torpedo
UFC Featherweight
@Scurvol powiem Ci też jak banki bez pandemii zabiorą ludziom domy, firmy.
Bez najmniejszego kombinowania.
Teraz mimo pandemii budowlańcy mają żniwa. Ceny o 60% czy 70% podskozyły i każdy buduje jak pojebany.
Każdy bierze kredyt na dom. Kiedyś dom co kosztował 2-3 lata temu 400.000 teraz zabulisz między 650.000 a 700.00.
Wibor 0.25 i marża tym samym niska jak chuj chińczyka.
Teraz pa- dźwigną za dwa, trzy lata i kredyty jebną tak w górę, że połowa ludzi się posra, bo brali na całość i mają ratę już teraz po kilka tysi i we dwóch jako tako dają ratę spłacić.
Wystarczy bez lockdownu ludzi ujebać.
Przypominam że prezes Mbanku już zapowiedział że za trzymanie pieniędzy na koncie będzie opłata.
Oczywiście jak marża się podniesie, to będzie zapaść w budowlance, a co za ttm idzie jebnie potężny sektor który jest połączony z innymi i lawina bezrobocia, obniżenia wypłat, zwolnień z pracy leci jak pojebana.
I coś czuję że dwa, trzy lata i to pierdolnie.
Bez najmniejszego kombinowania.
Teraz mimo pandemii budowlańcy mają żniwa. Ceny o 60% czy 70% podskozyły i każdy buduje jak pojebany.
Każdy bierze kredyt na dom. Kiedyś dom co kosztował 2-3 lata temu 400.000 teraz zabulisz między 650.000 a 700.00.
Wibor 0.25 i marża tym samym niska jak chuj chińczyka.
Teraz pa- dźwigną za dwa, trzy lata i kredyty jebną tak w górę, że połowa ludzi się posra, bo brali na całość i mają ratę już teraz po kilka tysi i we dwóch jako tako dają ratę spłacić.
Wystarczy bez lockdownu ludzi ujebać.
Przypominam że prezes Mbanku już zapowiedział że za trzymanie pieniędzy na koncie będzie opłata.
Oczywiście jak marża się podniesie, to będzie zapaść w budowlance, a co za ttm idzie jebnie potężny sektor który jest połączony z innymi i lawina bezrobocia, obniżenia wypłat, zwolnień z pracy leci jak pojebana.
I coś czuję że dwa, trzy lata i to pierdolnie.

Poza tym bank to nie osoba fizyczna, moze czekac lata. Jak bank udziela kredytu to tez na dluzszy okres czasu. Powiedzmy, ze wzialem kredyt na 30 lat i po 5 przestalem splacac. Bank sie doprasza, upomina az w koncu bierze










