Kryminalnie

Na mazowszu 29 latek zabił dziadków. Co ciekawe kilka lat temu jego ojciec zabił jego matkę i podpalił zwłoki. Dostał tylko 25 lat.
 
Francja. 9-latek żył 2 lata w samochodzie.


Prokurator Nicolas Heit na konferencji prasowej 10 kwietnia powiedział, że chłopiec był "blady, wyraźnie niedożywiony i nie mógł chodzić" z powodu długotrwałego siedzenia.

Według BFM sąsiedzi mówią, że chłopiec "zniknął z dnia na dzień", a jego nieobecność para tłumaczyła problemami psychicznymi dziecka i odesłaniem go do rodziny zastępczej. 43-letni ojciec podczas przesłuchania miał przyznać, że dziecko było w samochodzie od listopada 2024 roku, a on dwa razy dziennie przynosił mu wodę i jedzenie. Tłumaczył, że obecnie mieszka z 37-letnią partnerką i dwiema córkami w wieku 10 i 12 lat


Jak ustaliła stacja BFM chłopiec został przesłuchany w szpitalu przez wyspecjalizowanych śledczych. 9-latek miał im powiedzieć, że partnerka ojca "nie chciała już, by przebywał w ich mieszkaniu". Wyjaśnił, że chciała "zamknąć go w szpitalu psychiatrycznym" i w jego ocenie ojciec nie miał innego wyjścia, niż umieścić go w samochodzie. Chłopiec przez wiele miesięcy oddawał mocz do butelek i załatwiał się do worków na śmieci. Powiedział śledczym, że ostatni prysznic brał pod koniec 2024 roku, a w mieszkaniu był w 2025 roku, gdy reszta rodziny wyjechała na wakacje.

Prokuratura nie stwierdziła, by istniały dowody na to, że chłopiec zmaga się z problemami natury psychicznej i nie znaleziono żadnych danych medycznych, które by to potwierdziły. W 2024 roku uczęszczał do pierwszej klasy szkoły podstawowej, a jego "postępy w nauce były doskonałe". Siostra 9-latka zeznała śledczym, że chłopiec "zniknął" dwa miesiące po rozpoczęciu roku szkolnego. Placówka dostała od ojca informację, że jego syn będzie kontynuował naukę w innym miejscu.
 
Back
Top