wuhan-czterysta jest gorszy niż afrykańska ebola, bez porównania gorszy. Śmiertelność w jego przypadku wynosi sto procent. Nikt zarażony nie ma szansy przeżyć. Chińczycy przetestowali to na Bóg jeden wie ilu więźniach politycznych. Nie opracowali szczepionki, nie zdołali wyizolować skutecznych przeciwciał. Wirus migruje do pnia mózgu i tam zaczyna wydzielać toksynę, która dosłownie trawi tkankę mózgową tak, jak kwas akumulatorowy rozpuszcza bawełnę. Niszczy część mózgu odpowiedzialną za autonomiczne funkcje organizmu. Serce, płuca i inne narządy przestają działać, organizm po prostu się wyłącza.
 
@osk
Ta wyszukiwarka coś ostatnio nie chce działać jak należy i nie mogę znaleźć tego posta.
Polecałeś mi kiedyś coś o tematyce II WŚ i mówiłeś, że masz przeczucie (czy wrażenie), że mi się spodoba.
Nie pamiętam co to było, książka czy film i jaki to był tytuł? :awesome:
 
1000042675.jpg
1000042674.jpg


Niby gumowa, ale nadal wredna :lesnarhappy:

Moja zrobiła mi prezent z okazji dnia chłopaka...

Niech to dundel świśnie, jak mawiała moja babcia :tysonhappy:

490 stron+50 stron przypisów...
1000042676.jpg
1000042677.jpg
 
Last edited:
Pamiętam. Książka. Łaskawe - Jonathan Littell
:eddieconspiracy:

Jeśli dobrze zrozumiałem, miało być "kontrowersyjne" przedstawienie postaci hitlerowca, inaczej niż w hollywodzkich filmach i historiach tworzonych przez żydów, inaczej niż zawsze...

Jestem dopiero na 18 stronie a już czytam, że ma zatwardzenia i regularne lewatywy, rzyga losowo jak Bastek, a do tego jest pederastą


images
 
:eddieconspiracy:

Jeśli dobrze zrozumiałem, miało być "kontrowersyjne" przedstawienie postaci hitlerowca, inaczej niż w hollywodzkich filmach i historiach tworzonych przez żydów, inaczej niż zawsze...

Jestem dopiero na 18 stronie a już czytam, że ma zatwardzenia i regularne lewatywy, rzyga losowo jak Bastek, a do tego jest pederastą


images
Oj tam, czepiasz się i tyle :joanawhat:
 
:eddieconspiracy:

Jeśli dobrze zrozumiałem, miało być "kontrowersyjne" przedstawienie postaci hitlerowca, inaczej niż w hollywodzkich filmach i historiach tworzonych przez żydów, inaczej niż zawsze...

Jestem dopiero na 18 stronie a już czytam, że ma zatwardzenia i regularne lewatywy, rzyga losowo jak Bastek, a do tego jest pederastą


images
No, czyli typowy hitlerowiec w kontekście typowych treści z Cohones.

Coś sugerujesz?
do boju.jpg
 
No, czyli typowy hitlerowiec w kontekście typowych treści z Cohones.

Coś sugerujesz?
View attachment 130629
Teraz doszedłem do fragmentu, że jego matka się prawdopodobnie prostytuowała, a on wcale nie kochał matki a nawet ją nienawidził (a ten ze zdjęcia, które wrzuciłeś patrzy na mnie kiedy o tym piszę :awesome: )

Myślę sobie, że aby taka powieść dostała zielone światło w zupełnie-niekontrolowanych-przez-żydów-media to ultimatum było takie żeby taka postać miała obrzydliwe cechy ale trochę zawoalowanie, tak aby nie rzucało się to od razu w oczy... mi się rzuciło od razu :awesome:

Jedziemy dalej! :lol:
 
Skończyłem brazos... Piękna to była przygoda ale...

szkoda ze wiele otwartych wątków nie zostało skończonych, jak nie będzie ich w laredo to :jon:
 
O cholera, jeszcze tysiąc stron przede mną :awesome:

images


:beczka:
Nie tak cię rodzice wychowali, zamiast czytać "Ruchome święto" Hemingway albo "Panny z Wilka" Iwaszkiewicza, popijając herbatę z cytryną i słuchając recitali na Konkursie Chopinowskim, to ty czytasz jakieś zberezeństwa o dymających się pedałach.
 
Obejrzałem serial, który więcej miał wspólnego z kinem superhero niż z fikcją historyczną, ale w sumie i tak mi się podobał, więc postanowiłem sięgnąć po oryginał.

Po 1 tomie - no w sumie nie wiem czego się spodziewałem. Wychodzi na to, że adaptacja jest bardzo bliska oryginałowi - poza jakimiś pomniejszymi zmianami. Radosna bajeczka, w której każdy się myli i jest niekompetentny - poza głównym bohaterem. Na plus - widać jakiś research, można sobie poczytać o dawnych zwyczajach i tradycjach.

wojny wikingów.jpg
 
Skończyłem brazos... Piękna to była przygoda ale...

szkoda ze wiele otwartych wątków nie zostało skończonych, jak nie będzie ich w laredo to :jon:
Po reklamie naszych moli książkowych w tym temacie też się skusiłem. 250 stron za mną. Dobrze się czyta i klimat dzikiego zachodu wchodzi mocno. Aż z chęcią podpierdoliłbym trochę bydła sąsiadowi i popił berbeluchy na werandzie przy zachodzącym słońcu. Na opinię cohones zawsze można liczyć.
 
Back
Top