Na pewno zmęczeni propagandą sukcesu, którą kolportowały przez dobre dwa lata polskie media i większość "niezależnych" komentatorów na YT, bazując na "wiarygodnych" ukraińskich źródłach. Bo skoro było tak dobrze, to dlaczego teraz jest tak źle?
Wielu ludzi u nas mocno pomogło, przyjmując uchodźców, dając, wożąc dary. Polska dała kupę broni, sprzętu, smarów, paliw, kasy itd.
Gdyby od początku przekaz był bardziej racjonalny -- bez kłamstw i zafałszowanego obrazu sytuacji, to byłoby mniejsze rozczarowanie. Do tego dochodzi postawa samych ukraińskich elit, która uważa, że "im się ta pomoc należy!" Ta ich roszczeniowość przy jednoczesnym olewaniu polskich postulatów o Wołyniu, o ekshumacjach. W negocjacjach odnośnie zboża z ich strony uczestniczył minister przestępca, a naszego młodego Leppera w tamtejszych mediach oczerniano. Same negocjacje to była farsa -- Rzeczypospolita się o tym swego czasu rozpisywała. Tak postępuje przyjaciel, któremu się tak pomogło?
Ich prezydent, po wielu miesiącach polskiej bezprecedensowej pomocy, na forum ONZ zrównuje nas z putinem i kacapami ze względu na to, że śmią mu zboże blokować! Potwierdzając tylko wszystkie stereotypy o ukraińcach. Można tak jeszcze długo.
Tak, to wszystko może zmęczyć.